Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Limonka » Tahiti Robsona

Tahiti Robsona
Autor Wiadomość

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-02-09, 20:56   Tahiti Robsona

Przedstawiam drugą roślinkę, którą zakupiłem u Michała. Lima, mimo że nie pora, przesadzona do nowej doniczki. Sadzonka wypuszcza dwie gałązki i od wczoraj nawet trochę podrosły ;) . Ten boczny pęd będzie na wiosnę przycięty, by móc kierować roślinkę do góry. Jeszcze muszę wspomnieć, że jej liście oszałamiająco pachną limonką - cudo!!!

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-12, 23:21   

Bardzo fajna sadzonka, trzymam kciuki :) Narobiłeś mi smaku <mniam> niepowiem,
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-02-15, 18:00   

Nie wiem czym Michał karmi te cytrusy, ale nigdy nie widziałem tak szybko rosnącego egzemplarza. Jak tak dalej pójdzie to w ciągu dwóch miesięcy wyrówna się z Kalamondyną. W każdym razie tempo tworzenia nowych liści jest ekspresowe.

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 368
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-02-15, 18:01   

Pewnie "ruska" .... więc na systemowym dopingu <heja>
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex

Galeria: Stu Cytrusowy Las
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2262
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-02-15, 18:10   

<myśli> A ten pochylony czubek,warto przekierować do góry,za pomocą druta.
Jak nie jest zbyt twardy <?> Polubił Twoją opiekę i ładnie ruszył.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-02-15, 19:06   

Ta boczna gałązka będzie miała niebawem nowego właściciela :) . Nie da się jej wyprostować, próbowałem z ciekawości, dlatego wszystkie boczne będą odcięte i pozostanie sama rosnąca w górę łodyżka :) . Okarynek, jeszcze "ciągnie" na nawozach (?) Michała - za miesiąc/dwa można będzie ocenić, jak się u mnie poczuje :) . Oby jak najlepiej...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-06, 12:08   

Co tam słychać u twojej Limy? :) Jak teraz się prezentuje.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-07, 18:12   

No właśnie ta Lima jest idealnym przykładem kiedy NIE PRZYCINAĆ cytrusów. Pragnąc wyprostować ją i kierować na drzewko, przyciąłem te boczne gałązki myśląc, że ruszy w górę. Niestety...wszystko stoi :/ . Efekt przycięcia, który powinien pobudzić roślinę do wzrostu, tu zostaje zaprzepaszczony. Mam tylko nadzieję, że odcięte gałązki ukorzenią się :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-07, 19:18   

a może ona już taka będzie zamiast do góry to na boki będzie rosła :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-07, 19:55   

Gdyby to była Ponderosa to byłbym w stanie w to uwierzyć ;) . Tę Limę będę na siłę "ciągnął" do góry. Dziś podlałem wodą z akwarium, gdyż zauważyłem, że filtrowana wykazuje braki wapnia u cytrusów. I pomyśleć, że kiedyś Center o tym pisał. W każdym razie może pomoże i ruszy.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-03-07, 20:06   

Robcioo, a doświetlasz ją?
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-07, 20:13   

Trzymam kciuki żeby rosła do góry :) jak będą oznaki że rośnie do góry to daj zdjęcie :)
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2018-03-18, 08:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-07, 20:20   

Nie doświetlam żadnych roślin, prócz akwariowych ;) . "Patyk" na razie ma uśpione pączki, ale za tydzień ruszy :P . Dam zdjęcie :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-20, 18:11   

Jestem dobrym przykładem jak zabić Limę w miesiąc :D . Lima oczywiście żyje, jednakże od tygodnia zaczęło się czernienie gałązek. Poniekąd mnie to cieszy, gdyż mam okazję przetestować metody ratowania cytrusa, które sam przekazuję i Wam doradzam. Najpierw musiałem zweryfikować POWÓD zamierania pędu. Ponieważ Lima przed przycięciem rosła to nie była w stanie spoczynku zimowego, dlatego też owe przycięcie nie mogło jej zaszkodzić. Przycięcie odrzucone. Ponieważ była przesadzona do nowej ziemi nie było mowy o braku przepuszczalności gleby. Miałem podejrzenia co do jej pH oraz wartościowości ziemi z Lidla, jednakże po głębszym rozpoznaniu - ziemia odrzucona. Poniekąd zacząłem podejrzewać zimne przeciągi, które sam powodowałem otwierając i zamykając dość często okno balkonowe i mimo, że Lima stoi na drugim krańcu parapetu, mogło jej to zaszkodzić. Tu mam mieszane odczucia, gdyż bliżej owych drzwi stoi Grubosz, Grudnik, Nolina, Zielistka, Palmy oraz Fikus i nic im się nie dzieje. Jednak przypomniałem sobie, że mała siewka Meyerki jakiś czas temu, stojąc koło Limy właśnie nagle padła. Poza tym Kalamondyna mimo, że pięknie rośnie, ma liście dziwnie zwrócone ku dołowi (jakby przelanie, albo brak wody). Najwidoczniej powodem jednak są owe krótkotrwałe przeciągi. Zastanawia mnie też woda akwariowa, którą podlałem kilka roślin. Wszystkie te rośliny zaczęły rozwijać się zdecydowanie gorzej, a u Limy zaczęło się zamieranie pędów. U siewek cytrusów, liście zaczęły się zwijać także ku dołowi (bez wpływu warunków atmosferycznych). Najwidoczniej u Limy musiała zadziałać na niekorzyść temperatura i właśnie ta feralna woda. Wziąłem się za ratowanie Limy w taki sposób jak polecam innym by to robić. Czyli sprawdziłem korzenie, przesadziłem do nowej ziemi, przyciąłem ciemne gałązki, przykryłem butelką i dałem na jak najbardziej słoneczne miejsce w mieszkaniu, jakie mogłem znaleźć. Od dwóch dni brak zamierania, a dodam że w ciągu 2-3 dób potrafiło nagle zmarnieć 5-6 cm rośliny. Aktualnie trzeba uważać, by nadal nie podlewać - ewentualnie górę leciutko spryskać i tyle. Czekamy, ale już wiem, że wszystko wróci do normy. Jeżeli tak się stanie to nawet i wyjdzie na plus, gdyż Lima puszczając gałązkę z boku, idealnie wkomponuje się w przyszły, prosty pień. Lima jest wrażliwą rośliną i nie lubi drastycznych wahań temperatur (-5 do +22) mimo, iż innym roślinom to zupełnie nie przeszkadza. Najwidoczniej potrzeba czasu i aklimatyzacji, by się przyzwyczaiła.

Woda akwariowa dała efekt, jakby całkowicie zablokowała możliwość przyswajania przez rośliny składników mineralnych. Wiem, że już kiedyś ową wodę przetestowałem i także efekty były raczej na minus. Co w niej jest, że akwariowe rosną przepięknie, a doniczkowe zamierają? Nie wiem, tym bardziej, że nie nawożę akwarium (prócz Carbo). Ale czy CO2 w wpłynie mógł wpłynąć negatywnie na korzenie? Tego nie wiem, chemikiem nie jestem - jednakże coś w tym musi być. Błędne pobieranie, albo nawet brak pobierania przez korzenie cytrusa wody mogło wprowadzić go w stan uśpienia, tym bardziej przemawia za tym fakt wietrzenia niską temperaturą. A uśpienie rośliny plus niepobierana woda z ziemi = ich gnicie. Ziemia nie była w stanie wyschnąć, a korzenie ciągle się w niej "kisiły". Moja rada - uważajcie czym podlewacie rośliny oraz nie stawiajcie ich blisko otwartych okien/drzwi w czasie zimy. Lepiej na te kilka minut przenieść je w bezpieczniejsze miejsce :) . A my z Limą wracamy do zdrowia:).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-20, 19:10   

A jeśli np przy mrozach ciągnie od okna wtedy tez lekko jest przeciąg ale uszczelniam je kocem ,mówisz że gniją nie dodałeś warstwy drenażu do odpływu wody ? :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-20, 19:30   

Gniją to za dużo napisane przeze mnie. Korzenie białe i zdrowe. Jednak podczas przesadzania kilka "nitek" pozostało w ziemi, więc są dość słabe. Teraz naszła mnie myśl o pH ziemi, a pH wody. Wychodziłoby, że ziemia ma coś koło 4-5, a woda koło 8! Czy taka różnica nie spowodowała szoku u roślin? Musiałbym przetestować na jakiejś niepotrzebnej siewce :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 193
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-03-20, 20:05   

Ziemie dla kwiatków opakowanie niebiesko- czarne i kwiatki na nim są ? taka ziemia :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-20, 20:50   

Nie. Opakowanie białe z zielonymi i czerwonymi akcentami (kwiatami). pH 4-5,5. Świetnie w tym rosną siewki cytryny...jak się je nie podleje wodą akwariową :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2018-03-21, 22:22   

Panie kolego , przerabialem również temat czarnienia gałązek. Pomarańcza duża w tym roku wyjątkowo dała mi popalić. Jak nic innego ! Opadanie liście, opadanie owoców . Przebarwienia liści. I w końcu czarnienia gałązek.
U mnie powodem tego było zbyt dużo nawozu. Pierwsze podlanie nawozem rośliny która tylko wszystko traciła nie było dobrym.pomyslem.... Tak.jak napisałeś po kilka cm leciało dziennie . Aż w końcu stwierdziłem że przeplucze ziemię. Wstawiłem do miski i przelewalem woda. Góra wchodziła dołem wychodziła. Pomogło . Po 3 dniach wszystko ustalo. Ale niestety sporo gadałem trzeba było przyciąć .. Teraz ma się dobrze i zaczyna czuć wiosnę!
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-03-21, 23:12   

Wiesz - poniekąd to też jest trop, o którym dziś w pracy pomyślałem. To znaczy, że podlewałem cytrusy wodą po kiełkach, później wodą z akwarium oraz wodą z nawozem. Mogło to mieć znaczenie - jednakże Lima podlana tylko raz wodą z Akwarium. Ta woda przez kilka tygodni zalegała w ziemi, mimo iż to było może z pół szklanki! Możliwe, że ilość substancji mineralnych w tej wodzie jest tak wysoka, że mogło to też mieć wpływ na rozwój rośliny. Nie przelewałem korzeni, a tylko wsadziłem delikatnie w nową. Po tym zabiegu jeszcze następnego dnia zaobserwowałem zamieranie, a później cisza :) . Dziś sprawdzałem i jest ok - nic się nie dzieje. Łapie full słońca i jak dobrze pójdzie powinna niebawem ruszyć. Cieszę się, że Pomarańcza Tobie odżyła - ale z tego co pamiętam to miałeś z nią sporo problemów od samego początku :) . Trudna sztuka jak widać.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-14, 15:23   

Lima podejście II

Nie wiem co będzie z prezentowaną tu sadzonką, więc stwierdziłem, że nie ma co ryzykować i zamówiłem drugą :) . Jest mniejsza, jednakże dzięki temu jestem w stanie ją od początku kierować na drzewko. Mam nadzieję, że uchowa się u mnie dłużej niż tylko kilka tygodni :D

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-04-14, 18:06   

Do trzech razy sztuka ;) Przesadzasz? Może faktycznie nie męcz ją przez najbliższe dwa tygodnie. :)
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-04-14, 18:10   

Nie prorokuj :) Ona już jest przesadzona. No doniczka jest jaka jest, bo innej nie miałem. Aktualnie będzie na stałe urzędować na balkonie, mam nadzieję, że w przeciągu kilku miesięcy podrośnie kilkadziesiąt centymetrów...o ile nie padnie :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2018-04-30, 23:14   

Chłopie gdzie Ty je wszystkie trzymasz ? :D jak limonki w uprawie ? Wredne są ?
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-01, 00:31   

Jak będzie ładna pogoda to zrobię zdjęcia balkonu i zobaczysz gdzie urzędują. Ale w sumie jeszcze tylko jeden cytrus i wystarczy :) . Z przeszłości pamiętam, że bardzo ładnie rosły. Ta teraz także się budzi i lada chwila pójdą nowe gałązki. Obawiam się jednak, że ciężko będzie ją ciągnąć na jednym pędzie, bo wypuszcza ich kilka, a najchętniej na samym dole :/ .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2018-05-01, 09:34   

Czyli reasumując ma tendencje do robienia się na krzaczek? Chodzę teraz wokół POMELO i jestem chory ....
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-01, 13:10   

Ma tendencję do robienia się w krzaczek. Coś jakby krewna Skierniewickiej :P .Na siłę ją męczyć na drzewko nie będę jednakże nie byłbym sobą gdybym nie spróbował. Widać, że w sklepie coś ją zaatakowało, gdyż posiada małe dziurki na liściach i pieńku. Oczywiście była pryskana, więc nic nie przeżyło, ale roślina pewnie jakiś czas będzie dochodzić do siebie. Pemelo? A skąd taki pomysł? :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
  
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2018-05-01, 15:33   

Właśnie nie wiem skąd pomelo , ale to coś innego niż wszystko i podobno jest ok jeśli chodzi o wymogi pogodowe i opiekuńcze. Tylko pomelo też idzie bardziej w stronę krzaka aniżeli w drzewko . Mam rację?
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-01, 17:50   

Nie miałem Pomelo, ale chyba kumpela ma. Z tego co pamiętam to podobno posiada spore liście. Jest w formie krzaczka nawet na stronie sklepu. Ale jakby się uprzeć to pewnie z pnącza zrobisz nawet drzewko :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-05-01, 18:48   

Limy, Cytryny, Othaite, Rangapur one wszystkie rosną w naturze jako krzaki. Nie widziałem jeszcze naturalnego nie krzak, może niektóre cytryny. Myślę jednak, że jeśli jest ktoś kto może zrobić z niej drzewko to jesteś to właśnie ty. :D
Czekam na zdjęcia i rady bo sam będę chciał odkrzaczyć moje Othaite :) .
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-01, 20:05   

Spoko, tylko niech zacznie rosnąć, bo jak na razie... <bezradny> . A tak jako nie w temacie - jak się uda to Wisterię z nasion będę kierować na drzewko, a to już jest wyzwanie. Temat i zdjęcia jak nasiona wykiełkują...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-15, 19:47   

Lima się obudziła i coś tam drgnęło do góry. Odwiązałem ją od patyczka, gdyż miałem wrażenie, że przez zbyt duże zgięcie gałązki, zablokowałem, albo ograniczyłem przepływ soków,no i tak jakby to się potwierdza (albo to przypadek).

_________________
Pozdrawiam:
Robson
  
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-05-15, 21:45   

Te młode liście to jakiego są koloru? <?>
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-05-15, 23:23   

Pisałem o tym już gdzieś w temacie Alexa. To naturalne, że po dość silnym nasłonecznieniu, liście cytrusów nabierają innej barwy niż zielony. Nie ma się czym martwić, one lada dzień będą normalnie zielone. Ale widać, że mimo iż to zachodnia, a nie południowa strona to słońce potrafi przygrzać :) .

A odpowiadając na Twoje pytanie to one są czerwone :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora