Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Kalamondyna » Moja ex Klamondyna mietek77

Moja ex Klamondyna mietek77
Autor Wiadomość

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-10-10, 21:04   

Ogranicz podlewanie
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-23, 00:02   

Jak tam roślinka? Mam nadzieję, że nic poważnego, bo te czerniejące czubki liści mogą być niepokojące. Daj znać jak jest aktualnie.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-10-23, 15:24   

Mocno ją doświetlam i zaczęła wypuszczać młode listki :) ,ale stare liście nie są soczyście zielone mimo, że pryskam nawozem przeciwko chlorozie. :( Nawóz firmy Biopon -NAWÓZ WE Typ nawozu: Roztwór siarczanu magnezu z żelazem (Fe).
Składniki pokarmowe % (m/m):
tlenek magnezu (MgO)
5% trójtlenek siarki (SO3)
10% żelazo (Fe), 0,7% schelatowane przez EDTA
PS. Specjalnie kupiłem taki bo inne miały w sobie azot, a nie chciałem jesienią pobudzać rośliny do wyrostu.
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-10-26, 07:17   

U mnie jak kupiłem mandarynkę to też miała chlorozę i niektóre liście zrobiły się normalne po długim czasie i ale te młode były już normalne ciemnozielone tylko ona wtedy od grudnia nie chciała wypuszczać pędów i wypuściła dopiero w czerwcu a w lipcu już była ładna z ciemnozielonymi liśćmi i te młode powinny być ładne a te stare dopiero po jakimś czasie zrobią się ciemnozielone
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-10-26, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-11-09, 18:30   

Minęły dwa miesiące i korzenie mojej kalamondynki z pestki wychodzą na wierzch. A miałem czekać z przesadzeniem do wiosny. Co czynić?
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 163
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-11-09, 18:43   

Ja bym czekał do wiosny ;)
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-09, 18:53   

Ale pewnie nadal nie rozrosły się w poprzek tylko idą w dół, lepiej poczekać do Wiosny.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-11-24, 10:21   

Przebarwienia na liściach jeszcze są :( , ale będzie kwitła. :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 14:21   

Ładnie o nią dbasz! Pięknie wygląda! :) .Ahhh...już zazdroszczę tego zapachu...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-28, 08:55   

Moja kalamondyna jest już jakiś czas cała w pąkach, ale tylko z kilku zrobiły się kwiaty. Mam wrażenie jakby coś przeszkadzało jej w pełni zakwitnąć. :(
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 253
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2017-12-28, 09:10   

Może czeka na słoneczko :D Bardzo ładna <brawo>
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-28, 19:12   

Dzień pewnie za krótki i nie kwitnie
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-28, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6399
Skąd: Słubice

Wysłany: 2017-12-31, 14:07   

Liście przestały opadać ?
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-01, 15:53   

horvat napisał/a:
Liście przestały opadać ?

Tak liście nie opadają. Pryskałem nawozem dolistnym przeciw chlorozie jak już zaczęły się pojawiać pączki. Część z tych pączków jakby przybrudziło się i zeschło. Zdaża się że taki pączek odpada i od razu jest zawiązek owocu. Pozostałe są śnieżnobiałe, nabrzmiałe i tyle. Kwiatów były chyba dwa. <cry>

 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-01, 15:58   

Za duża temperatura i mała wilgotność.Tak mi się działo na balkonie na wystawie południowej.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-01, 17:50   

Kalamondyna stoi na dużej podstawce z wilgotnym keramzytem. Ponadto raz dziennie pryskam rośliny. Teraz jest 20.5, a maxymalnie stopień więcej. Nie wiem co mógłbym więcej zrobić w kwestii wilgotności. Chyba wsadzić cytrusa do terrarium :( .
PS. Zerknij na moje pierwsze zdjęcie w tym temacie. Jest tam moja ex kalamondyna bez kermazytu, cała w kwiatach i w tym samym miejscu.
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-01, 18:24   

a była też doświetlana ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-01, 18:45   

Ex nie była doświetlana, teraz jest pod najmocniejszą żarówką.
PS. Zastanawiam się czy nie dzieje się tak przez jakieś niedobory. Kila nowych liści ma tagże objawy jakiś niedoborów.
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-01, 19:06   

Końcówki chyba obsychają z braku Boru, jak jest ich dużo ale wiotkie, albo Miedzi czernieją , ale kwiatki to odpadam.Jeśli oczywiście są to braki.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-01, 19:21   

Zastanawiam się czy jednak nie za mało podlewam i dlatego te kwiaty się nie tworzą, a pączki obsychają. Podłoże jest mocno przepuszczalne więc na pewno nie przelewam. Teraz nawet zacząłem dwa razy podlewać. Bo zauważyłem, że jak raz podleję to prawie cała woda przelatuje przez doniczkę i wylewam ją z podstawki.Obecnieto co zleci na podstawkę zacząłem ponownie wlewać do doniczki, a i tak na podstawce ponownie jest sporo wody. Choć nie tyle co wcześniej.
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 253
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-01-01, 19:55   

Myślę, że możesz mieć rację z tym podlewaniem . Moja cytryna ma takie podłoże , że muszę ją podlewać dwa razy w tygodniu a kumkwata podlewam dwa razy w miesiącu .
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-01, 19:57   

A liście więdną w takim razie?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-01, 20:12   

Czasami tak się trochę zwijały i miałem wrażenie że z przesuszenia. Wcześniej padła mi cytryna meyera i kumkwat bo je przelałem. Teraz mam chyba lekki lęk by nie zalać roślin. :(
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-01, 21:07   

U mnie jak zacząłem doświetlać, to też rośliny miały większe zapotrzebowanie na wodę, niż jak nie było go.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-10, 22:56   

Mietek - jak tam sytuacja na froncie?
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

AlexFM 



Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 218
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-01-11, 09:34   

mietek77 napisał/a:
Kalamondyna stoi na dużej podstawce z wilgotnym keramzytem.


Powiedz mi czy do tej podstawki też nalewasz wody osobno, czy bazujesz na tym ile płynu wycieknie po podlaniu ??

Sam się zastanawiam nad czymś w tym stylu
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex

Galeria: Cytryny - Mandarynki
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-11, 11:27   

Kalamondyna kwitnie i są zawiązki owoców. Sporo pąćzków odpadło i są one koloru takiego brudnego beżu, jakby zasuszone lub zaszkodził im mój oprysk chelatem żelaza. Jednak jest tego tyle, że nie ma tragedii. :) Teraz zwiększyłem podlewanie i sporo pączków się rozwinęło.
Co do keramzytu to jest potrzebny, ale trzeba uważać na zbyt dużą ilość wody. Ja z lenistwa wlewałem tam raz na kila dni sporo wody tak, że keramzyt pływał niej. W rezultacie wczoraj ze zgrozą zauważyłem, że mam nim całe stada pływających robaków, a raczej larw ( ziemiórek )
Musiałem wygotować kamienie.
To co z cieknie z kwiatka także wylewam do keramzytu. Teraz jednak zaprzestanę takich praktyk. Pomyślałem sobie, ze jeśli w kamykach prócz wody będzie jeszcze jakaś materia organiczna to łatwiej się tam będzie mnożyć wszelkie plugastwo. :(

AlexFM napisał/a:
Mietek... powiedz mi proszę czy próbowałeś podlewać może cytrusy od dołu kiedyś ??

PS. Nie podlewałem cytrusów z dołu. Sądzę, ze ze względu na ziemię w jakiej są moje cytrusy byłoby to niemożliwe. Jest zbyt przepuszczalna ( kora sosny, perlit, trochę torfu i zwykłej ziemi. )
Nie "ciągnęła" by wody. Podlewam tak moje rosiczki - (torfie), rozmaryn, bazylię i fiołka afrykańskiego.(zwykłej ziemi) U nich ziemia nasiąka jak gąbka. Nie sądzę ponadto by cytrusy lubiły takie moczenie. <?>
PS. U mnie doniczka nie stoi bezpośrednio na keramzycie tylko na małej podstawce.

[ Dodano: 2018-02-12, 19:54 ]
Ciąć czy nie ciąć z - oto jest pytanie. :)









[ Dodano: 2018-02-12, 20:23 ]


Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-02-12, 20:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-02-12, 21:05   

Jednak ta fotka,bardziej pomocna <myśli> ja bym to ciach co mogłem zobaczyć.

_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-12, 21:57   

Dziekuję. :)

[ Dodano: 2018-03-24, 10:46 ]
Zastanawiam się czy aby coś jeszcze nie ciachnąć. Z góry roślina wygląda dobrze, ale jak patrzę z boków to wiele gałązek ma liście tylko na górze. :(










 
 

AlexFM 



Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 218
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-03-24, 11:41   

Trochę "ucieka" na jedną stronę w sumie. Choć jeśli lubisz asymetrię to ja już bym nie zmieniał...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex

Galeria: Cytryny - Mandarynki
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 253
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-03-24, 11:43   

Ja bym zostawiła tak jak jest , szkoda owoców ciąć
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-03-24, 12:24   

Ja też się przychylam do Sylwii, chociaż gałązki bez owoców można skrócić,szczególnie te bezlistne ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-24, 12:26   

Ja bym jednak próbował wyrównać górę oraz boki w stosunku do strony, w której jest mniej liści :) . Ale jeżeli zależy Tobie na owocach to tak jak pisze Sylwia - pozostaw jak jest.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-24, 20:38   

Hmm. dziękuję za uwagi będę musiał się przespać z nimi. :)
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-03-25, 08:22   

<myśli> Zostaw jak jest,po jednym przycinaniu trudno jest wyprowadzić cytrusa.Jest lekko pochylony ale swój urok ma <hejka>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora