Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Rozmnażanie cytrusów » Ukorzenianie Cytrusów.

Przesunięty przez: center80
2014-03-16, 19:31
Ukorzenianie Cytrusów.
Autor Wiadomość

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-27, 10:41   

Mam ładny zraz pomarańczy z Lidla. Tylko, że ponoć pomarańcze się nie ukorzeniają. :( Chciałem szczepić, ale nie ma na czym bo zraz jest gruby. Nadała by się skierniewicka, ale zimuje na klatce i jest uśpiona. W woreczek i do lodówki?
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-27, 12:55   

Jeśli to jest słodka to nie ukorzeni się, tylko szczepienie.
Możesz lodówkę tak jak Robcioo, albo próbować ukorzeniać, przeleży do wiosny, utniesz kawałek i zaszczepisz.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-27, 14:25   

A wsadź do ziemi i daj na zachodnie okno i niech sobie postoi do wiosny ,ja trzymam w takich warunkach gałązkę cytryny od marca i ani nie rośnie ani nie usycha.
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-27, 15:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-28, 22:25   

Od marca...zachęcające Adrian :D . Mietek już zaszczepił, więc zobaczymy co Mu z tego wyjdzie.

Dziś przyciąłem kilka gałązek (milimetr/dwa) u zrazów "Lidlowskich", gdyż wydawało mi się, że zacznie się czernienie i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że maluchy piją wodę :) . Gałązki po przycięciu zrobiły się wilgotne blisko przycięcia, więc soki są transportowane, a to znaczy, że nadal jest NADZIEJA! :D . Mam nadzieję, że sposób z podlewaniem sprawdzi się.

Mietek - a Twoje zrazy? Ile one już mają?
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-12-29, 00:39   

Te z Lidla za chwilę trzy miesiące jak siedzą w ziemi. Kalamondyna variegata półtora miesiąca. Jeden z tych lidlowskich zrazów, ten który wypuścił listki ma takie nabrzmiałe pączki w kilku miejscach, że gdyby nie był taki mały to bym go zaszczepił. :(
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-29, 09:55   

Zrazy się mogą ukorzeniać nawet rok, więc nie przekreślałbym Mandarynek, spokojnie mogą dotrwać do Wiosny.Co do Kalamondynki raczej mało to perspektywiczne jeśli chodzi o ukorzenie i na Wiosnę przeznaczyłbym to na szczepienie.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-29, 20:06   

Ja chyba jednak przelałem jeden z kubeczków :( . Niby niewiele wody i to nie bezpośrednio na zrazy, a tu ziemia po dniu cała wilgotna. Teraz wietrzę :) .

Rok? Odechciewa się takich eksperymentów...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2017-12-29, 20:30   

Mi jak narazie trzyma się 16 gałązek z lidla 2 z liśćmi i 14 bez liści
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-12-29, 20:34   

No to jesteś na podobnym etapie, co ja (czasowym). Generalnie gratulacje - bo ciężko z nimi jest.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-04, 21:43   

Gałązki z lidlowych mandarynek zaczynają wypuszczać :D
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-01-04, 21:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-04, 22:11   

:| Niemożliwe...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-05, 06:47   

_________________
Adrian
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-05, 10:11   

Ale Adrian to nie jest równoznaczne, że jest korzeń, najlepiej ukorzeniać w przezroczystych pojemnikach, bo wtedy wiadomo, czy jest,czy nie
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-05, 13:48   

No, ale nawet sam fakt, że ruszyły przy braku korzeni jest już dobijający. U mnie jakby miały tak wilgotno to momentalnie zaczęłyby czernieć. Już nic nie rozumiem...:)
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-05, 14:08   

Robcioo, ja też tak pomyślałem na początku, ale ta woda nie dochodzi do nich, przynajmniej mi się tak wydaje, że one nie stoją w wodzie, tylko ona tam paruje.Z góry przykrywa butelka ucięta i jest wilgotność.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-05, 15:18   

Dochodzi, dochodzi, ale od dołu. Jak wstawisz doniczkę z suchą ziemią do wody (nawet jak jej poziom to centymetr), cała ziemia po jakimś czasie będzie wilgotna (nawet na wierzchu). Zrazy u Adriana wyglądają zdecydowanie lepiej, niż u mnie i nie mam już pomysłu co jest tego przyczyną. Luty-marzec to czas jak będę się bawił tymi z lodówki i może wtedy się uda. Jak na razie pozostały mi dwa zrazy w ziemi, i dają radę, jednakże ich wygląd nie napaja optymizmem.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-05, 15:34   

Moje to wcześniej stały w błocie w większej ukorzeniarce i połowa uschła. To je 2 tygodnie temu przesadziłem ,do mniejszej ukorzeniarki i niektóre z tych co teraz wypuszczają były na dole czarne ,ale to odciełem i jeszcze raz do ukorzeniacza i zaczęły wypuszczać.
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-01-05, 16:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-05, 15:44   

Ale jak będą stać w wodzie to znowu zgnije dół
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-05, 16:16   

No właśnie, tak jak Center pisze - mogą znowu zgnić. Jednakże i tak jestem pod wrażeniem, że ruszyły. A może to jest sposób, by je ukorzenić? Dać najpierw w błoto, napiją się, odciąć to, co jest złe i wsadzić ponownie w ziemię. Zrazy napite, mają siłę i może się ukorzenią? U mnie jak na razie po ponad miesiącu wygląda to tak:



Nic nie rusza. Stoją i...się suszą :) . Może jednak woda z przelewania kiełków coś pomoże (bo na innych roślinach doniczkowych zaczynam zauważać pozytywne zmiany).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-05, 17:05   

https://www.youtube.com/watch?v=L7PS18Ix0-o Sposób na ukorzenienie wszystkich gatunków cytrusa
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-05, 17:27   

Jest ok, ale to odkład powietrzny :) . A tak swoją drogą - on tam dał plastelinę??? :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-05, 17:30   

Odkład powietrzny to nie ukorzenianie, przecież też się ukorzenia.
Właśnie dlatego dałem, bo to mi się spodobało, nie złą musiał mieć tam glinę.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-11, 00:04   

Informuję, że ostał mi się jeden badylek (ten po prawej zdjęcia powyższego). Mietek, Adrian - jak u Was?
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-11, 10:30   

U mnie zostały dwa ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-11, 11:00   

U mnie na zachodzie bez zmian. :) Zrazy mandarynek z Lidla siedzą trzy i pół miesiąca w ziemi, a zraz kalamondyny variegata dwa miesiące. Są zielone, a liść kalamondyny wyciąga się ku górze <?> i sterczy niemal pionowo. Ostatnio ciut zmieniłem technikę i jak dziesięć dni temu znalazłem kilka zrazów mandarynki z Lidla to tak obciąłem dwa zrazaiki od jednego grubszego by były z piętką. :) Na razie są zielone, a wcześniej poza wyżej wspomnianymi wyjątkami wszystkie padały mi bardzo szybko.
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-11, 16:32   

Moje mandarynki z lidla prawie wszystkie wypuszczają liście <mrgreen>


_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-11, 21:34   

Center - gratuluję ;) .
Mietek. Oby do wiosny, może w końcu ruszą. Trochę to długo trwa (tak, jak u mnie), ale jak nie gnije i nie usycha to chyba dobrze. Z piętką też testowałem - u mnie średnio (ale lepiej, niż w przypadku tradycyjnego przycinania).
Adrian - mam mieszane uczucia. Z jednej strony wielki podziw, z drugiej pewna doza niedowierzania. Aż się ciśnie na usta - no, ale jak??Jak to możliwe? :) . Trzymasz je na parapecie i ciągle mają wodę na podstawce?

Ja niestety kilka zrazów z lodówki musiałem wyrzucić. Zapewne błąd popełniłem, przez wsadzanie ich do wody na kilkadziesiąt godzin, a później do woreczka strunowego i lodówki. Tym samym pozostały mi może z 4 zrazy w oczekiwaniu na wiosnę? W sklepach jeszcze są te mandarynki z gałązkami (ale już w koszyczkach) jednakże nie kupuję, bo już nawet nie mam na nie pomysłu :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-11, 21:38   

Teraz są Pomarańcze Moro z pestkami, Robcio :P
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-12, 09:41   

Teraz wody w podstawce nie mają i cały czas stoją na południowym oknie i w dzień mają 37 stopni a w nocy 20 bo tak się nagrzewa ukorzeniarka :P
_________________
Adrian
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-12, 11:28   

<no> Optymalna temperatura dla ukorzeniania to 26 stopni.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-13, 00:05   

Ukorzeniałem tak, jak robi Adrian (latem) i z powodzeniem. Adrian, jak Ci się uda ukorzenić te maleństwa to najpierw Ci zrobię krzywdę siłowo (osobiście Cię odwiedzę - to ze zwykłej zazdrości), a później pogratuluję ;) .

Edit:

Moi drodzy Państwo i u mnie coś drgnęło!!! Roślinka jest dość obiecująca, gdyż najpierw przeschła całkowicie, a dopiero niedawno ponownie zrobiła się pięknie zielona, "napita", a u góry zaczynają rosnąć listki. Czyli mogę stwierdzić, że nie ruszyła starymi sokami, a prawidłowo pochłania wodę z ziemi :) . Wstawię zdjęcie jak będzie wszystko lepiej widoczne.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-14, 23:43   

U mnie jeden zraz padł :( , a za to drugi wypuścił listki. :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-15, 17:39   

Tylko nie sprawdzaj, czy ma korzenie:) Lepiej poczekać z tym wyciąganiem. Ja też jestem niespokojny i korci mnie, by odkopać choć trochę, jednak nie, poczekam. U mnie kolejna parta lisków drgnęła, jednakże idzie to tak wolno, że raczej ze 99% pewnością mogę potwierdzić brak korzeni. Wczoraj podlałem (strzykawką) i dziś brałem pod uwagę, że zraz padnie - jednak nie, idzie z "przyrostem" dalej. Zobaczymy co będzie w przyszłym tygodniu - teraz wygrzewa się na...zasilaczu :P .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-16, 10:38   

Teraz jestem oazą cierpliwości, specjalnie polałem sobie głowę zimną wodą. ;) Dodatkowo wsadziłem jeszcze dwa zrazy do ukorzenienia.
PS. Tak sobie myślę, że jeśli zrazy nie ukorzeniły się w ciągu trzech miesięcy to prędzej zgniją, lub pojawi się pleśń niż wypuszczą korzenie. :( Z jakiegoś powodu Klimas sprzedaje sadzonki różnych lim i cytryn, a nie mandarynek. :(
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-01-16, 11:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-16, 21:58   

Znowu kupiłeś te "patyki"? :D . Podziwiam! Jeżeli roślina przetrzymała trzy miesiące to przetrzyma kolejne trzy. No chyba, ze nagle zmienisz sposób podlewania albo warunki. Moim zdaniem, im będzie się robiło cieplej na zewnątrz, im bliżej wiosny, tym czas na ukorzenienie zraza skraca się. Wytrwałeś tyle czasu to teraz chyba już z górki...

Może u Michała nie ma, ale ogólnie są dostępne sadzonki mandarynki. Nawet kilka znalazłem teraz na allegro :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-17, 08:56   

<myśli> Ja myślę tak,cytryna czy mandarynka są łatwe do ukorzenienia.Nawet ścinki wiosenne da się ukorzenić.Ale limonki,cytrony wymagają uważnej selekcji,przy wybieraniu zrazów <oczko> takie jest moje doświadczenie.Pewnie dla tego u Klimasa można kupić,sadzonki trudne w rozmnożeniu. <przyjaciel>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-18, 14:36   

Skoro Okarynek twierdzi, że są jedne z łatwiejszych to tak jest. Nie mam doświadczenia w ukorzenianiu cytrusów, za to ma w ukorzenianiu innych roślin. Cytrusy w porównaniu z nimi nie ukorzeniają się łatwo. Fiołek afrykański, żyworódka, fuksja obcinasz do ziemi, torebkę i prawie na bank gotowe w dwa tygodnie. Te zrazy sklepowe są ledwo żywe i dlatego pewnie tak padają i korzeni długo nie puszczają. I jeszcze ta pora. :( W lecie i późną wiosną nie ma w sklepach mandarynek. Paczek z Lidla już nie kupuje, ale koło mojej pracy sprzedają mandarynki które często są ze zrazami. I tak kupuję po dwie sztuki bo lubię zjeść -czemu nie próbować? :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-18, 17:38   

Próbuj, próbuj - musi się w końcu komuś udać :) . Jak nie teraz to na wiosnę (przynajmniej u mnie lodówkowe). Myślę, że mamy aktualnie z górki (bo długo nie zgniły) i teraz tylko cierpliwie czekać, robiąc takie same zabiegi, jak dotychczas (podlewanie, wietrzenie itd...).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-18, 17:54   

<oczko> Ja obstawiam Adrian chyba zabłyśnie,fotki tak pokazują <myśli> jak odpowiednio zostały przycięte,zaczynają listkować to może i korzonki puszczą.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-18, 20:19   

Okarynek...obawiam się, że masz rację ;)
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

jafhar 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Sie 2014
Posty: 88
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2018-01-22, 15:25   

Dziś do mnożarki ląduje prawie cały cytron :) Chcę go uformować, a zaczął ruszać, więc to dobry czas.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=p0SBbLlDXlc
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-22, 18:24   

Ale to znaczy, że go pociąłeś? Ciut nie za wcześnie? Spoko, doświetlasz, ale mimo wszystko...W każdym razie dawaj relację z ukorzeniania :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

jafhar 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Sie 2014
Posty: 88
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2018-01-22, 21:36   

Tak, wyszło 18 doniczek, w niektórych po 2 sadzoneczki. Stoją na zimnym parapecie, ale nad kablem grzewczym.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=p0SBbLlDXlc
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-29, 00:37   

Lada chwila i minie 2 miesiące odkąd ukorzeniam jedynego zraza z Lidlowskiego szału. Niestety, po ekscytacji dwa tygodnie temu, przyszedł czas na przystopowanie z entuzjazmem. Małe listki zaschły/poczerniały i wszystko stanęło. Nie wiem czy to z braku wody, czy może za dużo wody, czy za mało światła, albo za dużo, a może za zimno...ehhh. Zaczyna mnie to denerwować i chyba wyrzucę badyla do kosza :P . Zabawa z nim to jak z kilkutygodniowym dzieckiem - nie wiadomo o co mu chodzi, a co byś nie zrobił to i tak będzie płakać :D .

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4687
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-29, 11:19   

Podlewałeś roślinę po tym jak puściła listki ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2208
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-29, 17:55   

Podlewałem, ale takim sposobem, by nie lać na roślinę, a obok niej (pisałem o tym). Kubeczek może dostał z 10 ml wody, ale możliwe, że to za mało. Wczoraj po tym poście znowu podlałem (2x więcej) i dałem już na stałe w kąt parapetu - niech się dzieje co chce. Dziś przejrzałem spód kubka i tak jakby biała niteczka tam widniała, ale wielkości włosa, więc pewnie to nie korzeń. Tylko co to, jak wcześniej tego nie było...?. Zobaczymy, jak na razie nie gnije (no chyba, że pod ziemią).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-02-01, 20:34   

Kumkwat wypuścił liście :P
_________________
Adrian
 
 

mietek77 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 369
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-01, 21:13   

Gratuluję kumkwatu :) . Ja mam mały problem bo mi zaraz te listki nie zmieszczą się w pojemniku. :( Nie przypuszczałem, że oba zrazy przeżyją, a boję się ruszać bo na bank nie mają korzeni. Są góra miesiąc w ziemi, a może mniej. Co czynić?


 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2152
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-02-01, 21:17   

<myśli> Tylko czekać pozostało,są listki to i korzonki się pojawią <prosi>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

AlexFM 



Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 218
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-02-01, 22:09   

mietek77 napisał/a:
Co czynić?


Kupić szklany wazon <oczko>

A zupełnie na serio myślę że nie dotykać. Listki jeszcze kilka razy i tak może zgubić. Podlewasz za pewne od góry więc może warto pomyśleć o podlaniu z dołu. Może dzięki temu zmuszona do pracy roślina wpadnie na pomysł wypuszczenia korzeni ??

Wiem że szansę są małe ale to pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy. Dziurka w spodzie, kubeczek postawiony na keramzycie (w podstawce) czy innych kamyczkach i zalany wodą ?
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex

Galeria: Cytryny - Mandarynki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora