Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Rozmnażanie cytrusów » Moje zimowe szczepienia

Przesunięty przez: center80
2014-03-16, 19:00
Moje zimowe szczepienia
Autor Wiadomość

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2013-12-31, 16:15   Moje zimowe szczepienia

Witam.

Jakiś czas temu wchodząc na forum, zauważyłem temat związany z zimowym szczepieniem cytrusów. Przyznam szczerze, że zainteresowało mnie to zagadnienie, tym bardziej, że w tym roku nie miałem sukcesów na tej płaszczyźnie. 4 tygodnie (jakieś temu) postanowiłem przetestować ową kwestię i zaszczepiłem Santę (ucięty kawałek z ukorzenionego zrazika od Michała) na półrocznej siewce cytryny. Jednakże tym razem postąpiłem troszeczkę inaczej, niż generalnie to wykonywałem - to znaczy, że zostawiłem jeden listek na zrazie, powiększyłem długość cięcia do około 5 cm i odstawiłem roślinkę w głąb pokoju do ciemniejszego miejsca, usytuowując ją na akwarium,które jak się zapali światełko, grzeje ładnie pokryweczkę :): Kilka dni temu pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia i mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, a to by oznaczało, że nawet taki głąb jak ja może wykonać szczepienie w tak niesprzyjającej porze roku.





Dodam, że ponad dwa tygodnie temu otrzymałem gałązki od znajomego z pracy, które nabył wraz z owocami mandarynek w Piotrze i Pawle. Oczywiście także postanowiłem zaszczepić i jak na razie wszystko ładnie zielone (dam foty jak coś z tego będzie).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Norbert 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 568
Skąd: Stalowa Wola/Lublin

Wysłany: 2014-01-01, 14:35   

No i gratulacje : D
_________________
Pozdrawiam
Norbi!
 
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 582
Skąd: Leszno

Wysłany: 2014-01-01, 21:20   

pięknie :bravo:
sam chciałbym się dowiedzieć czy coś z tych marketowych gałązek będzie
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-01-05, 19:54   

Sam jestem obrzydliwie ciekawy, czy coś z tych "piotrowo-pawłowych" będzie. Jak na razie cały czas zielone - pewnie wszystko rozstrzygnie się w przeciągu 2-3 tygodni. A co do Santy to kolejne oczko puszcza gałązkę - będą z tego dzieci! :):
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 573
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-01-05, 20:00   

No gratulacje. Mnie w zimie nawet co nieco sie przyjmowało, ale coś tam później zawsze było nie tak, a więc trzymam kciuki i owocnych eksperymentów!
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-01-05, 23:22   

Nie strasz Ty mnie!! :D: Nie no, musi być ok. Za tydzień dam fotki wszystkich szczepionych roślinek:): Oby z powodzeniem. Dzięki za kciuki!!!
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 573
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-01-06, 22:02   

Ej, nie straszę, jak tak mam, że z nudów coś tam za bardzo pokręcę, podziubię, przeleję itd., kiedy wystarczyłoby po prostu nic nie robić :)
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-01-06, 22:39   

Ogólnie "coś w tym musi być". U mnie na pomarańczy niby dwie gałązki kumquat'a się "wtedy" przyjęły (były i fotki), ale po zrobieniu fotek zaczęły marnieć w oczach i w kilka dni ... zdechło :/:
Od tamtej pory nic nie chce "zadziałąć" na tej pomarańczy - podkłądka żyje.
Wnioski moje też są takie, że w zimie można, udaje się, ale potem "ni z tego, ni z owego" może paść ... a wtedy większa szkoda ... :(:
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-01-07, 19:37   

No wiesz, jak mi pada wiosną/latem to podszedłem do tematu od d** strony i kombinuję zimą :P: Zobaczymy, a nóż (widelec) akurat mi się uda :P: Będę informował co i jak. Niebawem foty.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-01-15, 17:19   

Moja wylęgarnia na akwarium :)



Oto Lima Meksykańska - rośnie sobie powoli i mam nadzieję, że rosnąć dalej sobie będzie (choć może troszkę szybciej :): )



A to mandarynka sklepowa. Cały czas zielona (jej koleżanka też) jednakże nie widać zaczątków listków. Poczekamy-zobaczymy, ale dobrze by było, gdyby się przyjęło :):

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-02-05, 17:09   

Najprawdopodobniej Lima się ładnie zaszczepiła. To sukces, tym bardziej, że w czasie lata wszystkie szczepienia mi padły.



Nie wiem tylko, dlaczego jeden z listków się zawinął (zresztą inne cytrusy tak samo ostatnimi czasy reagowały). Na szczęście wszystko wróciło do normy i reszta jest ok :):

Co do mandarynek sklepowych to...było zresztą do przewidzenia, że nic z tego nie będzie. Miesiąc postały i się pożegnały (jednak mam nieodparte wrażenie, że to wina wyjątkowo kiepskich podkładek). Posiadam jeszcze ukorzeniane zraziki tych mandarynek i mam nadzieję, że mimo biegającego tam w ziemi białego robactwa - ukorzenią się.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

_Brutus 



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 54
Skąd: Łódź

Wysłany: 2014-02-10, 02:05   

Dobrze widzieć, że chociaż coś przetrwało :bravo: W moich siewkach też niektóre listki się zawijają i do tej pory nie wiem, co jest przyczyną. Mam podejrzenia odnośnie ciepłego powietrza z kaloryfera, ale nie umiem tego zweryfikować (choć wydaje mi się, ze występuje to gdy temperatura na zewnątrz mocno spada, a więc i kaloryfery chodzą pełną parą).
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-02-11, 19:38   

Może być to prawdą, gdyż im cieplej na dworze tym bardziej listki się prostują (co aktualnie stało się i z limą meksykańską :D: ). Mały szczegół - nie włączam kaloryferów, gdyż tej zimy cały czas mam temperaturę w mieszkaniu około 20 stopni...ufff, ale oszczędność!!! :8) : Może za to przejadę się do Michała na zakupy :D
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 451
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2014-02-11, 19:49   

zazdroszczę tych kaloryferków. U mnie w tym roku na poddaszu (gdzie śpimy) przez 4 dni przy odkręconych na maksa kaloryferach było 15 stopni. Lubię spać w chłodniejszym pomieszczeniu, ale to do przyjemności nie należało :):
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-02-11, 21:41   

Swego czasu mieszkałem kilka lat w piwnicy, więc wiem co przechodziłeś (choć wątpię czy tam było 15 stopni, chyba jednak ciut więcej). Dobrze za to pestkowce w takim czymś się czuły (chłodek, strona południowa, często słońce...). Ale Michał są plusy i minusy, gdyż latem mam tu ponad 30 stopni... :?: W sumie na poddaszu latem pewnie też upał masz...:):
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2014-02-28, 20:18   

No i wszystko idzie ku lepszemu :): Trzy miesiące minęły od szczepienia, a ta się nie poddaje i w gratisie chce mnie obdarować nowymi gałązkami. Super! Oby tak dalej ;):

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

_Brutus 



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 54
Skąd: Łódź

Wysłany: 2014-02-28, 20:20   

Gratulacje, udane szczepienie zawsze cieszy :) Oby tak dalej.
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2014-02-28, 21:05   

Gratuluję, ładnie Ci to wyszło. :):
 
 
 

zabek3404 


Dołączyła: 15 Mar 2013
Posty: 181
Skąd: Aleksandria Częstochowa

Wysłany: 2014-02-28, 21:08   

szczepienie udane tylko gratulować :bravo:
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-18, 19:12   

Sto lat minęło. Nawet nie wiedziałem, że jeszcze mój temat istnieje :) . Żal patrzeć, że miałem takie piękne cytrusiki...no cóż, było-minęło. Coś mi średnio idzie ukorzenianie, więc stwierdziłem, że "pobawię" się w szczepienie na jednej z tych siewek http://www.cytrusy.net.pl...p=101999#101999. Jak widać podkładka bardzo młoda, jednakże wiele razy w przeszłości to przerabiałem i przeważnie z sukcesem. Minęło ze trzy tygodnie i jeden zrazik postanowił dać znak życia. Oczywiście, jeszcze nic to nie oznacza, jednakże wskazuje, że wszystko idzie w dobrym kierunku. A to by oznaczało, że...nie zatraciłem umiejętności szczepienia ;) . Z ukorzenianiem niestety zdecydowanie gorzej...

Aha, biała taśma nie jest w celu uszczelnienia szczepienia, a powstrzymania rozwijania się folii oraz sznureczka :) . Dlatego tak niezgrabnie otula miejsce szczepienia.

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-19, 14:31   

Trzymam kciuki, skoro wypuścił gałązkę to jest dobry znak. :)
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2232
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-03-19, 15:07   

<jupi> Robcioo tego się nie zapomina,kto raz wpadł to na wieki i trzeba z tym żyć <myśli> Twój przypadek był lekko uśpiony.Do zabezpieczeń miejsc szczepienia polecam,gumki do okulizacji,po czasie same pękają nie trzeba odwijać.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-19, 15:59   

Czy owijacie miejsce szczepienia folia aluminiowa celem niedoprowadzenia do nadmiernego przegrzania? Bo na moich oknach nie ma miejsca bez przynajmniej godziny słońca i boję żeby mi nie padły zrazy.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2232
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-03-19, 16:31   

<oczko> Praktyczna rada,rolę filtra przed słońcem spełnia,biały papier - chusteczka higieniczna dwa spinacze biurowe i sprawa załatwiona.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-19, 16:50   

Okarynek1 napisał/a:
<oczko> Praktyczna rada,rolę filtra przed słońcem spełnia,biały papier - chusteczka higieniczna dwa spinacze biurowe i sprawa załatwiona.

Ty zasłaniasz nią całą roślinkę czy tylko miejsce szczepienia?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2232
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-03-19, 17:01   

Zasłaniam zraz i miejsce szczepienia,oczywiście woreczek strunowy zostaje.
Jak już pojawią się listki woreczek zdejmuję,ale warto osłonić młode listki,albo miejsce lekko zacienione.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-19, 20:10   

Czy nie powinno szczepić drzewko w czerwcu lipcu ?
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-19, 20:23   

Powinno, dlatego temat jest "zimowe szczepienia". Dlaczego zimowe? Bo czasami tylko wtedy można dostać zrazy.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-20, 06:26   

Powodzenia w Szczepieniu :) ja dopiero w lato będę szczepił niech podstawki podrosną do odpowiedniej grubości łodygi
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-20, 18:29   

Ten przedstawiony u góry dalej rośnie, czyli się zaszczepiło, jednakże nie spoczywam na laurach i traktuję dalej, tak, jak wcześniej. Drugi szczep padł po 2 dniach, ale to w góry było przesądzone, gdyż za żadne skarby dokładnie nie mogłem dopasować cięcia podkładki ze zrazem. To było tak na słowo honoru :) . Aktualnie siewka testuje minusowe temperatury na balkonie <oczko> .

Najważniejsze w zimowym szczepieniu jest to, aby podkładka nie była w stanie spoczynku zimowego. Osoby zimujące swoje siewki, są skazane na czekanie do wybudzenia. To samo tyczy się zrazów. Jeżeli któryś z tych czynników nie zostanie spełniony - szczepienie i (tak mi się wydaje) ukorzenianie się nie uda. Albo wydłuży się do takiego stopnia w czasie, że jeden mały niekorzystny czynnik zepsuje wszystko.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2232
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-03-20, 18:40   

<kapelan> Święte słowa Przyjacielu,jak śpią to nic nie wyrośnie.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-31, 18:34   

Cytrynka zaskakuje z przyrostem :) . Uwielbiam takie widoki...

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-31, 21:07   

Robcioo napisał/a:
Cytrynka zaskakuje z przyrostem . Uwielbiam takie widoki...

Gratuluję :) A co to za cytryna, meyerka? :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-31, 21:30   

Niestety to "no name". Dostałem od koleżanki bez rozpoznania. Wiem tylko, że to cytryna :) . Może dowiemy się jak zawiąże owoce :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 582
Skąd: Leszno

Wysłany: 2018-04-01, 11:41   

To ja po cichu stawiam na skierniewicką :P
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-01, 19:25   

Proboszcz...no nie rań moich uczuć. Nawet nie przyjmuję do wiadomości Twojego proroctwa :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2232
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-04-01, 19:35   

<brawo> Poznamy po owocach a Proboszcz uroczyście nada imię cytruskowi <kapelan>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 582
Skąd: Leszno

Wysłany: 2018-04-02, 11:59   

Ja będzie skierniewicka to będzie miała na imię proboszcz :D
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-02, 12:21   

Przerażające...nie dość, że Skierniewicka to jeszcze Proboszcz ;) . Oby jednak okazało się, że to coś innego. Jak podrośnie dam do identyfikacji, chyba, że sam rozpoznam - bo Ponderosa ma charakterystyczne liście.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-02, 15:51   

Mam dwie i widzę że są strasznie odporne. Moje przeżyły atak tarczników, a jedna odrodziła się z samego pnia po nieudanym szczepieniu. Teść jak zobaczył jej pachnące kwiaty to tak się zapalił, że muszę mu jedną oddać. :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-07, 15:37   

Odwinąłem miejsce szczepienia - fenomenalna robota :) . Idealnie wszystko dopasowane. Niestety, ze względu na to, że liście coraz większe i przestały się mieścić "pod kloszem", musiałem z niego zrezygnować. Od razu widać efekty w formie kiepskiego przyrostu i zamierania 2-3 małych listków. Jednakże jak roślina się przyzwyczai to powinno być ok :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-16, 22:57   

Po ciężkiej walce, w końcu udało się ustabilizować cytrynkę. Dla przypomnienia dodam, że siewka rosła w ziemi o pH coś 4-5,5 i szło jej bardzo dobrze. Podczas szczepienia nie było problemów, wszystko się zrosło, jednakże po ściągnięciu butelki zaczął się dramat. Liście ciągle oklapłe, małe odpadły, a starsze zrobiły się strasznie jasne - no jakieś nieporozumienie. I co się okazało? Prawdopodobnie po zaszczepieniu, nie była pobierana woda przez cytrusa (jakaś blokada?), przez co korzenie stały ciągle w wilgotnym podłożu. Przesadziłem do uniwersalnej (pH 5-6), dzięki czemu kolor liści powoli zaczyna się prawidłowo wybarwiać. Nie są oklapłe. Brak nowych przyrostów, ale mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem. Aha - dla archiwum dodam (gdyż miło się takie posty czyta/ogląda po latach), że i podkładka i zraz mają coś koło 2-3mm.



I oby to nie była Ponderosa! <bandit>
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-17, 16:05   

Gratuluję szczepienia. <bravo> Teraz pogoda powinna sprzyjać wzrostowi. Z tymi jasnymi liśćmi to dałeś mi do myślenia. U mnie na szczepionej mandarynce liście też jakieś dziwnie jasno zielone. <?>
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-17, 22:55   

Z zielonymi nerwami?
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-17, 23:04   

A pytasz o moje nerwy czy mandarynki? :) Moje są na skraju, a mandarynki ok. Ona ma liście takie mocno jasno zielone w porównaniu do tych które wyrosły po szczepieniu. Wiem, że młode liście mogą być jasno zielone, ale te są jakoś długo. <?>
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-17, 23:15   

U mnie jeszcze nie wróciły do stanu prawidłowego, jednakże za dwa-trzy dni zacznę podlewać biohumusem. Zobaczymy jak to wpłynie na roślinkę :) . Aha, kapturek jednak dziś wrócił :? . Ma humorki jak moje koleżanki w pracy...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora