Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Kumquat » Mam problem z kumkwatem

Mam problem z kumkwatem
Autor Wiadomość

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-10, 19:17   Mam problem z kumkwatem

Witam wszystkich, tak jak w temacie, mam problem z moim kumkwatem,jakiś czas temu zaobserwowałam na liściach mojego kumkwata dziwne przebarwienia, szczerze powiedziawszy nie wiem z jakiego powodu się pojawiły, nie zaobserwowałam na pierwszy rzut oka żadnych szkodników, kumkwat podlewany jest regularnie ale nie przelewany, stoi w stanowisku trochę ocienionym, ale w większości słonecznym, nawożony jest nawozem do cytrusów oraz dodatkowo dolistnym z florovitu ponieważ na paru liściach zaobserwowałam objawy niedoborowe czyli chlorozę, mimo to wszystko roślinka zakwitła i zawiązała owoce, proszę o pomoc i z góry dziękuję !
Poniżej wstawiam zdjęcia liści
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2020-09-12, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-10, 19:28   

A te plamki nie pojawiły się jak zaczęłaś pryskać florovitem?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-10, 20:08   

center80 napisał/a:
A te plamki nie pojawiły się jak zaczęłaś pryskać florovitem?


Nie, one były już wcześniej obecne na liściach, postępują i pojawiają się na nowych, myślisz, ze to wina nawozu dolistnego ? <załamka>
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-11, 17:16   

Raczej poparzeń słonecznych, nie pryskasz czasem nagrzanych liści, albo gdy słońce operuje na liście?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-11, 17:50   

To na pewno nie to, bardzo tego pilnuję i spryskuję liście dopiero wtedy gdy jest późne popołudnie i słońce już nie świeci na roślinę
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-11, 18:08   

Ale liście mogą być jeszcze nagrzane, nie musi słońce jeszcze świecić.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-12, 08:40   

Zwrócę na to większą uwagę w takim razie i sprawdzę przed zraszaniem czy liście nie są nagrzane, a jest jakaś inna możliwa przyczyna ?

[ Dodano: 2020-09-13, 10:04 ]
Zauważyłam jeszcze, że liście młode odpadają a końcówki na niektórych robią się brązowe, a kiedy się je dotknie są mokre i się rozmazują, nie wiem czy to jakaś choroba grzybowa czy kwestia tego oprysku może dać taki efekt ?
przeniosłam kumkwata do półcienia, bo może ma za dużo słońca, choć od maja jest na wolnym wybiegu non stop :)
Każda pomoc i rada mile widziana :(
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-13, 11:50   

A pokaz zdjęcie tych końcówek?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-13, 18:36   

jutro rano zrobię zdjęcia, bo już jest ciemno, natomiast zauważyłam, że część liści jest jakby mokra, nie padało, więc to na pewno nie sprawa deszczu, nie wiem czy to jednak nie jest jakiś pasożyt, jednak nie zauważyłam nic na liściach podejrzanego <myśli>
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-13, 18:54   

Mokra kleista substancja, czy mokra jak po deszczu? O tej porze roku już pojawia się rosa, u mnie też są mokre liście rano, dopóki słońce nie wysuszy ich.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-14, 09:51   

Mokra jak po deszczu, więc pewnie to była rosa :)

Poniżej wstawiam zdjęcia końcówek i liści:

 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-14, 10:05   

A nadal opryskujesz nawozem? Mogłaś popalić młode liście za dużym stężeniem florivitu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-14, 12:33   

Od ostatniego pryskania czyli od czwartku (10.09) nie stosuję już florovitu
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 36 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2704
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-09-14, 20:44   

<oczko> Ja robię tak,pięć gr na pięć litrów wody,do podlania a dolistne zasilanie 5na 10 litrów wody i jest ok.Lepiej mniej a bezpieczniej dla rośliny.Zagłaskać łatwo,wiem z doświadczenia,warto czasem zapomnieć podlać. <pocieszacz>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-15, 09:57   

Okarynek1 napisał/a:
<oczko> Ja robię tak,pięć gr na pięć litrów wody,do podlania a dolistne zasilanie 5na 10 litrów wody i jest ok.Lepiej mniej a bezpieczniej dla rośliny.Zagłaskać łatwo,wiem z doświadczenia,warto czasem zapomnieć podlać. <pocieszacz>


Niestety to prawda, człowiek chce jak najlepiej a różnie wychodzi. Chciałam was prosić o jeszcze jedną radę, ponieważ mam rozbieżne informacje, polysect na wełnowce stosujemy w formie oprysku czy roztworem rozrobionym zgodnie z zaleceniem producenta podlewamy roślinę ? Pytam, bo inną informację dostałam na forum a inną w sklepie ogrodniczym gdzie kupiłam preparat.

Przesyłam jeszcze zdjęcia pędów wzrostowych kumkwata, które robią się czarne, zastanawiam się czy to jakieś niedobory czy raczej choroba grzybowa zaatakowała biedaka oraz jakiejś chyba gąsienicy, która była na liściu, nie wiem czy to zbieg okoliczności czy to ona podżera mi cytrusa. Jak zawsze pytania kieruję do nieocenionych fachowców i ekspertów z forum :)



[ Dodano: 2020-10-23, 22:55 ]
Czy ktoś ma pomysł co może być nie tak z kumkwatem, że ma takie końcówki ? :/

[ Dodano: 2020-10-27, 12:04 ]
Zauważyłam, że kumkwat zaczął teraz tracić i liście i owoce, drzewko stoi na balkonie, ma słońce od rana do późnego popołudnia, nie jest przelane ani przesuszone, nie zauważyłam żadnych szkodników, chyba, że siedzą głęboko w ziemi.
Proszę was znowu o pomoc :( <zmęczony>
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-27, 17:24   

Pokaż aktualne zdjęcia
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 36 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2704
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-10-28, 15:59   

<myśli> Moim zdaniem,dużo nawozu a mało światła i tak cytrus reaguje.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-28, 16:10   

Chyba coś mu jest bo zauważyłam na paru gałązkach jakby żywicę, dodatkowo uchwyciłam jakiegoś robala na pniu, nie wiem czy to jest przypadkowy towarzysz czy złapałam na gorącym uczynku.

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, te gałęzie, które są niżej mają małe kolce i nie mają owoców, różnią się od tych które są wyżej, nie wiem czy to nie odbiło może to co było podkładką do szczepienia, bo liście na tych gałązkach różnią się wg mnie trochę od innych ( te gałązki dziwne są z tegorocznego przyrostu) również zrobiłam im zdjęcia, zdjęć jest sporo, więc pozwoliłam sobie do każdego dać komentarz co chciałam uchwycić na każdym :)

Miejsca gdzie odpadły owoce:




Owoc, który sam odpada:



Ogólny wygląd drzewka:




Trochę wyłysiałe gałązki:



Nowa dziwna gałązka:





Tutaj nowa gałązka z żywicą:



Starsze gałązki również z żywicą:




Namierzony owad:



Zczerniała końcówka nowej gałązki:

 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-28, 17:13   

Wyciek gumy, to pewnie brak Miedzy,ale to może być też Rak bakteryjny.Widać po liściach też sporo braków mikroelementów. Czy podłoże ma zabarwienie białawe, bo na jednych zdjęciach widać to,a innych nie widać tego? Tak samo widać na zdjęciu cytrus jest za mocno podlewany, mimo iż góra przesycha niżej ma bardzo mokro,co też doprowadza do opadania liści, podlewaj rzadziej.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-28, 17:33   

Czyli rozumiem, że teraz trzeba by odciąć gałązki z wyciekiem gumy i posmarować maścią ogrodniczą ?

Podłoże nie jest białe.

Drzewko podlewane było parę dni temu obficie, tak aby woda wypłynęła z dziur w doniczce, trochę ostatnio szukałam ewentualnych pasożytów i zmieszałam ziemię, stąd może takie wrażenie że jest bardzo mokro, staram się go nie przelewać, bo wiem, że to prosty krok do zabicia cytrusa.

Jak teraz będę go podlewała, gdy ziemia przeschnie mocno to zwykłą deszczówką czy dodać trochę nawozu do cytrusów do wody np połowę standardowej dawki ?

[ Dodano: 2020-10-28, 17:36 ]
Podłoże wygląda tak jak na tym zdjęciu :) :

 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-28, 18:16   

Możesz odciąć gałązki i zamalować ,a dodatkowo jeszcze możesz opryskać Miedzaniem.
To że podłoże jest na zewnątrz suche to nie oznacza, że niżej nie jest mokro, polecam kupić sobie miernik do badania wilgotności. Poza tym to podłoże nie jest zbyt luźne i raczej będzie długo trzymało duże ilości wody. Polecałbym przy następnym przesadzeniu rozluźnienie go perlitem, a nawet piaskiem. Co do nawozu, ja bym nie używał nawozu żadnego który zawiera azot, ewentualnie tylko oprysk mikroelementami.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-28, 19:29   

center80 napisał/a:
Możesz odciąć gałązki i zamalować ,a dodatkowo jeszcze możesz opryskać Miedzaniem.
To że podłoże jest na zewnątrz suche to nie oznacza, że niżej nie jest mokro, polecam kupić sobie miernik do badania wilgotności. Poza tym to podłoże nie jest zbyt luźne i raczej będzie długo trzymało duże ilości wody. Polecałbym przy następnym przesadzeniu rozluźnienie go perlitem, a nawet piaskiem. Co do nawozu, ja bym nie używał nawozu żadnego który zawiera azot, ewentualnie tylko oprysk mikroelementami.


Jasne, tak zrobię jutro, a polecasz bardziej miedzian 50 wp czy 350 ? bo czytałam, że oba są na tę chorobę, a nie wiem czy któryś jest lepszy od 2-giego.
Zastanawiam się właśnie, czy nie przesadzić go do nowego podłoża z ziemią do cytrusów zmieszaną z keramzytem i perlitem, bo wyczytałam na tym forum, że jeżeli jest to ta choroba o której pisałeś to dobrze byłoby przesadzić do nowej ziemi drzewko.
Czy polecasz jakiś konkretny środek ? Mam ten florovit dolistny na chlorozę, ale on ma azotu nie mało... ;/
Dzięki za wszystkie rady ! :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-28, 20:16   

Ten drugi Miedzian jest mocniejszy. Jeśli to jest rak, to atakuje roślinę i należy niszczyć wszystkie części porażone, jak również usuwać części rośliny które opadły w czasie tego zabiegu. A potem dokonać oprysku Miedzianiem. Ale raczej podejrzewam, że jest to brak Miedzi. Jeśli nie ma żadnych ran w miejscach wycieków, zrakowaceń. Na oprysk samymi Mikro może być nawóz Intermagu Mikro Plus, nie zawiera Azotu. https://intermag.pl/uprawa-roslin/produkt/mikro-plus-mikroelementowe
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-28, 21:01   

Dziękuję bardzo za pomoc i szybką odpowiedź, poczytałam o tej chorobie i jestem przerażona, dlatego dla bezpieczeństwa odetnę wszystkie gałązki z wyciekiem, potem posmaruję miejsca odcięcia pastą ogrodniczą i zapobiegawczo zrobię oprysk miedzianem, przesadzę też dla pewności cytrusa do nowej ziemi dedykowanej cytrusom, dołożę keramzyt i perlit dla lepszego drenażu.
Nie był właśnie ani uszkodzony, ani nie przemarzł, listki mu odpadały wcześniej pojedyncze i działy się z nimi dziwne rzeczy o których pisałam wcześniej, jednak chyba niestety masz rację co do tej choroby, bo stał niedaleko czereśni, która wygląda jak te, które są dotknięte tą zarazą, a ja niestety nie byłam świadoma tego, że to może być tak niebezpieczne, więc jest szansa, że niestety to to :(

P.S przy okazji odkryłam co jest czereśni- dziękuję więc 2x ! :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-29, 16:35   

To spryskaj Czereśnie Miedzianem po opadnięciu liści.
Wszystkie gałązki z takimi wyciekami u Czereśni najlepiej usuwaj latem po owocowaniu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-29, 17:04   

Zgodnie z radą spryskałam miedzianem, usunęłam wszystkie podejrzane gałązki , miejsca ucięcia posmarowałam maścią. Zrobiłam też zdjęcia uciętej gałazki z wyciekiem gumy, nie znam się, więc proszę was o ocenę, ale moim skromnym laickim okiem to te tkanki wyglądają normalnie :


Tutaj oczywiście ucięte miejsce to te centralnie ,,na wprost" z zieloną otoczką :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-29, 18:43   

Jak w miejscu ucięcia wygląd tkanek jest nie zmieniony to jest ok. Usuwa się zawsze wszystko chore.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 38
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-10-29, 19:36   

W takim razie chyba zostaje opcja z niedoborem miedzi do sprawdzenia :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6274
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-10-29, 19:46   

Już zrobiłaś oprysk Miedzianem, który zawiera Miedź, więc sprawa rozwiązana.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora