Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Rośliny egzotyczne, inne doniczkowe » Kaktusy, sukulenty i rośliny kaudeksowe » Adenium - pestkowiec mój :)

Adenium - pestkowiec mój :)
Autor Wiadomość

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-08, 17:15   Adenium - pestkowiec mój :)

Kilka miesięcy temu zakupiłem nasionka i...rozdając znajomym, pozostawiłem sobie dwa. Pierwsze okazało się albinosem, więc jego historia jest już znana, natomiast pozostał mi drugi. Od tygodni kombinuję, jakby go tu uatrakcyjnić - trudny jednak to przypadek. Po prostu rośnie jak chce :> :



Zdaję sobie sprawę, że...ethem..du...nie urywa, ale rośnie :): Trzeba brać poprawkę, że ma dopiero coś koło 7 miesięcy. Troszku (bardzo) mu się listki spaliły (część odpadła), ale daje radę. Poza tym ostatnio zauważyłem coś kleistego i...jakby mszyce! Myślałem, że to normalne...jednak opryskałem wodą (zwykłą) i pojawiły się nowe listki :) Ktoś miał to cuś i po jakim czasie to cuś zakwitło? Od razu mówię - nie będę przycinał. Czysta przyroda...
 
 

sowilo 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 1127
Skąd: Michałowice k. Krakowa :)

Wysłany: 2013-05-08, 18:04   

Ja posiałam jakiś czas temu, wykiełkowało 5/6. Największy ma na razie 5cm. :D
Słyszałam, że w ciągu roku powinny zakwitnąć, ale ile w tym prawdy, to nie mam pojęcia. Twój jest taki.. hmm.. wygięty. :D:
_________________
Catch me, if you want.
Catch me if you can... x3
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-10, 22:27   

No wygięty, bo nie chcę przycinać, a poza tym chcę, by miał ciekawy wygląd :) Mój plan ma zamiar stworzyć roślinkę nietuzinkową. Widziałem takie standardowe, wyrośnięte, chude...osobiście jak dla mnie to odpada. Poszedłem w innym kierunku - zobaczymy co z tego będzie. Może pochwalisz się swoimi? Lubię porównywać swoje chwaściki z innymi, a tym samym podziwiać ich rozwój :P:
 
 

sowilo 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 1127
Skąd: Michałowice k. Krakowa :)

Wysłany: 2013-05-11, 09:31   

Jak już będzie po maturach i będę miała wolną chwilę na zrobienie zdjęć, to się pochwalę nimi w swoim temacie. ;):
_________________
Catch me, if you want.
Catch me if you can... x3
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-12, 21:51   

No to czekam z niecierpliwością na zdjątka i mam nadzieję, że egzaminy poszły zadowalająco :> : Z tego co słyszałem i widziałem - raczej trudne nie były. Ale stres (wiadomo) jest...
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-04, 20:30   

Adenium moje zyskało troszeczkę lepszy wygląd (tzn. - poniekąd taki, jak oczekiwałem). Niestety, zapomniałem podlać przez dobre 2 tygodnie i kaudex schudł (zrobił się pomarszczony i miękki). Roślinka przesadzona do ziemi totalnie mokrej i postawiona w taki sposób, aby mogła się jeszcze troszeczkę powyginać (choć musze przyznać, że mi się podoba) :): Odżyła...

 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-27, 20:07   

Aktualizacja tematu. Adenium powoli sobie rośnie, nie kwitnie - jednak załapałem sposób, w jaki trzeba go podlewać. Wysuszyć ziemię aż roślinka schudnie i obficie podlać, po czym przesuszyć i tak w kółko.



Czy ktoś, kto posiada tę roślinkę też występuje "alergia na słońce"? Co promyczek słoneczka ją dotknie to przypalają się liście. A przecież to "róża pustyni"...ehhh...chyba róża "bez słońca wolę".
 
 

Agnieszka Co. 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 18 Sie 2010
Posty: 1267
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2014-03-28, 13:22   

Ja swoje siewki otrzymałam chyba 2 lata temu od sowilo. Zrobiłam podłoże żwirkowe i rośliny praktycznie stoją w miejscu ze wzrostem, nieco zgrubiał im kaudeks ale wysokości maja 5-10cm. Zimą mają bardzo sucho, większość liści zrzucają. Też mam takie pozasychane końcówki. Rosną razem w jednej podłużnej donicy na wschodnim parapecie.
Zastanawiam się, czy ich nie rozsadzić i nie dać im bardziej treściwego podłoża.

Robcioo - czytając o adenium na forum ogrodniczym spotkałam się z tym, że zakwitają własnie te wydłużone adenia (jak Twoje). Cięte może ładnie wyglądają ale nie kwitną - mówię tu o młodych roslinach.

Czy wiecie, że adenia tez sie szczepi na oleandrach (oczywiście nisko, z oleandra mają mieć tylko korzenie i podstawe pędu) - są wtedy odporniejsze na przelanie i chyba szybciej rosną.
 
 

sowilo 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 1127
Skąd: Michałowice k. Krakowa :)

Wysłany: 2014-06-01, 19:21   

Ja swoje cztery sadzonki trzymam w jednej miskowatej doniczce. Ale rosną każda inaczej - jedna niska i pękata, inna cienka jak palec i długa, jeszcze inna ma pełno liści, kolejna łysawa. :D O coś takiego:


To Twoje to jakiś wielkolud w porównaniu z moimi. :D
_________________
Catch me, if you want.
Catch me if you can... x3
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-11, 20:11   

Witam!

Minęło kilka lat, a moje adenium mimo, że podrosło to nie kwitnie. Korciło mnie, by uciąć "babola", ale...zostawiłem rozwój jego woli. Stosowałem różne metody (internetowe) do rozgałęzienia róży, ale nic to nie dało. Oczywiście prócz przycinania. Aktualnie jest na etapie prostowania i...zobaczymy za kolejne 2 lata :) Aha, z nowinek, to w tym roku zacząłem wystawiać na palące słońce - może to go zmobilizuje.

Pozdrawiam!
 
 

center80 



Pomógł: 59 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5403
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-07-11, 20:37   

Pokaż zdjęcie Robcioo
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2017-08-28, 21:46   

Witam!

Po roku przedstawiam roślinkę:



Na wstępie uspokoję, że zdaję sobie sprawę, że wyszedł kikut (co chciałem wyjątkowo uniknąć). Roślina ma 80 cm (bez doniczki i korzeni). Rosła na parapecie zachodnim i traktowałem ją jak każdą inną - dlatego caudex jest taki, jaki jest, czyli kiepski(mimo, że kilka lat wcześniej zrozumiałem jak powinna być traktowana). Cały czas rosła w domu, w zeszłym roku czasami wystawiałem ją na zewnątrz (na kilka godzin). W tym roku postanowiłem, że od maja jest tam cały czas. Widać, że Adenium zachorowało rok/dwa lata temu. Ma przez około 10 cm łodygi popękaną "korę", jakby martwą tkankę. Zauważyłem dopiero w tym roku - wcześniej nie zwracałem na nią uwagi. Nie ma to wpływu jednak na dalszy rozwój, gdyż powyżej łodyga jest już całkowicie zielona - bardziej kwestia estetyczna. Po wystawieniu w tym roku na sprzyjające i te przeciwne warunki, Adenium stanęło w rozwoju na kilka miesięcy. Jakiś miesiąc temu rozkrzewiło się na samej górze oraz puściło dwa pędy z caudexu. Zostało też przesadzone do dużej doniczki, by się nie przewracało (bo na balkonie ciągle wieje), jednak na szczęście ziemia szybko przesycha. Ciężko się teraz rozwija, gdyż pewnie idzie w korzenie, ale to dobrze. Mam teraz w planach ją zimować (ryzykowanie w ciemnych warunkach jak kaktusy) oraz na przyszły rok wyciągnąć korzenie na zewnątrz, by móc je puścić w szerz. Dwa nieszczęsne pędy z dołu będę owijał wokół głównego pnia. Aha, Adenium nie zakwitło, więc nawet nie wiem, jaki kolor mają kwiaty. Plan jest taki, by pogrubić caudex, a górę rozkrzewić, na kształt drzewka. Będzie dobrze wyglądać o ile lato będzie bardziej suche, niż w tym roku ( a ten rok jest makabrą pod względem wilgoci, bo 90 % roślin balkonowych już ma szarą pleśń).

Następnym zdjęciem pochwalę się w przyszłym roku :) Trzymać kciuki!
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2017-08-31, 21:16   

Nie wytrzymałem i jednak przesadziłem roślinkę do mniejszej doniczki, ryzykując, że przez wiatr zostanie z niej wręcz wyrwana. Poza tym wyciągnąłem ją trochę ku górze, jednak nie miałem za dużego pola manewru, gdyż korzenie są już tak splątane, że nie da rady ich rozszerzyć/rozciągnąć na boki :( Zobaczymy, może na przyszły rok coś nie uda - kwestia zimowania w tym przypadku pozostaje pod znakiem zapytania.





[ Dodano: 2017-09-30, 00:30 ]
Niestety, byłem zmuszony przyciąć roślinkę o ten nieszczęsny kawałek pnia. Obawiałem się, że Adenium niepotrzebnie będzie przez zimę tworzyło kolejne partie liści, a i tak zostanie na wiosnę przycięte. Szkoda marnować czasu i siły roślinki, na coś, co i tak zostanie wyrzucone. Dodam, że jednak nie będę w tym roku jej zimował, więc przez ten okres nie wejdzie w stan spoczynku (pal licho kwiatki). Teraz ma coś koło 40 cm, czyli połowę z tego, co miała. Aktualnie wypuszcza w miejscu ucięcia trzy odnogi. Dwie zostaną przycięte, a tę jedną pociągnę jako pień główny. Co do tej martwej/popękanej kory to prawdopodobnie efekt zeszłorocznego ataku wciornastków :( Ale roślina żywiołowa, więc nadrobi.

Swoją drogą - wiecie, że lepiej czuje się w domu, niż na zewnątrz? I zdecydowanie lepiej rośnie w dobrym świetle, a nie w pełnym słońcu (wtedy w ogóle nie rośnie). Chyba będę ją cieniował...:)

[ Dodano: 2017-10-05, 23:30 ]
Aktualizacja 05.10.2017

Tak, jak pisałem wcześniej - Adenium ciągnę w jednym pędzie. Drugi został odcięty, trzeci czekam, aż będzie ciut większy, by go móc "ciachnąć". Musze przyznać, że ta moja bestia jest dość silna. Praktycznie położona na ziemi, już tak wrosła w doniczkę, że spokojnie mógłbym ją wystawić na ten silny, dzisiejszy wiatr :) Ale tego oczywiście nie zrobię. Na szczęście nie widzę, aby z dołu jakieś gałązki wypuszczała, także jest nadzieja, że do wiosny przyrośnie minimum z 10 cm (taki mam plan) na tym jednym pędzie.

 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-11, 12:45   

Aktualizacja.

W związku z pewnymi problemami z rośliną, o których pisałem wyżej, nadarzyła się okazja, by Adenium oddać w dobre ręce, a samemu zacząć uprawę od nowa. Decyzja jest głównie spowodowana jej pokrojem, gdzie właściwe ukształtowanie, trwałoby wieki. Niech lepiej ktoś to przytnie, rozgałęzi i będzie cieszył oko. Ja postanowiłem zakupić nasionka u Koalka. Moczyłem 24h w ciepłej wodzie, po czym trafiły do ziemi. Po około tygodniu dziś pojawiły się kiełki. Zaczynamy zabawę od dnia pierwszego :) Ponieważ są tam trzy nasionka (dwa dopiero wykiełkowały), będę oddawał dwie sadzoneczki w dobre ręce. Proszę śledzić temat odnośnie oddawania nasiona, roślin itd :) .

Dzień 1:

 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-17, 23:11   

Dzień 6:

Historia lubi się powtarzać :( . Z trzech nasionek, dwie wykiełkowały, a jedna okazała się (prawdopodobnie) albinosem. Nie ulega wątpliwości, że ma problemy z chlorofilem, a to oznacza jej krótki żywot. Aktualnie kombinuję z nią, jednakże bez szczepienia raczej nie przeżyje. Zobaczymy. Resztę nasion rozdałem znajomej...i oczywiście zgniły :( . Ehhh...

 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-03, 15:58   

Dzień 21:

Okazało się, że jednak trzecia roślinka zmądrzała i postanowiła wykiełkować :) . Dodatkowo z litości zabrałem dwa zalane nasiona od koleżanki i jedno udało się reanimować - wykiełkowało :) . Ogólnie słabo rosną. Wydawało mi się, że te kilka lat temu jakoś to sprawniej szło. Ale poczekamy. Albinos jeszcze się trzyma, jednakże wiadomo, że jego dni są policzone. Zostawiam sobie jedną roślinkę, reszta może trafić do chętnego :) . Oferta tu:

http://www.cytrusy.net.pl...p=102043#102043

 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-13, 16:10   

Dzień: 62

Adenium w pewnym momencie zbyt mocno wyciągnąłem do góry, przez co przestało się rozwijać. Jakby tego było mało, to w czasie przesadzania urwałem delikatny korzeń :/ . W "doniczce" przewracało się i na tydzień zrobiłem podpórkę. Podziałało, gdyż Róża wypuściła korzenie, pozwalające jej utrzymać się pionowo. No i najważniejsze, że zaczęła rosnąć :) . Mam nadzieję, że teraz już z górki...

 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2314
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-04-13, 17:13   

<wnerw> Ładny jest,na urodziny takiego proszę <prosi>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-13, 17:35   

Zrobi się :) . Center dostał to czemu masz być gorszy :) . A właśnie - Center - co tam u siewki, żyje?

Aha, dodam, że do pracy dałem jedną sadzonkę. Śmiesznie wygląda, bo jest 3x mniejsza niż moja, choć liści ilościowo ma podobnie :D .
 
 

center80 



Pomógł: 59 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5403
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-13, 17:53   

Zielona jest, ale nie jest taka piękna jak twoja, wygląda raczej jak 21 dzień
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 448
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-04-13, 18:31   

Chciałabym tylko powiedzieć, że też mi się to podoba !!! Bardzo <mrgreen>
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-24, 13:58   

Nie wiem, czy dalej będę kombinował z tym wyciąganiem Adenium do góry, w celu uzyskania tzw. "Tower style". Zauważyłem, że przez to roślina wolniej rośnie, a dodatkowo często przewraca się przy wietrze. Tym samym podsypałem trochę ziemią, by umożliwić rozbudowę korzeni.

Do opisywanej tu roślinki, dochodzi do fotorelacji jeszcze jedna. Nasiona z zupełnie innego sklepu i podobno ma także mieć oryginalnie zbudowane kwiaty. Rośnie zupełnie inaczej i jest chyba bardziej wrażliwsza na przelanie, gdyż porozdawałem znajomym i wszystkim padły. Z tego wynika, że z 9 wykiełkowanych egzemplarzy, żyje tylko mój :) .

1. Dzień 133

Wielkość - 7cm


2. Dzień 55

Wielkość - 5cm
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora