Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Kumquat schnie od "pnia"

Kumquat schnie od "pnia"
Autor Wiadomość

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-08, 17:20   Kumquat schnie od "pnia"

Witam. Szukałam pomocy w innych tematach, ale nie znalazłam niestety... mam umierajacego kumqata, stoi sobie na balkonie, podlewany był jak ziemia zmieniała kolor na "jasniejszy". Problem generalnie jest taki, ze kumqat usycha "od wewnątrz". Koncówki gałęzi są zielone, a miejsce wyjścia z pnia brązowo-żółte. Zwija uschnięte liscie, ale nie opadaja same (dużo juz odpadło, ale to co zostało to sie trzyma). Jak próbowałam pogrzebać w ziemi to za pociągnięciem ręki urywałam korzonki :( pomóżcie proszę, da się w ogóle uratować? Czy sposób z kapturkiem tu się sprawdzi?
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-04-08, 19:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-08, 17:26   

Zacznijmy od tego, że trzeba usunąć suche liście, potem trzeba przyciąć gałązki, te które są suche.
Potem podlej roślinę, bo widzę, że podlewasz ją nie równomiernie. Potem załóż worek na roślinę, taki przezroczysty, i zawiąż go na pniu, nie zakładaj na doniczkę. W tym okresie podlewaj dopiero,gdy ziemia przeschnie, a worek możesz zdjąć, gdy Kumkwat wypuści liście.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-08, 17:32   

Teraz ziemie ma wilotna, mimo to podlac go? Myslalam o tym, zeby go przesadzić- zrobić to przed "kapturkowaniem"? Generalnie zastanawia mnie to czemu tak "od srodka" schnie, a nie od "końców" . Dlaczego tak się dzieje?
Dziekuje za odpowiedz.
Ah, On stoi na stronie zachodniej, czy w pelnym sloncu popoludniu może stać w tym worku?
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-08, 17:38   

W pełnym słońcu musisz zrobić jakieś dziurki w worku, żeby był przewiew, bo się zagotuje.
A gdzie ci usechł od środka, bo nie rozumiem, pień wydaje się żywy,gałązki też. Jakby pień byłby martwy to oznaczało by, że uschły lub zgniły korzenie. Jak podlałaś, to nie podlewaj już. Możesz wyjąć bryłę z doniczki i pstryknąć jej zdjęcie w jakim jest stanie.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-08, 17:50   

Chodzi o to, ze niektóre gałęzie są jeszcze zielone na końcach, a od strony pnia zółkną. Nie umiem uchwycić tego na zdjęciach (albo po prostu pada mi już na oczy :P ). Bryła wygląda tak:

Podlewać go z nawozem?
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-04-08, 19:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-08, 17:59   

Korzenie wyglądają bardzo zdrowo, ale ziemia jednak wydaje mi się na suchą.Nawozem na razie nie podlewaj, dopóki nie ruszy.Zaznacz miejsce na zdjęciu o które ci chodzi i wklej jeszcze raz.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-08, 18:30   

Chhociazby tutaj, od srodka zolknie, dalej jeszcze jest zielony.
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-04-08, 19:07   

Kiedyś też miałem cytrusa co podobnie marniał.Niestety nie udało mi się go uratować i twierdze że z Twoim jest podobnie.Co nie oznacza że masz się poddać ;)
W moim drzewku po kilku tygodniach wypuściła gałązka z podkładki i to mnie ucieszyło :D
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-08, 19:12   

Ale to jak wypuściła gałązka to chyba jednak żył dalej ;) nie poddam się i mam nadzieję, ze coś ruszy :)
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-04-08, 19:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-04-08, 19:15   

Cytrus (podkładka) :( żył ale szczepiona cześć zmarniała
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-08, 19:27   

Zrób zdjęcie w miejscu szczepienia jeszcze .....
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-09, 07:20   

Miejsce szczepienia? Dostałam go tak jak stoi...
Przesadzać go teraz do większej doniczki czy nie potrzebuje?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-04-09, 07:28   

<myśli> Jak korzenie są przerośnięte to tak,ale lepiej zostawić i cierpliwie czekać.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-09, 09:59   

Miejsce szczepienia, to tam gdzie jest zaszczepiony. U ciebie jest to na pniu, zrób zdjęcie z bliska czy widać uschniętą tam korę? Jak jest tam uschnięta to już nie masz Kumkwata i tylko zostaje ci żywe gałązki zaszczepić na czymś innym
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-04-09, 14:15   

Kolega center80 pisał o tym miejscu:
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-09, 14:18   

Tutaj:
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-09, 16:46   

Podkładka odrzuciła zraz? Słyszałem o takich przypadkach, że nawet po 10 latach od szczepienia może się to dziać, ale nigdy nie widziałem tego na oczy. A ten zraz faktycznie ma dziwny kolor. Jednakże tak się zastanawiam, czy w takim przypadku nie powinno wypuszczać czegoś z podkładki? Wtedy miałoby to sens. Ja bym tam porządnie podlał, a górę spróbował dać pod worek, który zakończyłbym na tym zgrubieniu (szczepieniu).
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-09, 17:20   

A może jakaś choroba na którą jest podatny tylko zraz?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-09, 18:06   

Sam nie wiem. Już taki kolor gałązek gdzieś widziałem..hmm...szukam jeszcze. Ta roślina była podlana czymś dodatkowym, prócz wody? Ja bym przepłukał korzenie, zanurzając ją całą (wyciągniętą z doniczki) w wodzie na pół godziny i wsadził ponownie do doniczki, ale z nową ziemią. Tu już praktycznie nie ma nic do stracenia, bo roślina umiera.
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-09, 18:34   

Raz go nawiozlam (nawóz w żelu), zgodnie z zaleceniami, całkiem niedawno, kilka dni temu. Spróbuję w takim razie zrobić mu kąpiel i posadzić w nowej ziemi. Wieczorem cykne jeszcze raz zdjęcie korzeni.

Dostałam go w połowie lutego, wtedy miał wszystkie liście i owoce. Owoce nie odpadały dojrzałe. Najpierw zielone liście się zwijały, a owoce zostawały na drzewie.

Tak by the way,
Powiedzcie mi-czy ewentualnie w takim przypadku obowiązuje reklamacja/jakas rekojmia czy coś? (to tak z ciekawości)

[ Dodano: 2018-04-09, 22:45 ]
Tutaj udało mi się zrobić zdjęcie miejsca szczepienia z innej perspektywy, jakość nie jest oszałamiająca, ale generalnie widać różnice... Może kogoś nakieruje co to moze być - czy faktycznie odrzuciło zraza...
i tak się jeszcze zastanawiam, "to zielone" (grunt to fachowe nazewnictwo <lol> ) czy to nie będzie walczyć o życie...
No i korzenie przed kąpielą:




Kumquat po kąpieli, w nowej ziemi, owinięty folia. Teraz zostało mi czekać chyba na rozwój wydarzeń...
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-04-09, 22:02   

<myśli> Uciąć niżej szczepienia i czekać,może podkładka ożyje <modli>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-09, 22:10   

Czy to się zaczęło dziać po podlaniu nawozem? Bo u mnie Lima podobnie zareagowała, jednakże zaczęła czernieć od góry. A to powyżej szczepienia wygląda fatalnie. Może jakimś cudem, jest to kwestia nawozu, wypłukałeś to i ruszy. Jak ucinasz tą żółta gałązkę to ona w środku jest pusta, czy jak? Aha, tym workiem nie przykrywaj czasami ziemi :) .

Co do reklamacji to nie wiem - musiałbyś spytać sprzedawcę.
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-09, 22:17   

Jak ucinam gałązkę to nie jest jakoś super pusta w środku, coś tam ma :) Gdzieś wyczytałam żeby sprawdzić czy się nie łamią - nie, moje "uschniete gałązki" się nie łamały. Jutro w dzień jeszcze zrobię zdjęcie "tego zielonego" :) żebyście się przyjrzeli bo mnie to przy kąpieli (tia, teraz to odkryłam) wyglądało na nowe życie. Workiem owijam troszkę poniżej miejsca szczepienia. Wierzyć go co jakiś czas -ściągać na chwilę worek czy zostawić non stop w worku?
Mam wrażenie, ze to zaczęło się dziać przed podaniem nawozu. Ale nie dam sobie ręki uciąć bo w życiu przydadzą mi się dwie ;)
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-09, 22:24   

No dobrze to na wstępie przeproszę Cię, że wziąłem Twoją osobę za faceta - nie mam zielonego pojęcia dlaczego właśnie tak mi się zakodowało - także przepraszam :) .

Te zielone faktycznie mają życie, ale nas chyba najbardziej interesuje to żółte. Jest sugestia Centera byś nacięła trochę (lekko) główną gałązkę jakąś żyletką/nożykiem i zobaczyła czy pod spodem jest żywa (np. zielona). Ale cięcie powyżej szczepienia jakiś kilka centymetrów.
 
 

Mucha 


Dołączyła: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: Świętochłowice

Wysłany: 2018-04-09, 22:42   

Jeżeli to zmartwychwstanie mojego kumkwata to mogę zostać Muchem :) ok, jutro przystapię do cięcia i dam znać co i jak.

[ Dodano: 2018-04-10, 10:32 ]
Podjęłam sie operacji nacięcia kumkquata powyżej miejsca szczepienia. Tutaj zdjęcie:


Wydaje mi się, ze w środku jednak jest zielony.
Również wydaje mi się, że odkąd jest obcięty i siedzi w worku zniszczenia nie postępują. Nie wiem czy to nie jest za krótki okres czasu...
A to zielone to jest "kiedyś odcięta gałąź, ktora wyraża chęć życia" - tak na moje oko. Tez wrzucam wyrazniejsze zdjęcie. Czy mam zabezpieczyć miejsce nacięcia i tę gałąź czymś? Cynamonem?




I jeszcze zdjęcia nacięcia:




 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-10, 17:22   

Miejsce nacięcia faktycznie wydaje się zielone. Możesz zostawić, albo dla bezpieczeństwa owinąć zwykła folią spożywczą (jak w przypadku szczepienia). Zagoi się. Zobaczymy, mam nadzieję, że kąpiel pomoże. Obserwujemy...
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 579
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-10, 20:40   

Próbój rzecz jasna ratować, ale według mnie twój kumkwat to trup. :( Sam załatwiłem tak trzy cytrusy - dwa kumkwaty i cytryne meyera. Według mnie ją przelałaś w zimie dokładnie jak ja. :(
Ja niestety nie widzę zieleni. :(
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-10, 22:16   

Mietek to daltonista...więc tym się nie sugeruj ;) . Choć roślinka wygląda źle, to próbujemy. Ja tam zielone widzę...taki, malusi kawałeczek :) .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora