Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące wszystkich roślin poza cytrusami » Choroby roślin doniczkowych, ogrodowych » Co się złego dzieje z moją porzeczką?

Co się złego dzieje z moją porzeczką?
Autor Wiadomość

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-02, 22:20   Co się złego dzieje z moją porzeczką?

Otóż, takie pozwijane liście znalazłem w swojej porzeczce. Żadnych szkodników nie znalazłem, porzeczki sadzone w zeszłym roku, tą wiosną podsypane obornikiem bydlęcym i wyściółkowane korą. kto ma jakiś pomysł?

 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-02, 22:22   

jaka to porzeczka?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-02, 22:23   

Chyba czerwona. Obok jest biała i wszystko jest okej
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-02, 22:25   

A te liście są sklejone z sobą, jak tak, to spróbuj rozłączyć i powiedz czy coś tam jest.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-02, 22:29   

Raczej nie są sklejone. Są po prostu malutkie i ciasno zwinięte
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-02, 22:36   

To może efekt pąków uszkodzonych przez Wielkopąkowca,ale ja nie widziałem ich nigdy na innej porzeczce niż czarnej i tam obrywam pąki zarażone wczesną wiosną, więc teraz już byłoby to bez znaczenia.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-02, 22:37   

Jutro przyjrzę się dokładniej co moją porzeczkę boli.
 
 

AlexFM 



Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 329
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-02, 23:51   

Sprawdź czy nie dorwały się do nich mrówki... na jednej mojej aronii miałem to samo. Myślałem że mszyca, ale po dokładnym sprawdzeniu nic na to nie wskazywało....

Dopiero po kilku dniach zobaczyłem że mrówki zrobiły desant. Wyjątkowo ostre słońce w tym roku mogło uszkodzić liście dodatkowo...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex

Galeria: Wszystkie moje cytrusy
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-03, 10:35   

Jak są mrówki, to na pewno jest mszyca. Mrówki hodują mszyce.... :P
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-03, 17:19   

Wiem, na różach mam mszyce i mrówki. Porzeczka jest czysta. Rozklejałem te listki i nic nie ma
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-03, 19:03   

a była jakaś pajęczynka, odchody w środku?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-04, 06:07   

Nic. Ani się nic nie klei, nie ma pajęczyn, brak robaczków (jedna mrówka wyszła- mszycy brak)

[ Dodano: 2018-06-04, 19:18 ]
Jest dziadostwo. Więc co to może być i czym to zniszczyć moi drodzy?
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 20:13   

Mączlik? Tak to wygląda...ABDICO, Mospilan...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-04, 20:16   

karate zeon mam wystarczy?
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 20:39   

Działa na mszyce to w sumie także powinien na mączlika. Warto spróbować, mimo iż nigdzie nie znalazłem informacji, że likwiduje mączlika.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1157
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-04, 20:41   

Robcioo polecanie środka o działaniu układowym do oprysku krzewu owocowego, który niedługo ma zbiory to ....
Chyba, że w tym roku nie ma owoców.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 20:46   

Tu jest tylko 7 dni karencji!
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1157
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-04, 20:49   

Tak, a potem nagle w magiczny sposób rozkłada się na wodę i dwutlenek węgla.
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-04, 20:56   

Karate działa kontaktowo o ile pamiętam
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 22:23   

Adamski napisał/a:
Tak, a potem nagle w magiczny sposób rozkłada się na wodę i dwutlenek węgla.


Coś się tak przyczepił? Jeżeli ulotka informuje, że jest 7 dni karencji to chyba tyle jest. Nie wnikam co się później z tym dzieje, ale myślę, że w przypadku środków chemicznych są mocne kontrole i badania. Po to właśnie powtarza się opryski (i jest to uwzględnione w ulotkach), gdyż środek przestaje działać toksycznie po jakimś czasie. Zresztą co ja tu będę...poleć coś innego. Czosnek? Gnojówka z pokrzywy? Ocet? Rumianek itd? Tym to je tylko połaskoczesz :) . Testowane na Plumerii...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-04, 22:27   

Widzę, że dyskusja rozgorzała. Spryskam Karate, mszyc pozbyłem się tym własnie specyfikiem. Owoców jest mało na porzeczce, zaledwie kilka gron.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 22:33   

Są naturalne środki o zapachu wędzonej makreli (chyba Agricolle), jednakże ich wadą jest to, że...nie działają.Przynajmniej u mnie ;) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1157
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-04, 22:50   

Nie czepiam się, ale pchanie środków o działaniu układowym w ogrodową uprawę to dla mnie idiotyzm. Szczególnie w okresie zbioru.
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-04, 23:02   

Jeszcze raz napiszę, że nie jest to środek układowy,a kontaktowy
Jego substancja aktywna to lambda-cyhalotryna, związek z grupy pyretroidów, które działają po połknięciu lub wdychaniu. Tutaj można przeczytać opis całej grupy pyretroidów.http://www.allum.pl/zagro...geny/pyretroidy

A tobie Adamski cały czas chodzi pewnie o Mospilan ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1157
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-04, 23:05   

center80, tak o polecany Mospilan
 
 

center80 



Pomógł: 53 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4979
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-04, 23:08   

No Mospilan-em w tej chwil to nie ma sensu, bo to karencja 14 dni.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2539
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-06-04, 23:16   

Mospilan to jest dwa tygodnie karencji :/ Przez ten czas pewnie porzeczki jeszcze nie dojdą. Poza tym są to środki, które zawierają acetamipryd, JEDYNY, którym udało mi się pozbyć mączlika (Decis nawet nie ogarnął tematu, a nim się przez przypadek zatrułem). Acetamiprydem w przypadku ABDICO nic nikomu nie było. Zero duszności, zero zawrotów głowy itd. Jak dla mnie to nie ma szans by się tym zatruć, pryskając nawet na owoce i odczekując te dwa tygodnie.

Edit:

Acetamipryd:

http://www.wir.org.pl/arc...ty/mospilan.htm

Warto przeczytać

Edit2:

Dziś byłem w ARiMR w Biurze Kontroli na Miejscu (Center, tak jakbym tam nie bywał :P ) i zapytałem, jaki jest najbezpieczniejszy środek owadobójczy. Padły trzy nazwy, z czego jeden to Mospilan. Do tego stopnia, że rolnicy spryskują rośliny nawet profilaktycznie, często przekraczając zalecane dawki. I są kary :D . Wiadomo, wszystko w nadmiarze szkodzi, ale nie słyszałem o zatruciach Mospilanem...

Tak więc, czekam na argumenty.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora