Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Cytrusy z pestki » Cytryna z pestki (2 letnia)

Cytryna z pestki (2 letnia)
Autor Wiadomość

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-21, 14:29   Cytryna z pestki (2 letnia)

Witam,

Pestka posadzona w lipcu 2017.

Właśnie dokonałem pierwszego cięcia na mojej 2 letniej cytrynie wyhodowanej z pestki.
Uciąłem na wysokości 22cm, tuż nad liściem i wybrałem miejsce gdzie poniżej są dwa liście skierowane na boki. Liść tuż nad cięciem skierowany był na zewnątrz.
Takie cięcie dlatego, że chcę aby rozkrzewiła się na boki.

Poniżej kilka zdjęć starszych i aktualne przed i po cięciu.




Przed cięciem:


Po cięciu:



Co myślicie?
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2019-04-21, 17:19   

Cięcie dałbym raczej tutaj :

i wystawiłbym go na zewnątrz ;)
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-21, 23:25   

Dziękuję proboszcz za odpowiedź.

Czy mógłbyś powiedzieć dlaczego przeciął byś w zaznaczonym przez Ciebie miejscu? Dużo czytałem na temat cięcia pestkowców i wydawało mi się, że przyciąłem dobrze, a nie chcę zniszczyć mojej roślinki - długo ją hodowałem.

Niestety nie mam możliwości wystawić jej na zewnątrz, w moim mieszkaniu nie ma tarasu ani też nie mam ogródka :( stoi więc na parapecie, aczkolwiek ma bardzo dużo światła bo słońce święci na nią przez większość dnia.

[ Dodano: 2019-04-23, 00:48 ]
Mała aktualizacja: przemyślałem sprawę nieco dokładniej i dziś cytrynę przyciąłem niżej i pomyślałem, że drastyczniejsze cięcie zrobi jej dobrze, aczkolwiek teraz mam wątpliwości co do przyszłego kształtowania jej na formę małego drzewka, bo jeśli rozkrzewi się na uciętej wysokości to bardziej przyjmie formę krzaka.
Jakieś porady?



Ten liść na dole żółknie ale wydaje mi się, że to ze starości bo dolna część już zdrewniała.
Myślałem żeby ten liść uciąć skoro i tak za niedługo sam opadnie to cytryna nie musiała by tracić energii już na ten liść. Można tak zrobić czy lepiej go zostawić żeby sam opadł gdy wyschnie całkiem?

Dziękuję i pozdrawiam <papa>
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-23, 05:40   

<myśli> Warto szczepić,czy jest sens mieć cytrusa,bez owoców.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

topikx 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 240
Skąd: Kostrzyn n/O

Wysłany: 2019-04-23, 09:43   

Hmmm, Okarynek zgadzam się. Wydaje mi się, że lepiej szczepic. Chodzież to zależy czego się chce. Ale raczej kazdy z nas chciałby mieć owoce na swoim cytrusku ;)
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-23, 09:57   

<pocieszacz> To prawda kaźdy uwielbia swoje rośliny,na swój sposób.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-23, 13:27   

Okarynek1, od początku nie myślałem o szczepieniu. Jest to mój jedyny cytrus wyhodowany z pestki, którego posiadam tak długo więc nie chciałbym go zniszczyć bo doświadczenie w szczepieniu mam kiepskie.
Aktualnie jestem w trakcie prób ukorzeniania zrazów po cięciu owocującej cytryny. Jeśli się nie uda to najprawdopodobniej będę ją szczepił w kolejną wiosnę.
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2019-04-24, 20:39   

Bardzo napisał/a:
Czy mógłbyś powiedzieć dlaczego przeciął byś w zaznaczonym przez Ciebie miejscu?

W obu przypadkach przyciąłeś cytrusa centralnie na ,,oczku,,.
Roślina od góry usycha(zabliźnia się)i jest mniejsza szansa,że z tego oczka coś wyrośnie.
Odbije natomiast poniżej.
 
 

topikx 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 240
Skąd: Kostrzyn n/O

Wysłany: 2019-04-24, 21:04   

Też tak właśnie zauważyłem, ze ,,dziwne,, to cięcie. Ale kolega pisał, że wiele czytał na ten temat wiec myslalem ze to prawidłowo przycięta roślinka. Tez zawsze przycinał około 0,5 cm nad oczkiem.
 
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-27, 06:46   

Jednak zaszczepiłem cytrynę, zobaczymy co z tego będzie...
Zraz ma jeden liść, czy powinienem go uciąć czy zostawić?
Z podkładki uciąłem liście i zaszczepiłem metodą na przystawkę.

Jest to moje pierwsze szczepienie na pestkowcu, po jakim czasie można określić czy szczepienie sie udało lub nie? Trochę mam obawy, że właśnie uśmierciłem lub zniszczyłem moją cytryne <shock>
 
 

topikx 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 240
Skąd: Kostrzyn n/O

Wysłany: 2019-04-27, 07:09   

Pochwal się zdjęciami, pomożemy.
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-27, 08:25   

<pocieszacz> Pewna ręka ,nie koniecznie ostre narzędzie i opatrunek rany i zabieg udany.Czekamy na listki ok sześciu tygodni.Aby młody cytrusek się rozrastał na boki,wystarczy uszczknąć dwa trzy listki .Jak nie posłucha to ponowić zabieg i w końcu zrozumie jak ma rosnąć.Cytrusy uczą cierpliwości.
Powodzenia.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-29, 04:00   

Hej, tak to wygląda:

Zdjęcie było robione 2 dni temu po szczepieniu ale dzisiaj ten liść wygląda na to, że usechł i pewnie odpadnie.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-29, 05:31   

<myśli> Jeszcze jedno ważne przypomnienie,założyć woreczek strunowy takiej wielkości ,aby zraz był zakryty.
Jeszcze jedno,dobrze jest jak zraz ma dwa trzy oczka nie więcej.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

topikx 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 240
Skąd: Kostrzyn n/O

Wysłany: 2019-04-29, 07:27   

Hmm, wygląda bardzo ładnie. Ja to zawsze okrywam całą roślinę workiem, tak jak przy ukorzenianiu, chociaż nie wiem czy to jest właściwe, ale się sprawdza.
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-29, 10:24   

<myśli> Tak ale,przy szczepieniu bardziej praktyczny jest,woreczek strunowy.Ważne aby zabieg był udany a sposób, to sprawa do debaty
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-29, 15:20   

Dzieki za odpowiedzi ;)
Woreczka nie, nakładałem, w sumie to nie pomyślałem o tym nawet.
Zobaczymy co się stanie za kilka tygodni, jeśli się nie uda to albo ponowię próbę lub poczekam do kolejnego roku i wtedy na kolejną wiosnę znów zaszczepię.
Mam tylko jeszcze jedno pytanko bo spodziewam się, że podkladka może zacząć puszczać pędy, jeśli tak się stanie to powinienem je uszczknąć czy zostawić i pozwolić roślinie robić swoje?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-29, 15:36   

Z podkładki wszystko usunąć.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-04-30, 00:21   

Dzieki Okarynek1, mam nadzieje, ze wszystko pojdzie z planem i wkrotce jak cos sie pojawi to dam znac. Trzymaj za mnie kciuki :>
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-04-30, 05:06   

<plask> Tak trzymam i będę milczał,czekajmy na listki <modli>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Bardzo 



Dołączył: 28 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: London

Wysłany: 2019-05-06, 02:40   

Witam, zraz zrobił się cały czarny i niestety wysechł a podkładka zaczęła puszczać nowe pędy, które usunąłem. Właśnie zaszczepiłem na nowo, tym razem metodą V. Niestety nie miałem już zrazu o mniej więcej tej samej grubości i zraz jest jakoś o połowę mniejszej średnicy niż podkładka. Spodziewam się, że w przyszłości blizna po szczepieniu będzie wyraźnie widoczna. No trudno zobaczymy co z tego będzie.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2558
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-05-06, 06:30   

<pocieszacz> Nie koniecznie średnica zrazu musi być podobna,wystarczy zrobić prawidłowo.
Myślę że tym razem zraz, jest odpowiedniej długości,dwa oczka i dość.Trening czyni mistrza.
A doświadczenie przyjdzie z czasem,dużo cierpliwości potrzeba.

Bardzo ważne jest aby podkładka i zraz,były w fazie wegetacji,wtedy szybciej się integrują.
Ja cięcie robię skalpelem,są do kupienia w sklepach medycznych.
Miejsce cięcia owijam paskiem do okulizacji,koniec paska zaklejam taśmą i gotowe.

Moje narzędzia do zabiegu
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora