| Opis botaniczny cytrusa |
Opis botaniczny
Termin "owoce cytrusowe" pochodzi od łacińskiej nazwy Citrus, który należy do rodziny rutowatych (Rutaceae) i obejmuje
cytryny, pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, pompele oraz wiele krzyżówek. Rodzina
rutowatych liczy ok. 149 rodzajów i ok. 1300 gatunków roślin. Są to wiecznie zielone,
średniej wielkości krzewy lub drzewa, które rosną w klimacie subtropikalnym i
tropikalnym. Do rodzaju Citrus oprócz
gatunków uprawianych, mających jadalne owoce należą także gatunki rodzące owoce
niejadalne (np. pomarańcza trójlistkowa). Są one często wykorzystywane jako podkładki
dla odmian szlachetnych, a w krajach śródziemnomorskich do obsadzania ulic i robienia
żywopłotów. Do rodziny rutowatych zalicza się także gatunki nie należące do rodzaju
Citrus, jak kumkwat należący do rodzaju
Fortunella oraz muraja należąca do rodzaju Murraya.
Pędy
Pędy u większości gatunków mają ciernie, ale spotyka się też gatunki o małych
cierniach lub bez - są to zazwyczaj odmiany uprawne. Ciernie są twarde i ostre,
czasami osiągają długość 2-3 cm. Odstraszają nieproszonych gości.
Liście
Są główną ozdobą rośliny. Są zimozielone, jajowate lub eliptyczne. Mogą być
całobrzegie lub drobno pikowane. U niektórych gatunków występuje rozszerzony ogonek
liściowy posiadający po bokach szerokie skrzydełka (petiolę), np. pompela lub
grejpfut. Cechą charakterystyczną roślin cytrusowych jest to, że gubią one dwu-,
trzyletnie liście. Wtedy błyszcząca blaszka liściowa zaczyna trzcić barwę, następnie
żółknie i odpada.
Kształty liści:
Budowa liścia:
A -kutykula
B -skórka (epiderma)
C -miękisz asymilacyjny (palisadowy)
D -miękisz gąbczasty
E -wiązka przewodząca: łyko i drewno
F -szparka i aparat szparkowy
Kwiaty
Zasługują na szczególną uwagę-są piękne, intensywnie pachnące, białe. Młode liście,
kwiaty i owoce wydzielają olejki eteryczne o silnym zapachu. Kwiat cytrusów składa się
z zielonych, małych, zrośniętych ze sobą działek kielicha, korony skladającej się z
pięciu dość dużych białych, pięknie pachnących płatków, z pręcikow i ze słupkami. U
niektorych gatunków zewnętrzna strona płatków jest różowa i wtedy pąki kwiatowe są
różowawe lub lekko purpurowofioletowe, np. mandarynki. W środku kwiatu znajuje się
rozszerzony słupek u podstawy z kulistą zalążnią. Dookoła jest dużo pręcików, które są
zrośnięte u podstawy. Szyjka pręcika kączy się maczugowatym, wilgotnym znamieniem, do
ktorego łatwo przykleja się pyłek. Słupek jest górny, zbudowany z 8-15 owocolistkow.
Zalążnia podzelona jest na tyle samo komór.
Owoc
Owoc powstaje po zapyleniu, który do osiągnięcia dojrzałości potrzebuje od 6-14
miesięcy (zależy od gatunku). Wtedy zielona barwa skórki zmienia się na żółtą lub
pomarańczową. Owoc tworzy się z zalążni słupka. ze ścian zalązni od wnętrza wrastają
wloski, które zmieniają się stopniowo w wydłużone, pęcherzykowate utwory napełnione
sokiem. Utwory te rozrastając się wypełniają sczelnie sokiem, stanowiąc jędrne
segmenty owocu. Segmenty te łatwo można od siebie oddzielić, jak np. u mandarynki, lub
ściśle do siebie przylegają, jak u grejpfruta czy pompeli.
Jest to rodzaj jagody zwana hesperidium o okryta grubą skórką. Zewnętrznie owoce
cytrusowe znacznie się od siebie różnią, ale budowę mają taką samą. Owoc sklada się z
trzech warst- egzokarpu, mezokarpu i endokarpu. Zewnętrzną część owocu stanowi cienka
warstwa egzokarpu. Jest on zielony u młodych owoców, a w miarę jego dojrzewania barwa
zmienia się na żółtą lub pomarańczową. W egzokarpie znajdują się gruczoły wytwarzające
olejki eteryczne nadające mu gorzki smak. Ta część owocu nie jest spożywana na surowo,
tylko po skandyzowaniu skórki. Jedynie kumkwaty i pochodzące od niego krzyżówki skórkę
mają jadalną na surowo. Środkowa część owocu zwana jest mezokarpem i jest gruba, biała
i bez gruczołów wydzielających olejki eteryczne. Ma ona wysoką zawartość witaminy C i
jest uważana za bardzo zdrową część owocu, ale niechętnie jest zjadana. Wyjątkowo
gruby mezokarp ma pompela, a cienki klementynka. Endokarp stanowi wewnętrzną warstwę
ściany zalążni. Zbudowany jest z pęcherzyków wypełnionych sokiem. Ta część jest
zasadniczą, jadalną częścią owoców cytrusowych i bardzo smaczną.
Budowa owocu cytrusowego:
Nasiono:
a - łupina
b - bielmo
c - liścienie
d - zarodek
Na owocowanie cytrusa pozyskanego z nasiona trzeba czekać 15-25 lat (w szklarni 7-10),
choć można się też w ogóle nie doczekać przy nieodpowiednich warunkach. Można takie
drzewko zaszczepić, lecz wiąże się to z koniecznością zdobycia zrazu (gałązki do
szczepienia), operacji na roślinie i oczekiwania na przyjęcie się zrazu. Uzyskanie
owoców przez szczepienie rośliny pozyskanej z nasiona nie jest jednak według mnie tak
satysfakcjonujące, jak wyhodowanie owocującego drzewka bez stosowania na nim zabiegów
inwazyjnych takich, jak szczepienie. Aby przyspieszyć oczekiwania na owocowanie do
kilkunastu lat, należy zapewnić warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych,
intensywnie przycinać młode pędy, odginać gałązki ku dołowi (przez przywiązywanie ich
do głównego pędu lub przywiązywanie do nich lekkich kamyków na sznurkach). Na
szczęście są sposoby na uzyskanie owocującego cytrusa już po: 5-7, a dla niektórych
gatunków, takich jak kumkwaty, limonki lub kalamondyny po 2-5 latach, ponieważ
naturalnie owocują one o wiele szybciej niż pozostałe cytrusy.
W przypadku a) owocowanie jest wynikiem posadzenia nasiona wielozarodkowego (nasiono,
którego własnością jest poliembrionia - "zdolność do powstawania kilku lub większej
liczby zarodków z jednej komórki jajowej. Nasiona poliembriony wydają nie po jednej
sadzonce, jak zwykłe nasiona, lecz po kilka sadzonek. W ten sposób możemy uzyskać z
jednego nasiona kilka niezależnie rozwijających się sadzonek, z których jedna
zaowocuje już po 5-7 latach. Sadzonka taka dokładnie odziedziczy cechy drzewa
macierzystego, więc w taki sposób uda nam się wyhodować drzewko szlachetne z nasiona
(lecz będzie to ciągle metoda rozmnażania wegetatywnego, czyli bezpłciowego - przez
poliembrionię). Pozostałe sadzonki, które wyrosną z takiego nasiona będą całkiem
nowymi krzyżówkami cytrusów ze swoich poprzednich pokoleń. Nasiona wielozarodkowe
można pozyskać z pomarańczy, limy (jednak rzadko posiadają one nasiona - na 100
limetek przypada podobno 1 nasiono), grejpfruta, mandarynki, kalamondyny (około 80%
jej nasion, to nasiona wielozarodkowe) i cytryny. Nasiona takie można rozpoznać w
następujący sposób: należy moczyć je w ciepłej wodzie przez 2-3 dni, dzięki czemu
będzie można łatwo zdjąć z nich zewnętrzną twardą, jasną skórkę i następną delikatną
brązową skórkę (zostawiając przy tym na końcu nasiona bordową "czapeczkę", aby bielmo
rozdzielone na ilość liścieni nie rozpadło się), przez co będzie można zaobserwować
ilość zarodków lub ilość części bielma. Cytrusy są dwuliścienne, co oznacza, że
zarodek posiada dwa liścienie (nasiono dwuliścienne: a - łupina, b - bielmo, c -
liścienie, d - zarodek). Gdy nasiono jest jednozarodkowe, na jego czubku widnieje
jeden zielony zarodek, a bielmo jest podzielone wyraźną linią na dwie części. Gdybyśmy
zdjęli z drugiego końca nasiona "czapeczkę" i wrzucili je na chwilę do wody, nasiono
jednozarodkowe rozchyliłoby się na dwie części. Gdyby nasiono było wielozarodkowe,
bielmo składałoby się z tylu segmentów, ile liścieni, czyli co najmniej czterech,
ponieważ na jeden zarodek przypadają dwa liścienie.
Różne kształty nasion:
|
| Autor: Sławomir |
| Phytophthora gummosis gumoza i postępowanie. |
Na dolnej części pnia Clementynki zauważyłem punktowe wycieki o bursztynowym zabarwieniu przypominające wyciek gumozy:

Znalazłem niestety lub stety, na szczęście, na anglojęzycznych stronach o cytrusach, co zaatakowało moje drzewko. Otóż jest to choroba grzybowa spowodowana przez Phytophthora gummosis.
SYMPTOMY :
Wczesne symptomy Phytophthora gummosis objawiają się sączeniem z małych pęknięć w zakażonej korze, co obrazuje wysiękiem gumozy na pniu drzewka . Gumoza może zostać zmyta podczas silnego lub obfitego deszczu. Kora pozostaje twarda, sucha a w krańcach szczelin i pęknięć silnie zdegradowana. Uszkodzenia postępują dookoła obwodu pnia, wolno opasując drzewo. Roślina może zginąć szybko w ciągu jednego roku, przy warunkach sprzyjających rozwojowi choroby lub może zamierać powoli latami.
Grzyby Phytophthora są obecne w prawie wszystkich sadach drzew cytrusowych. W wilgotnych warunkach, grzyby doprowadzają do rozwoju dużych ilości ruchliwych zoospor, które przedostają się na pień drzewa lub pień jest przez nie "ochlapywany". Phytophthora powodujące gummosis rozwijają się szybko w wilgotnych i chłodnych warunkach. Gorąca pogoda latem zwalnia postęp choroby i pomaga w schnięciu i leczeniu uszkodzeń.
Wtórne infekcje często występują przez uszkodzenia wywołane przez Phytophthora. Te wtórne infekcje powodują zamieranie i przebarwianie drewna, pędów, gałęzi, w przeciwieństwie do pierwotnej infekcji Phytophthora, która nie powoduje takich przebarwień . { być może tu tkwi tajemnica czernienia gałązek i całych roślin a następnie ich zamierania } :neutral:
Przeciwdziałanie infekcjom spowodowanym przez Phytophthora gummosis skupia się na zapobieganiu powstawania warunków sprzyjających takim infekcjom i rozwoju choroby. Wszystkie odmiany uprawne cytrusów jak i ich "potomstwo" są podatne na infekcję pod właściwymi, środowiskowo warunkami.
Środki zaradcze :
Roślina powinna rosnąć na wzniesieniu, nasypie{ dotyczy pewnie sadów} lub być wystarczająco wysoka tak aby ziemia nie obsypywała lub okrywała pnia, wystarczającym jest aby zakrywała pierwsze boczne korzenie. Poprawianie jakości gleby lub zapobieganie problemom wodnym jest istotne dla wyzdrowienia { można tu wnioskować, że zbytnia wilgotność jest niewskazana jak i zbytnie przelanie gleby, ja wcześniej zauważyłem biały nalot na glebie, więc grzyb był, ograniczyłem się jednak tylko do spryskania powierzchni ziemi preparatem grzybobójczym}. Oprócz polepszania warunków, można zatrzymać rozwój choroby przez usuwanie ciemnych plam na korze, chorej kory i pasa wraz ze zdrową tkanką kory dookoła marginesów infekcji tak aby widoczna była zielonkawa część kory. Należy pozwolić takiej powstałej ranie dobrze wyschnąć. Można również zeskrobać chorą korę lekko, by znaleźć obwód uszkodzenia i wtedy użyć palnika gazowego {lub jakiegokolwiek innego}, by wypalić uszkodzenie i margines (2.5 cm) dookoła tego. Po wszystkim należy kontrolować takie miejsca często w ciągu kilku miesięcy i powtórzyć w razie konieczności.
Zadowalające Metody :
Zachowanie powyższych warunków oraz stosowanie preparatów miedziowych dają satysfakcjonujące efekty na zainfekowanym drzewie cytrusowym.
Późne symptomy zainfekowania Phytophthora gummosis są wyraźne do rozpoznania, za to wczesne symptomy często bardzo trudno rozpoznać. Jeszcze wczesne wykrycie i szybkie działanie zaradcze są istotne dla ratowania drzewa. Jeżeli 50% lub więcej pnia lub regionu korony na dojrzałym drzewie jest zainfekowane, to może być bardziej ekonomicznym, by zastąpić drzewo niż próbować kontrolować infekcję. {smutne}
Podczas przesadzania lub zakupu nowej rośliny, należy dokładnie obejrzeć dolną część pnia i nie używać zakażonej gleby do innych roślin bądź taką ziemię dokładnie odkazić.
Rośliny należy kontrolować kilka razy do roku w celu wykrycia symptomów choroby. Należy szukać znaków gumowania na niższych partiach pnia i korony oraz kontrolować zbytnie zasypywanie lub obsypywanie pnia ziemią a także nie dopuszczać do rozwoju młodych pędów zasypanych ziemią. Kiedy wykryje się wycieki gumy, sprawdzić ziemię i zastosować osuszanie. Systemowe środki grzybobójcze mogą kontrolować Phytophthora gummosis oraz chronić od infekcji.
Tłumaczenie wykonałem przy pomocy translatora oraz słowników, mam nadzieje że przyda się ta informacja na naszym forum w przyszłości bo jak widać jest to częste zjawisko w sadach cytrusowych a także w domowej hodowli co pokazuje przypadek mojego drzewka.
A teraz krótki opis podparty dokumentacją fotograficzną z przeprowadzonego zabiegu usunięcia wycieków i chorej tkanki z pnia mandarynki. Istotnym jest tu działanie w miarę sterylnych warunkach z czystymi narzędziami.
Na początku, po ścięciu wierzchniej warstwy kory wraz z widocznym "pęcherzem" wycieku gumozy, ukazała się zainfekowana tkanka:

przy czym można zauważyć gdzie znajduje się żywa tkanka (kolor zielony pod korą) a które miejsca uległy infekcji, zauważyłem też, że po ścięciu widocznie zainfekowanej kory, widać było zainfekowane miejsca znajdujące się pod zdrową korą, nie dające żadnych wycieków na zewnątrz, co wskazuje na to, że długo można nie zauważać tego, że roślina została zainfekowana dopóki nie pojawią się wycieki gumozy. Miejsca wycieków na korze są małe natomiast uszkodzenia pod korą jak widać powyżej, rozległe.
Dla porównania pozwoliłem sobie nieznacznie skrzywdzić swoją mandarynkę, poniekąd chciałem sprawdzić podejrzane miejsce, po ścięciu wierzchniej warstwy kory powyżej miejsca infekcji widać znaczną różnicę w kolorze tkanki zdrowej :

Oraz fotki po nałożeniu "opatrunku" z preparatu grzybo i bakteriobójczego :

Preparatem jaki użyłem był najzwyklejszy miedzian z wyciągiem z czosnku (wyciskany sok ze świeżego czosnku dodany do miedzianu ), można użyć również zwykłej emulsji z dodatkiem Miedzianu (1:1) do malowania ran - to mikstura Czarodzieja. Dobrze byłoby zastosować lekki oprysk miedzianem lub innym grzybobójczym łącznie z lekkim podlaniem tym roztworem podłoża. W przypadku mojej mandarynki nowe objawy choroby się nie pojawiły
Opis, mojego autorstwa, przeniosłem z innego forum o cytrusach, by mógł służyć każdemu kto będzie potrzebował pomocy.
|
| Autor: horvat |
| Phythopthora spp. i rot rot |
Grzyb Phytophthora spp. lub Phytophthora rot rot może spowodować zgnicie korzenia a to z kolei powoduje powolne zamieranie cytrusa, często dotyczy to młodych roślin, ponieważ ich system korzeniowy jest jeszcze dość słabo wykształcony. Liście zaczynają żółknieć a następnie spadają, dotyczy to również liści zielonych, które często bledną, w zależności od stopnia infekcji. Grzyb rozkłada korzenie czyniąc je niezdolnymi do asymilacji wody i składników odżywczych, powodując ich znaczny niedobór. Ponieważ drzewo marnieje, dostarczamy więcej wody, myśląc że jej brak może być tego przyczyną a tym samym zapewniamy grzybom doskonałe środowisko, "zachęcając" je do pogłębiania infekcji korzeni. Korzenie zakażone przez Phytophthora spp. są brązowe, (zdrowe korzenie są barwy jasno brązowej tzw . lekka opalenizna). Zewnętrzna warstwa korzenia (tzw. kora) oddziela się łatwo zostawiając nietknięty rdzeń korzenia. Objawami zakażonej rośliny może być również niewielka ilość korzeni pozostałych przy zdrowiu a także niewielka ich ilość z uwagi na porażenie chorobą. Sposobem na sprawdzenie stanu zdrowia korzenia to lekko skrobnąć paznokciem wzdłuż korzenia. Na zakażonych korzeniach ich kora (zewnętrzna okrywa)) łatwo się oddziela od centralnego rdzenia. W celu ratowania rośliny należy zastosować odpowiednie osuszanie gleby i unikać jej nadmiernego przelania i nadmiernej wilgotności. Jeżeli uszkodzenia korzeni są minimalne, zmniejszona ilość nawadniania może przynieść poprawę. Co ciekawe, grzyby z rodzaju Phytopthora mogą atakować zarówno korzenie jak i pień, lub gałęzie (pędy) rośliny np. wspomniana w innym artykule gumoza, powodując przemieszczanie infekcji w inne części rośliny. Na pędach, bądź gałązkach powoduje ich zasychanie i ciemnienie, na pniu powodują pęknięcia i wyciek gumozy itp.
Rodzaje Phytophthora odnoszą się do uśpionych zarodników, które przeżywają lata w wilgotnej glebie z uwagi na brak odpowiedniego gospodarza, jednak jeżeli gleba jest zupełnie wysuszona, jest mało prawdopodobne aby zarodniki przeżyły dłużej niż kilka miesięcy. Kiedy zarodniki trafią na odpowiedniego „gospodarza „ i dogodną wilgotność, obecne w glebie zarodniki kiełkują, by doprowadzić do ruchliwych zarodników, które mogą bezpośrednio spenetrować korzenie, gałęzie lub koronę, o ile obecna jest duża wilgotność. Rany nie są wymagane dla infekcji.. Czynnik chorobotwórczy może zostać rozciągnięty poprzez opady deszczu lub podlewanie albo zraszanie w nadmiernej ilości, spływ wody i ruch zanieczyszczonej gleby. Zalana i nasycona wodą gleba sprzyja rozprzestrzenianiu się grzyba Phytophthora na zdrowe rośliny. Gnicie korzeni cytrusów spowodowane grzybem rozwija się najintensywniej wiosną i wczesnym latem, kiedy jest ciepło i wilgotno. Zastosowanie tutaj mają preparaty grzybobójcze, zarówno do oprysku jak i podlania zakażonej gleby oraz właściwe osuszenie podłoża i kontrola wilgotności. Poniżej fotka zainfekowanego korzenia. Materiał źródłowy, jak i fotka pochodzą ze stron UOC, opracowanie i tłumaczenie własne.

Brązowawe smugi w zakażonych korzeniach
|
| Autor: horvat |
|