To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Cytrusy i Egzotyka
Forum o roślinach Cytrusowych, Egzotycznych i innych doniczkowych uprawianych w domu, pomoc związana z uprawą, porady dotyczące Twoich roślin, diagnostyka i identyfikacja chorób i szkodników. Dołącz do nas a Twoje rośliny będą pod okiem fachowców.

Choroby roślin cytrusowych - Phytophthora gummosis gumoza i postępowanie.

horvat - 2010-04-17, 21:22
Temat postu: Phytophthora gummosis gumoza i postępowanie.
Na dolnej części pnia Clementynki zauważyłem punktowe wycieki o bursztynowym zabarwieniu przypominające wyciek gumozy:



Znalazłem niestety lub stety, na szczęście, na anglojęzycznych stronach o cytrusach, co zaatakowało moje drzewko. Otóż jest to choroba grzybowa spowodowana przez Phytophthora gummosis.

SYMPTOMY :
Wczesne symptomy Phytophthora gummosis objawiają się sączeniem z małych pęknięć w zakażonej korze, co obrazuje wysiękiem gumozy na pniu drzewka . Gumoza może zostać zmyta podczas silnego lub obfitego deszczu. Kora pozostaje twarda, sucha a w krańcach szczelin i pęknięć silnie zdegradowana. Uszkodzenia postępują dookoła obwodu pnia, wolno opasując drzewo. Roślina może zginąć szybko w ciągu jednego roku, przy warunkach sprzyjających rozwojowi choroby lub może zamierać powoli latami.

Grzyby Phytophthora są obecne w prawie wszystkich sadach drzew cytrusowych. W wilgotnych warunkach, grzyby doprowadzają do rozwoju dużych ilości ruchliwych zoospor, które przedostają się na pień drzewa lub pień jest przez nie "ochlapywany". Phytophthora powodujące gummosis rozwijają się szybko w wilgotnych i chłodnych warunkach. Gorąca pogoda latem zwalnia postęp choroby i pomaga w schnięciu i leczeniu uszkodzeń.

Wtórne infekcje często występują przez uszkodzenia wywołane przez Phytophthora. Te wtórne infekcje powodują zamieranie i przebarwianie drewna, pędów, gałęzi, w przeciwieństwie do pierwotnej infekcji Phytophthora, która nie powoduje takich przebarwień . { być może tu tkwi tajemnica czernienia gałązek i całych roślin a następnie ich zamierania } :neutral:
Przeciwdziałanie infekcjom spowodowanym przez Phytophthora gummosis skupia się na zapobieganiu powstawania warunków sprzyjających takim infekcjom i rozwoju choroby. Wszystkie odmiany uprawne cytrusów jak i ich "potomstwo" są podatne na infekcję pod właściwymi, środowiskowo warunkami.

Środki zaradcze :
Roślina powinna rosnąć na wzniesieniu, nasypie{ dotyczy pewnie sadów} lub być wystarczająco wysoka tak aby ziemia nie obsypywała lub okrywała pnia, wystarczającym jest aby zakrywała pierwsze boczne korzenie. Poprawianie jakości gleby lub zapobieganie problemom wodnym jest istotne dla wyzdrowienia { można tu wnioskować, że zbytnia wilgotność jest niewskazana jak i zbytnie przelanie gleby, ja wcześniej zauważyłem biały nalot na glebie, więc grzyb był, ograniczyłem się jednak tylko do spryskania powierzchni ziemi preparatem grzybobójczym}. Oprócz polepszania warunków, można zatrzymać rozwój choroby przez usuwanie ciemnych plam na korze, chorej kory i pasa wraz ze zdrową tkanką kory dookoła marginesów infekcji tak aby widoczna była zielonkawa część kory. Należy pozwolić takiej powstałej ranie dobrze wyschnąć. Można również zeskrobać chorą korę lekko, by znaleźć obwód uszkodzenia i wtedy użyć palnika gazowego {lub jakiegokolwiek innego}, by wypalić uszkodzenie i margines (2.5 cm) dookoła tego. Po wszystkim należy kontrolować takie miejsca często w ciągu kilku miesięcy i powtórzyć w razie konieczności.

Zadowalające Metody :
Zachowanie powyższych warunków oraz stosowanie preparatów miedziowych dają satysfakcjonujące efekty na zainfekowanym drzewie cytrusowym.


Późne symptomy zainfekowania Phytophthora gummosis są wyraźne do rozpoznania, za to wczesne symptomy często bardzo trudno rozpoznać. Jeszcze wczesne wykrycie i szybkie działanie zaradcze są istotne dla ratowania drzewa. Jeżeli 50% lub więcej pnia lub regionu korony na dojrzałym drzewie jest zainfekowane, to może być bardziej ekonomicznym, by zastąpić drzewo niż próbować kontrolować infekcję. {smutne}
Podczas przesadzania lub zakupu nowej rośliny, należy dokładnie obejrzeć dolną część pnia i nie używać zakażonej gleby do innych roślin bądź taką ziemię dokładnie odkazić.


Rośliny należy kontrolować kilka razy do roku w celu wykrycia symptomów choroby. Należy szukać znaków gumowania na niższych partiach pnia i korony oraz kontrolować zbytnie zasypywanie lub obsypywanie pnia ziemią a także nie dopuszczać do rozwoju młodych pędów zasypanych ziemią. Kiedy wykryje się wycieki gumy, sprawdzić ziemię i zastosować osuszanie. Systemowe środki grzybobójcze mogą kontrolować Phytophthora gummosis oraz chronić od infekcji.

Tłumaczenie wykonałem przy pomocy translatora oraz słowników, mam nadzieje że przyda się ta informacja na naszym forum w przyszłości bo jak widać jest to częste zjawisko w sadach cytrusowych a także w domowej hodowli co pokazuje przypadek mojego drzewka.

A teraz krótki opis podparty dokumentacją fotograficzną z przeprowadzonego zabiegu usunięcia wycieków i chorej tkanki z pnia mandarynki. Istotnym jest tu działanie w miarę sterylnych warunkach z czystymi narzędziami. 8-)

Na początku, po ścięciu wierzchniej warstwy kory wraz z widocznym "pęcherzem" wycieku gumozy, ukazała się zainfekowana tkanka:


przy czym można zauważyć gdzie znajduje się żywa tkanka (kolor zielony pod korą) a które miejsca uległy infekcji, zauważyłem też, że po ścięciu widocznie zainfekowanej kory, widać było zainfekowane miejsca znajdujące się pod zdrową korą, nie dające żadnych wycieków na zewnątrz, co wskazuje na to, że długo można nie zauważać tego, że roślina została zainfekowana dopóki nie pojawią się wycieki gumozy. Miejsca wycieków na korze są małe natomiast uszkodzenia pod korą jak widać powyżej, rozległe.

Dla porównania pozwoliłem sobie nieznacznie skrzywdzić swoją mandarynkę, poniekąd chciałem sprawdzić podejrzane miejsce, po ścięciu wierzchniej warstwy kory powyżej miejsca infekcji widać znaczną różnicę w kolorze tkanki zdrowej :



Oraz fotki po nałożeniu "opatrunku" z preparatu grzybo i bakteriobójczego :



Preparatem jaki użyłem był najzwyklejszy miedzian z wyciągiem z czosnku (wyciskany sok ze świeżego czosnku dodany do miedzianu :mrgreen: ), można użyć również zwykłej emulsji z dodatkiem Miedzianu (1:1) do malowania ran - to mikstura Czarodzieja. Dobrze byłoby zastosować lekki oprysk miedzianem lub innym grzybobójczym łącznie z lekkim podlaniem tym roztworem podłoża. W przypadku mojej mandarynki nowe objawy choroby się nie pojawiły ;-)

Opis, mojego autorstwa, przeniosłem z innego forum o cytrusach, by mógł służyć każdemu kto będzie potrzebował pomocy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group