Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Cytryna » Cytryna z Lidla- Gofator

Cytryna z Lidla- Gofator
Autor Wiadomość

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-05-11, 13:19   Cytryna z Lidla- Gofator

Takie cudo kupiłem. Przesadzone do podłoża dla cytrusów. Bardzo słabo wykształcony korzeń. Oby cytrynka przeżyła
 
 

Jacek 


Dołączył: 21 Cze 2010
Posty: 40
Skąd: Krk

Wysłany: 2018-05-11, 14:25   

Fajna. Ja kupiłem w lidlu w zeszłym roku taką i rosła ok, a też korzeni miała nie za dużo.
 
 

pom89arancz 



Dołączył: 14 Wrz 2017
Posty: 133
Skąd: Warmińsko-Mazurskie

Wysłany: 2018-05-11, 16:26   

Ja też zakupiłem cytrusa z Lidla dokładnie wczoraj, Calmondynka rozpycha się już na parapecie
_________________
BPC
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-10, 07:11   

Cytryn kwitnie :) w wolnej chwili zrobię i wstawię foto.

[ Dodano: 2018-06-10, 16:43 ]
Widać, że dobrze jej na podwórku w kwietniku
 
 

center80 



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 5332
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-10, 15:45   

Ma dobre warunki to dobrze rośnie
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-06-11, 13:32   

Dziwne bo moja meyera z lidla korzenie miała bardzo dobre. Ma pączki takie jak moja. :) Będziesz obrywał zawiązki owoców by urosło ci kilka większych czy zostawisz jak jest?
 
 

reks10 


Dołączył: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: azja

Wysłany: 2018-06-11, 14:03   

Cytrusy same sobie regulują ilość owoców i nie ma sensu zrywać kwiatów bo fajnie pachną.
_________________
reks10
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-06-11, 14:13   

reks10 napisał/a:
Cytrusy same sobie regulują ilość owoców i nie ma sensu zrywać kwiatów bo fajnie pachną.

Cytryna meyera jest wyjątkiem wśród cytrusów. Na pewno coś odpadnie, ale jak chce się mieć cytryny wielkości "sklepowych" należy przerzedzić zawiązki. W przeciwnym razie mogą wyrosnąć cytrynki wielkości kumkwatu, szczególnie na małej roślinie.
 
 

reks10 


Dołączył: 08 Kwi 2018
Posty: 10
Skąd: azja

Wysłany: 2018-06-11, 16:44   

Na małej roślinie z reguły są kwiaty a brak jest owoców, kwiaty wtedy są nie pełne i tak z nich nie powstaną owoce.
_________________
reks10
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-11, 17:22   

Przy takim drzewku to bym zignorował owoce i skupił się na rozbudowie części zielonej :) . Ale to ja...
 
 

gofator 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 198
Skąd: Otmuchów

Wysłany: 2018-06-12, 12:07   

Poczekam aż rozkwitną pączki, później zawiązki oberwę. Tak czy inaczej raczej żaden owoc nie utrzyma się na tak małym krzaczku
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-06-12, 13:45   

Robcioo napisał/a:
Przy takim drzewku to bym zignorował owoce i skupił się na rozbudowie części zielonej :) . Ale to ja...

Ok, a jak byś to zrobił? :)
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-12, 19:18   

mietek77 napisał/a:
Ok, a jak byś to zrobił? :)


Mojej Kalamondynie i Pomarańczy nie pozwalam kwitnąć. Mają skupić się na rozbudowie części zielonej - głównie łodygi. Jeżeli ma się plan to robi się wszystko, by to osiągnąć, a na kwiaty przyjdzie jeszcze czas. Ja prowadzę na jednym pędzie, bez możliwości rozgałęzienia. Po osiągnięciu żądanej wysokości (około 100cm) będę rozgałęział i budował koronę. Nadal bez kwiatów i owoców. Bywa, że teraz przy intensywnym wzroście obrywam pojedyncze, dolne liście, by pobudzić wytwarzanie nowych na samej górze. Istnieje ryzyko, że jak oberwie się za dużo, zakłóci się gospodarkę wodną (o czym przekonałem się niedawno na Kalamondynie - ale szybko doszła do siebie). Tym sposobem przyrasta około 15 cm na 1,5 tygodnia - czasami wolniej, czasami szybciej. Ale po około 2-3 miesiącach jesteśmy bliżej celu, niż dalej :D . Inne cytrusiki są małe i mimo, że także "ciągnę" na jednym pędzie to pozwalam na ewentualne rozgałęzienia. Później się je...ciachnie :D
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1169
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-12, 19:28   

Robcioo, jaką realną długość przyrostu jesteś w stanie osiągnąć za jeden sezon wegetacji? Też w coś takiego celuje tylko bliżej 50cm. Narazie jest dobrze bo moja Meyer na czubku pędu puściła gałązkę i ma już kilka cm.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-12, 20:06   

Wszystko zależy od rozbudowania korzeni i wielkości doniczki. W przypadku Kalamondyny, to była roślina rozbudowana, o trzech pędach i wielkości około 80 cm. Jak ciachnąłem ją do 15 cm to nie ma siły i musi kiedyś nadrobić, gdyż korzenie rozbudowane. Dostała doniczkę taką w sam raz, w której nie rozbuduje raczej za bardzo części podziemnej, a skupi się na górnej. Po 4 miesiącach mam ogólny przyrost 45cm, więc tak średnio. Ale w ostatnich 2 tygodniach poszła połowę z tego więc ładnie. Koniecznie musiałem ściągnąć z mocnego słońca i dać do grupy roślin z półcieniem. I decyzja ta procentuje :) . Ale całe lato i jesień przed nami, więc na pewno osiągnie te 100 cm, czyli przyrost 85 cm(wartości ogólnikowe). Z Pomarańczą, o której nikt nie wie (ciii...bo będą mnie nazywać nożycoręki! ;) ) ciachnąłem z konieczności na 9 cm. Z konieczności, bo coś się z gałązkami złego zaczęło dziać (usychały i marniały). Teraz ma 25cm i rośnie jakby szybciej niż Kalamondyna. Jest na pełnym słońcu, nie przeszkadza jej to. Tu też doniczkę ma idealnie dopasowaną, by za bardzo nie szła w korzenie. Czasami podlewam biohumusem, albo nawozem uniwersalnym - ale delikatnie. Woda odstana, albo przefiltrowana. Rośliny chcą się delikatnie rozgałęziać, ale im to uniemożliwiam. Co do innych cytrusów, to Lima rosła pięknie, ale słońce ją przypaliło i trafiła do grupy "Kalamondynowej". Ma teraz 25 cm - przyrost 10 cm teraz w sezonie. Aktualnie zastój (za dwa tygodnie ruszy). Meyerka ma 30 cm, przyrost 1,5 tygodniowy to 10 cm. Także grupa "Kalamondynowa". I rośnie dalej. Obie mają przyciasne doniczki to widocznie uniemożliwia rozbudowę korzeni i idą w "zielone". W pracy siewka Meyerki ma 30 cm. Przyrost w sezonie - 30cm. Doniczka przyciasna. Siewki cytryny i Grejpfruta to wielkość około 10 cm. Doniczki za duże. Przyrost w sezonie - 10 cm.

W sezonie zależnie od wielkości korzeni, wieku cytrusa i wielkości doniczki można osiągnąć te 100 cm. Ale to będzie "chudy patyk", który dopiero po czasie nabierze "ciała". Ja mam nadzieję, że osiągnę ponad tę magiczną liczbę, jak kiedyś, kiedy szczepiłem Skierniewicką na 7-8 letnim pestkowcu (który miał pół metra) i w ciągu 3 miesięcy urosła...1,5 metra!!!
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1169
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2018-06-12, 20:44   

Robcioo, teraz to zabiłeś mi ćwieka. Miałem w końcu przesadzić moje badylki do jakichś większych i bardziej wyjściowych doniczek z eksmisją na balkon.
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 584
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-06-12, 20:47   

Robcio w zasadzie ja też bym robił tak jak ty ;) , jest jednak jedno ale. Brak mi miejsca :| Dlatego ja gram na czas liczę, że jak cytrus się zadomowi i ja poznam się z nim dobrze, a różnią się one ciut między sobą. Wtedy ja będę miał miejsce by na półtora metrowe cytrusy. Przynajmniej na to liczę ;)
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-12, 21:26   

Adamski napisał/a:
Robcioo, teraz to zabiłeś mi ćwieka. Miałem w końcu przesadzić moje badylki do jakichś większych i bardziej wyjściowych doniczek z eksmisją na balkon.


Mnie zaciekawiła jedna rzecz podczas zakupów cytrusów. Dostawałem spore rośliny (55 cm-80cm) natomiast doniczki były mega małe. Możliwe, że przed wysyłką przesadzają do takich "uboższych" - nie wiem. Ale to nie jest istotne, bo te korzenie wcale takie rozbudowane nie są, jeżeli mieszczą się w takich malutkich doniczkach. Znaczy to, że musiały rosnąć w "niewielkim opakowaniu" i dały radę pięknie przyrastać. Może przycinają? Ale szczerze nie widziałem uszkodzeń korzeni. Często w poradnikach roślinnych czytałem - "przesadzać do doniczki o 1 cm średnicy większą (czasami o numer większą)". Jeżeli faktycznie roślina ma za małą doniczkę, to można przesadzić, ale z niewielką różnicą od poprzedniej . Tak myślę...

Przez kilka lat miałem pestkowca na parapecie w doniczce może średnicy 12cm. Nie zmieniałem jej, a cytrus rósł jak szalony. Dwa razy w roku musiałem przycinać o kilkadziesiąt centymetrów, bo nie mieścił się na parapecie. Te moje aktualne w dużych doniczkach (średnica chyba 20 cm) rosną...no w sumie nie rosną :D .

mietek77 napisał/a:
jest jednak jedno ale. Brak mi miejsca :|


U mnie też jest brak miejsca, dlatego tak jak z budynkami - idę w górę. Nie mogę sobie pozwolić na zagęszczonego, 50 "centymetrowca"...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora