Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Kalamondyna » Kalamondyna Robsona

Kalamondyna Robsona
Autor Wiadomość

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-08, 17:05   Kalamondyna Robsona

No i w końcu się doczekałem. Zamówiłem w związku z promocją walentynkową, u Michała (Klimasa) Kalamondynę (wszyscy mają to czemu nie ja?). Muszę przyznać, że okaz jaki otrzymałem jest ogromny!!!Prezentuje się bardzo pięknie, jednakże prawdopodobnie (to jeszcze nic pewnego) będę ją mocno przycinał, by otrzymać formę drzewka. Brak pewności wynika z faktu, że do koszta pójdzie jakieś 70 % rośliny, inaczej się nie da uformować prostego pnia. Zobaczymy. Jak na razie roślina puszcza nowe listki i ma się na kwitnięcie :) . Przy okazji polecam sklep, gdyż dodatkowo w zamówieniu były też inne cytrusy (znajomej) i wszystkie prezentują się pięknie. Dzięki Michał!

 
 

center80 



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5332
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-02-08, 17:09   

Ja bym zrobił koronę pucharową.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 369
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-02-08, 17:22   

center80 napisał/a:
Ja bym zrobił koronę pucharową.


"DE CZAAAAAAMPIOOOOONS" - zrób jak puchar za wygranie Ligi Mistrzów <mrgreen>
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-08, 17:35   

Tak Center, tu aż się prosi o taką koronę. Tylko nie wiem czy się uda, gdyż gałęzie są dość grube i naprostować je to ciężka sprawa. Ale metodą prób i błędów dojdziemy do perfekcji :) . Mam po prostu wyzwanie :) .

Alex...spoko, tylko jak któryś z naszych zespołów z ekstraklasy wygra Ligę Mistrzów :P :8)
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-08, 17:37   

Nie bałeś się mrozu w czasie transportu?
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-08, 17:40   

Michał pojął decyzję - doświadczony jest i wie co robi. Choć przyznam, że wczoraj pisałem do niego, dlaczego już wysłał.Przekonał mnie, że będzie ok :) .
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 369
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-02-08, 17:43   

Robcioo napisał/a:
Alex...spoko, tylko jak któryś z naszych zespołów z ekstraklasy wygra Ligę Mistrzów :P :8)


Wygrał....ale potem musiałem wyłączyć FIFĘ :)

Bardziej mi chodziło o fakt że wszyscy idą w kuliste korony a może warto je zrobić w taki kształt bardziej "otwarty" z wiodącym środkiem i dwoma odnogami po obu stronach....

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-08, 17:46   

Ona jest szczepiona?
PS. Trzeba było kupić coś innego to byśmy wymienili się zrazami. ;)
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 445
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-02-08, 17:56   

Bardzo ładna i owoce ma <brawo> A może bonsai kalamondyna ?
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-08, 17:58   

Alex, kwestia warta przemyślenia. Muszę jeszcze dokładniej obejrzeć roślinkę i rozplanować jej przyszły pokrój. Najpierw do cięcia pójdą te dolne, reszta do zastanowienia.

Mietek, kupiłem też Limę Tahiti :) . Ale sadzonkę, której jeszcze nie pokazałem :) . A moja kumpela Pomarańczę, Grejpfruta i...Pomelo z owocem! Super wyglądają :) . Zdjęć jednak nie mam. Aha, Kalamondyna jest szczepiona. Ciężko ukorzenić tego cytrusa...
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2294
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-02-09, 03:55   

<brawo> Ładny cytrus a Twoja Pani pewnie dumna jest z Walentynki <serducho>
Robcioo a co sobie kupiłeś <?>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-09, 10:32   

Wow :D Czyli istne cytrusowe szaleństwo. :) Twoja przyjaciółka musi mieć sporo miejsca na pomarańczę, grejpfruta i Pomelo. Gratuluję i trzymam kciuki.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-09, 10:43   

Okarynek - moja "Pani" nie lubi roślin, choć faktycznie jakiś czas temu wspominała, że "dlaczego nie mam normalnych cytrusów, tylko jakieś patyki" - mowa oczywiście o siewkach cytryn :) . Kalamondynę i Limę kupiłem w sumie dla mnie, ale wiem, że jak ładnie zakwitnie to wszyscy na tym skorzystamy (ja,żona i Mati), podziwiając jej walory ozdobne :) .

Mietek - jak ktoś ma duży dom i ogród zimowy to te trzy dodatkowo roślinki nie są problemem. Zresztą ma tam dziesiątki innych i miejsce jeszcze jest :P . Zawsze może zostawić w pracy, będzie co ciąć :8)
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2294
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-02-09, 10:59   

<kwiaty> Ale dziewczyny lubią kwiaty,kup takiego cytrusa,co kwitnie trzy razy <całusy>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5332
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-02-09, 12:56   

Robcio pokaż zdjęcie z bliska tych gałązek u góry...
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-09, 13:06   

Ale, że yyyy....eeee....hmmm...no, bo jest problem :( . Wczoraj poszło kilka <piwko> , całkowicie wyłączyłem racjonalne myślenie i wpadłem na genialny pomysł, by ją już teraz przyciąć, zapominając całkowicie o porze roku :( . No i...hmmm...jakby to ująć? Hmm...że tak ujmę...yyyy...Rano się złapałem za głowę :D .

No nic, poszło - życie toczy się dalej. Jak już przyciąłem tak drastycznie to szykuję doniczkę, przesadzam, przywiązuję patyczki do prostowania pnia i jedziemy. Na wiosnę dam zdjęcie :P .
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 369
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-02-09, 14:05   

Robcioo napisał/a:
Na wiosnę dam zdjęcie :P


Dawaj teraz albo w kły <pała>
Choćby jako przestroga aby nie majstrować po soku z gumijagód przy roślinach <martelo>
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-09, 14:47   

Spoko, damy radę :) . Badylek zarośnie za miesiąc/dwa. Strasznie namęczyłem się przy prostowaniu, prawie ją złamałem, ale na szczęście giętka jest. Jednak wiązanka słowna w jej kierunku poszła :D . Z czasem jak pień będzie przybierał w obwodzie, roślinka będzie się prostować. Na górze korona będzie taka, której nie lubisz :D .

Co do majstrowania przy roślinach po "soku" - to była raczej wyjątkowa sytuacja :) . Jestem po prostu trochę w gorącej wodzie kąpany i mimo iż staram się przestrzegać pewnych reguł, dotyczących pór roku i zabiegów z tym związanych, niestety często działam impulsywnie, nie chcąc tracić czasu. Tak przycinałem Grubosza i Adenium (jesień/zima) i jest ok. Adenium już nie ma, bo oddałem koleżance, ale Grubosz rośnie ładnie. Fatalnie z przycinaniem wyszedłem tylko z Szlumbergerą, gdyż pojawił się tylko jeden kwiat. W każdym razie Kalamondyna ogranie się na pewno i nabierze uroku niebawem. Teraz to jest po prostu sam kikut (coś dla mojej żony - hehe).

EDIT:

Ponieważ mało macie powodów do śmiechu i mnie naciskacie, wystawiam zdjęcie :) . Spokojnie, odrośnie...

 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 445
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-02-09, 22:33   

Pójdę za Twoim przykładem i wiosną cytrynę tak oskalpuje <oczko>
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-09, 23:05   

Będę informował na bieżąco jak jej idzie przyrost, może jeszcze się zniechęcisz :P . Wiadomo, że szkoda tak bogatego ulistnienia, tym bardziej, że zabierała się za kwitnięcie, jednakże urzęduję w mieszkaniu, gdzie na balkonie mam jakoś ponad metrową balustradę, przez którą nie przechodzi słońce, a to powoduje, że roślinę musiałbym stawiać na podwyższeniu. Chciałbym jednak by stała na kafelkach, nie zajmowała dodatkowego miejsca u dołu bogatym ulistnieniem oraz by podrosła trochę w górę. Poza tym "tower style" najbardziej mi się podoba :) . Zwisające owoce z takiego 150cm drzewka to przepiękny widok. Małe też jest urocze, ale...to nie to samo. Drzewko ponad metrowe wzbudza zainteresowanie, zazdrość, zachwyt, a małe...jest w sumie tylko urocze :) .
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-02, 20:38   

Roślina, odkąd ją mam, podrosła 13 cm - całkiem nieźle jak na moje warunki. Aklimatyzacja też dobrze przebiega, gdyż straciła tylko trzy liście i to to głównie ze względu na moje przeoczenie odnośnie podlewania. Aktualnie cała ma 73 cm i jak osiągnie 100 zastanowię się, czy ją już w tym momencie nie rozkrzewiać :) . Aha, bardzo chce kwitnąć i mimo, że jej nie pozwalam to ta swoje. Ostał się jeden pączek na samej górze i zostawię, ale owocu nie pozwolę zawiązać :) .
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 00:37   

Niestety, podczs prostowania, roślina upierdliwie odskakiwała od patyczka. Zirytowany, na siłę ją naciągnąłem i...się złamała :/ .Nie było wyjścia i trzeba było ciąć prawie do okolic szczepienia. Po tygodniach przestoju ze wzrostem, od 10 dni szybko pnie się do góry. Jeżeli tempo się utrzyma to za 2 miesiące osiągnie rozmiar jaki miała jeszcze miesiąc temu. I znowu będzie ładna...

Aha, wspominałem, że coś w pewnym momencie źle się z nią działo. Nowe listki zawijały się w łódkę do środka. Przesadzenie do ziemi uniwersalnej i podlewanie TYLKO wodą (bez nawozów) pozwoliło ustabilizować jej stan i wszystko wróciło do normy.No...prócz wzrostu ;) .
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-30, 07:37   

A myślałem, że tylko ja mogę zniszczyć kalamondynę. ;)
Trzymam kciuki, bo ja swojej już trumienkę rychtuję. :(
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 15:44   

Bądź dobrej myśli! Trzymam kciuki za Twoją. A ta moja to takie trudne dziecko jest...straszna maruda. Ale to, że teraz ładnie rośnie w jakimś procencie niweluje złość jaką ją obdarzyłem :) .Zresztą tak szybko rośnie, że kilka dni temu rano miała 20 cm, a 8 godzin później 22,5. Teraz ma 30 cm.
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 610
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-04-30, 19:56   

Robcioo czy to jest to samo drzewko co z pierwszego postu?
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 23:48   

No niestety tak. Jednak uparłem się na pokrój drzewkowaty...co niekoniecznie mi się udało. Później zachorowała, później ją przypadkowo złamałem i efekt końcowy widać. Wiem, że to szokujące, ale jestem świadomy tego co robię. Jest plan i jeszcze będziecie mi zazdrościć ;) .Jej przyrost jest tak szybki, że chyba nigdy nie spotkałem czegoś takiego u żadnej rośliny. Za dwa miesiące będzie miała 100 cm...chyba :P .
 
 

center80 



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5332
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-05-01, 07:46   

Ma zdrowe korzenie, to jest szybki przyrost :8)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 610
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-05-01, 09:26   

Trochę zaszalałeś z nią,a taką śliczną budowę miała.Teraz musisz się mocno postarać żeby naprawić swój błąd.
Śledzę temat więc się postaraj,bym mógł za rok napisać słowo WOW ;)
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-01, 13:03   

Spokojna głowa. Jestem dobrej myśli. Będę aktualizował co miesiąc temat :) .
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-15, 19:26   

Złośliwości mojej Kalamondyny ciąg dalszy...
Był moment, że rosła szybko do góry, dając nadzieję, że momentalnie nadrobi to, co przyciąłem. Niestety słońce zaczęło przypalać liście, więc dałem ją na wewnętrzny parapet, oczekując na dalszy wzrost. Przypalenie liści ustąpiło, ale ten złośliwiec zamast rosnąć w górę to idzie w rozmiar liści!!! Na liściach mi teraz zupełnie nie zależy, a na rozmiarze łodygi. Ehhh...już mam dylemat, czy trzymać ją dalej w domu, czy może dać na balkon do półcienia. Chyba wybiorę to drugie, gdyż widzę, że z nią nie wygram...

 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 445
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-05-15, 19:36   

Zrób tak, jak napisałeś ;) Daj ją na balkon i zapomnij o niej na jakiś czas :P
  
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 369
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-15, 20:48   

Robcioo napisał/a:
...zamast rosnąć w górę to idzie w rozmiar liści!!!


Każda zmiana miejsca, a tym samym kąta padania światła jak i jego ilość niesie za sobą konsekwencje. Jeśli zbyt radykalnie ograniczysz ilość słońca, roślina będzie dążyła do rekompensaty go poprzez powiększanie powierzchni liści...

Daj ją na miejsce w którym była, tam gdzie ma najwięcej i najdłużej słońce. Jeśli tak bardzo martwią Cię poparzenia to są środki nalistne których możesz użyć... Masz całe lato jeszcze... słońce będzie jeszcze mocniejsze... lepiej aklimatyzować teraz nawet kosztem kilku listków...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-05-15, 21:45   

Robcioo napisał/a:
Niestety słońce zaczęło przypalać liście, więc dałem ją na wewnętrzny parapet, oczekując na dalszy wzrost.

Robcioo trzeba by jakiś krem z filtrem dla cytrusów opatentować. :D Byśmy taką kasę zarobili, że na dom ziemią by starczyło. ;)
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-15, 23:18   

Kremik dla roślin - świetne! <spoko> .

Ilość, albo inaczej długość słońca ma tyle samo, ale przez szybę. Wiadomo, szkło filtruje. Ale macie rację, olać wzrost - poszła na stałe na balkon! A niech ma za karę... <pała> .

Alex, przypomniało mi się, jak na 7-8 letnim pestkowcu zaszczepiłem Ponderosę. Po zaszczepieniu liście też były tak duże. Mi się wydaje, że to raczej wina zbyt rozrośniętych korzeni wobec części nadziemnej...
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-17, 17:13   

Aktualizacja tematu.

Kalamondynka trochę podrosła. Ma coś koło 60cm (nie licząc doniczki oczywiście). Tak jak wiele razy wspominałem, jest usytuowana w półcieniu, przez co nie przypalają się liście, a wzrost jest ciągły. Choć od 2-3 dni coś zwolniła. Czyżby znowu miesiąc postoju i kolejny wzrost? Lepiej nie :) . Jedyny problem jaki zauważyłem to zwijanie liści do góry, ale tych większych i młodych. Spryskiwanie pogarsza sytuację (ciekawe dlaczego?)...hmmm...

 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 445
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-06-17, 17:21   

Aż nie mogłam uwierzyć, że to ta sama kalamondyna <oczko>
Świetna robota <brawo>
Nawozisz ją?
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-17, 17:40   

Czasami nawożę nawozem uniwersalnym jak podlewam inne rośliny. Tyle tylko, że Kalamondyna jest podlewana raz na dwa-trzy tygodnie. Jest w ziemi Biedronkowej, a ona ciężko przesycha. Przyznam szczere, że już boję się jesieni, kiedy będę musiał wprowadzić ją do domu.

W każdym razie udowadniam (albo tak mi się wydaje ;) niedowiarkom, że czasami cytrusy źle znoszą bezpośrednie słońce. Wystarczy porównać sobie zdjęcie z dnia 2018-05-15, 20:26 -różnica jest kolosalna. A to tylko miesiąc różnicy!
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 445
Skąd: Orzesze

Wysłany: 2018-06-17, 17:49   

Mam kilka małych cytrusów w ziemi Biedronkowej i niestety muszę je przesadzić.
Boję się, że je przeleję :(
 
 

center80 



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5332
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-17, 17:52   

Dodaj kamyczków
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-06-18, 11:30   

Tu prosto jak w m...ę strzelił ;) Bardzo ładnie rośnie. <bravo>
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-18, 17:41   

Złudzenie...bo patyczek jest zielony :P . Ale jakby nie patrzeć to w sumie jest w miarę prosta :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora