Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Rozmnażanie cytrusów » Ukorzenianie Cytrusów.

Przesunięty przez: center80
2014-03-16, 19:31
Ukorzenianie Cytrusów.
Autor Wiadomość

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 00:46   

A gdyby je nie przesadzać tylko podlać odrobiną biohumusu? By dać im mały zastrzyk energii? <?>
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-07, 11:23   

A jest w tym biohumusie fosfor?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 12:53   

Nie ma składu napisanego. Ponoć to czysty biohumus EkoDarPol
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-07, 18:24   

Jest specjalna mieszanka z biohumusem do ukorzeniania roślin. Na Twoim miejscu jedną roślinkę nim bym podlał, a drugą zwykłą wodą. Po tygodniu-dwóch jak nie ma efektów ubocznych, wdrożyłbym takie podlewanie wobec drugiej roślinki.

Co do mieszanki z biohumusem - dziś spróbuję wymieszać ziemię z biohumusem i w nią dam zrazy, bez ukorzeniacza - bo coś mi się wydaje, że pogarsza sytuację. Zobaczymy jak długo przeżyją (przypominam - w zwykłej średnio 7-10 dni). Dam znać.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
  
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-07, 20:22   

A nie lepiej podlać niewielką ilością nawozu do cytrusów
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-07, 20:40   

Nie! Zdecydowanie nie. Różnica między nawozem do cytrusów, a Biohumusem jest taka, że tym drugim nie przenawozisz. Można rozcieńczyć nawóz do cytrusów, ale istnieje mega ryzyko, że albo przenawozisz, albo to nic nie da. Biohumusem może podlewać nawet wprost do doniczki.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-07, 21:33   

Biohumus poprawia żyzność gleby, związki mineralne nie są bezpośrednio dostępne dla rośliny, dlatego nie przenawozi się, chyba że to biohumus-mineralny. Biohumus to inaczej lepsza wersja kompostu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 21:50   

Robcioo, zanim przeczytałem twoja mądrą radę podlałem oba biohumusem. Będzie to nauka dla nas wszystkich. Tak jak wcześniej pisałem wydaje mi się kluczowym momentem jest przejście zrazu z fazy ukorzeniania do fazy wzrostu. Korzenie są, podłoże jest jałowe i roślina wymaga albo przesadzenia, albo właśnie jakiegoś zastrzyku w postaci nawozu. Druga opcja wydała mi się mniej niebezpieczna dla roślinki. Zdecydowałem się na biohumus z powodów jakie ty i Center napisaliście. Z jakiegoś powodu sporo roślin nawet ładnie ukorzenionych padało wielu forumowiczom. Nie widziałem tu na forum jakiegoś opisu okresu w życiu cytrusa - od ukorzenienia do zadomowienia się w nowym właściwym podłożu.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-07, 22:14   

Ryzykownie, ale...możliwe, że też bym tak postąpił.
Podlałeś rozcieńczonym, czy prosto z butelki? Ja bym jednak rozcieńczył jakieś 50/100%, dla spokoju ducha :) . Choć i 100% nie powinno zaszkodzić (mam taką nadzieję).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 22:17   

Polałem mocna rozcieńczonym, dlatego chyba nie powinno zaszkodzić. Boję się tylko czy nie jest aby za mokro. :(
  
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-07, 22:23   

Wilgoć może zaszkodzić, jeśli jakoś możesz odlać to spróbuj.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 22:27   

Ta cała ziemia kokosowa chłonie wodę jak gąbka :( Doniczki są ciężkie jak diabli. Czuję w kościach, że się złamię i przesadzę do czegoś bardziej przepuszczalnego.
  
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-07, 22:30   

Ale czy jest mokro, może ma dużą pojemność wodną?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-07, 22:34   

Fakt błoto to nie jest, rzeczywiście ma dużą pojemność wodną dlatego ją polecali. :) Ma ponoć "zdolność do zatrzymywania dużych ilości wody"
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-09, 19:28   

Mandarynka z gałązki od mandarynki znalezionej w szkole troche urosła <mrgreen>
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-09, 19:53   

Ale, że która? Że ta??



Nooo...idzie jak przecinak :P . Oczywiście taki żart :P
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-09, 20:01   

A to obwiązane to szczepienie?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-09, 20:08   

Szczepienie ale nie udane a tamto drugie co Robcioo zaznaczył to siewka truskawki mam jeszcze 5 takich siewek z nasion zbieranych pod koniec października z tej truskawki co w domu rośnie :P :D
_________________
Adrian
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-09, 21:28   

Adrian napisał/a:
Mandarynka z gałązki od mandarynki znalezionej w szkole troche urosła <mrgreen>

Hmm, <shock> bez korzeni, a urosła. To chyba pierwszy taki przypadek w historii :) Może ktoś ją złapał i pociągnął do góry? ;)
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-09, 21:49   

Ale mi nie chodzi o gałązke tylko o te listki co wypuszcza :P
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-09, 22:00   

Bardzo silny zraz - puszcza listki jeszcze "starymi sokami". Też tak miałem - za chwilę mogą opaść :( . Zapewne zauważyłeś, że listki zaprzestały przyrostu? :) .

Miałem ładniejsze kułeczko :P
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-09, 22:14   

Nawet kwitnąć może bez korzeni......
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-10, 21:02   

Po waszych słowach postanowiłem jeszcze raz rozkopać ziemię. Tym razem głęboko. Nie ma korzeni <beczy> . Nie mam pojęcia jak ja je wtedy zobaczyłem <oops> . Opadły mi witki. Po dwóch miesiącach nic. Dziwne bo zrazy zielone. Tylko teraz po ich wyciągnięciu i włożeniu z powrotem to zupełnie straciłem nadzieję. :(
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-10, 21:09   

Daj go w chłodniejsze miejsce, tak żeby miał wilgotno, ale nie za mokro i spokojnie wytrzyma do wiosny, jak już wytrzymał 2 miesiące. Potem się spokojnie już ukorzeni.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-10, 21:47   

Mietek - ja też testuję sposób przechowania zrazów do wiosny. Mam około 10 w torebce strunowej, którą dałem do lodówki. Zobaczymy - Center mi tak doradził. Jak się nie uda - Center na wiosnę wysyła wszystkim 20 zrazów różnych gatunków cytrusów :D . Szefie - podać adres? :P :P :P Nie to, że w to nie wierzę...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-10, 21:53   

U mnie często ukorzeniały się zrazy całą zimę i stojąc na zimnym parapecie wcale nic im się nie stało, zrazy głównie ginęły, jak się przesadziło z podlewaniem i zaczęły czernieć.

Nawet sobie nie wyobrażam, żeby tyle mieć zrazów.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-11, 07:15   

Wczoraj zostawiłem Pusie u siebie w pokoju i ona się zajęła moimi ukorzeniarkami najbardziej ucierpiała gałązka mandarynki znalezionej w szkole, bo jak Pusia zwaliła ukorzeniarke z parapetu to się ziemia rozsypała i odpadły te listki co wypuściła <beczy> <beczy> i czy się wypuści od nowa <?>

[ Komentarz dodany przez: Okarynek1: 2017-12-11, 07:47 ]
Pusia rozrabiała <wnerw> może coś wypuści jeszcze.
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-11, 07:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-12-11, 07:41   

center80 napisał/a:


Nawet sobie nie wyobrażam, żeby tyle mieć zrazów.

Zrobić tak,kupić dorodnego cytrusa i pociąć na kawałki.Zrazów będzie moc. <spoko>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-11, 12:47   

Oj szkoda byłoby cytrusa pociąć lepiej co roku po kilka gałązek z niego.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-11, 16:50   

A jak ci się nic nie przyjmie i ten dorodny cytrus się nie opuści :P
_________________
Adrian
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-11, 17:02   

To wyślę Adrianowi donicę.....
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-11, 20:50   

Adrian - współczuję - normalnie winowajcy bym... <wnerw2> <pała> <kucharz> <zdrowie> . W każdym razie albo przezimujesz zraz w chłodzie do wiosny, albo będziesz kontynuował zabawę. W biedronce pojawiły się mandarynki z gałązkami :P .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-11, 21:13   

A winowajca tak jak_by nigdy nic przyszła i se pomruczała i się połasiła, ale już wstępu do mojego pokoju nie ma. Mam nadzieję, że gałązka wybaczy Pusi i się wypuści.
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Robcioo 2017-12-11, 21:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-11, 21:22   

W Kauflandzie też widziałem pakowane mandarynki z listkami
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-11, 21:23   

Ja po takim czymś, próbowałbym ukorzenić...Pusię i to w wodzie ;) . W każdym razie już wiesz, że zrazik nie miał korzeni i za wcześnie się cieszyłeś :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-12-11, 22:28   

Jak gałązki są prawidłowo przycięte to,może się ukorzenią.Raczej takie bez stopki używamy do szczepienia,albo przycinamy pod oczkiem.Myślę że Adrian wie od dziadka jak się zabrać za takie zabiegi.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-12, 19:02   

A Pusia po tym wszystkim chciała żebym jej szyneczki dał :P
_________________
Adrian
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-12, 19:52   

Moja ukorzeniana kalamondyna variegata ma pączek. Co robić? Chyba trzeba go oderwać, ale kilka dni temu jak napisałem, że obrywałem pączek cytrynie to chyba Okarynek napisał, że to pobudza do kwitnienia.
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-12, 19:54   

Jak oberwiesz, to będzie chciała jeszcze raz zakwitnąć.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-12-12, 19:56   

Mowa o szczepieniu a Adrian o karmieniu kota <myśli>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 184
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-12, 19:59   

To nic nie robić? Kwitnięcie nie osłabi roślinki? Zamiast siły w tworzenie korzeni przeznaczy na kwiaty? :(
PS. Cały rok czekałem aż zakwitnie mi mój Limekwat i Kumkwat i nie zakwitły. Teraz czekam na korzenie to mam kwiaty. :(
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-12-12, 20:03   

Zostaw kwiatek sam odpadnie,cierpliwie czekamy <myśli> cytrusek chce żyć.
Cytrus czuje zagrożenie przetrwania gatunku i wtedy intensywnie kwitnie.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: Wczoraj 17:33   

Też bym zostawił kwiatka. W sumie to nie kwitnienie, a owocowanie osłabia rośliny, dlatego przy roślinach balkonowych nie obcinamy kwiatów, a nasiona :) . Jak roślina będzie zbyt słaba to zrzuci niepotrzebny balast :) . Ładna roślinka. Chyba będę musiał się do kogoś uśmiechnąć :P .

Adrian - pojawiły się w Lidlu pomarańcze z gałązkami. Jak ukorzenisz to jesteś mistrz!!! :D .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: Wczoraj 21:20   

Byłem dzisiaj w lidlu i gałązki pomarańczy są uschnięte :(
_________________
Adrian
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: Wczoraj 21:27   

W Kauflandzie są pakowane, tam zobacz
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: Wczoraj 22:33   

A ja od siebie dodam odnośnie zrazów mandarynek sklepowych:

1. Padają jak włoży się je do bardzo wilgotnej (nie błoto!) ziemi.
2. Padają jak podleje się je, albo wcześniej wymiesza ziemię z biohumusem - 2 dni i po nich (rekord!!!). Może mieć to jednak związek z pkt. 1
3. Padają jak się je spryskuje wodą, ale może mieć to związek z pkt. 1 :D


Aktualnie od dwóch tygodni pozostało mi może z 10 zrazów. Dwa kubeczki - jedne z ukorzeniaczem, drugie bez. Dziwne, że wszystkie żyją - zazwyczaj już część padała. Aha - jeden kubeczek na akwarium, drugi na szafie niedaleko okna. Ponieważ ziemia nie była podlewana, a zrazy umieściłem w takiej, jaka była w worku - nie męczy ich już pleśń, intensywne parowanie w buteleczkach itd...Wietrzenie także mogę robić tylko w celach symbolicznych. Jak wytrzymają jeszcze 10 dni to będzie kolejny rekord (tym razem w drugą stronę). I na tym kończę zabawę w tym roku z ukorzenianiem :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 196
Skąd: Bączl

Wysłany: Dzisiaj 8:01   

A u mnie gałązki żyją tylko liście im odpadły jedynie 1 ma liście i czy takie bezlistne gałązki się ukorzenią
_________________
Adrian
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: Dzisiaj 9:53   

Czekaj cierpliwie,jak gałązki były odpowiednio przygotowane do ukorzeniania to szanse są.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora