Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Rośliny egzotyczne, inne doniczkowe » Rośliny egzotyczne naszych marzeń. » Synsepalum dulcificum - Cudowny owoc

Synsepalum dulcificum - Cudowny owoc
Autor Wiadomość

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2014-03-31, 19:46   

Wielkie dzięki za szybką odpowiedź. Boję się jej przesadzić, więc na razie płuczę. Strasznie wolno idzie, ale gleba ma coraz lepsze przesiąkanie. Pierwsze 2 litry to tragedia była, teraz leci coraz lepiej. Jeszcze z godzinkę i przeleci 7 litrów, mam nadzieję że pomoże.
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2014-04-04, 14:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

blueb 


Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 37
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2014-03-31, 20:32   

Taki zabieg zawsze pomagał mi z zasoloną glebą, bo kilka razy kupiłem słabej jakości ziemię uniwersalną, na której potem robiły się okropne wykwity solne mimo używania wody demineralizowanej. Myślę, że i w tym przypadku pomoże. :)
 
 

Wolan 


Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 1
Skąd: stąd

Wysłany: 2014-04-13, 14:34   

Witam, wiecie może gdzie w Polsce można zakupić nasiona lub sadzonkę synsepala? Znalazłem kilka adresów ale wszystkie okazują się nieaktywne a na allegro jakoś aktualnie nie widzę. Chodzi mi raczej o zakup w sieci lub w Warszawie. Widzę, że temat nadal żyje więc mam nadzieję, że nie jestem archeologiem ;)
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4146
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2014-04-13, 15:42   

Araragi pisał na fb swojego sklepu, że były zamówione nasiona
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2014-04-18, 08:40   

roślinka niestety ale padła:( liście nie odpadły lecz zrobiły sie jasno brązowe i suche :( , ale sie nie poddaje przygotuje sie lepiej i spróbuje jeszcze raz tylko cała nadzieja w koledze Araragi i ze nasionka nie zginą ;)
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-05-08, 09:05   

Cześć. Rok temu zamówiłem z Niemiec Synsepal. Przez kilka miesięcy rósł ok, ale od zimy coś jest z nim nie tak.

Nie stoi w nasłonecznionym miejscu, używam nawozu do kwasolubnych. Na początku podejrzewałem, że być może przesadziłem z tym nawozem, ale od prawie 2 miesięcy nie podlewałem nawozem, a brązowieją coraz nowsze liście.

http://www.fotosik.pl/pok...50e3a785da.html

Czy ktoś może coś poradzić ?
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4146
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2014-05-08, 09:08   

Jak często go podlewasz jaką wodą?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-05-08, 09:19   

Podlewam intuicyjnie gdy czuje, że doniczka robi się lżejsza. Czasami palucha wcisne w ziemie, bo na górze wygląda szybko na suchą ale 2cm głębiej jest wilgoć.

Podlewam kranówką, tyle, że odstaną kilka dni. Problemem może być jej pH, bo wodociągowa ma zwykle ok. ~7,5-8. Mam ją zakwaszać ?

Choć podejrzewam teraz też jeszcze jedną przyczynę: zimą, na parapecie na którym stoi uchylałem górę okna i wpadało troche chłodnego powietrza. Storczyk, który stał przed nim tracił przez to pąki. No ale już po zimie. Storczykowi nie spadają pąki i ma już kwiaty a Synsepal dalej lipa :(
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4146
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2014-05-08, 10:46   

Ja bym sprawdził jakie jest ph gleby,bo mi się wydaje, że ten Synsepal, nie przyswaja dobrze składników z gleby, tym bardziej jak jej lejesz kranówkę z wapniem.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Nienajmłodsza 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Maj 2013
Posty: 251
Skąd: Szczere Pola

Wysłany: 2014-05-08, 11:40   

Może przesadziłeś znawożeniem. Piszesz, że już od dwóch miesięcy nie nawozisz, co oznacza, że zimą nawoziłeś regularnie. Może roślina nie wykorzystała tego i teraz masz glebę przenawożoną, co niekoniecznie wpływa dobrze na rośliny.
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-05-08, 12:19   

Więc tak... pH mierzyłem przed chwilą kwasomierzem glebowym i wyszło tak na moje oko 4,5-5. Z tego co wiem to podłoże właśnie powinno być lekko kwaśne.

Glebe w doniczce przelałem sporą ilością wody gdzieś w okolicach lutego, więc myśle, że większość nawozu została wypłukana.

Nie miałem już więcej pomysłów, więc postanowiłem się zapytać Was.


Może jednak podnieść pH gleby troche żeby lepiej się przyswajały podstawowe minerały ? Albo oprysk dolistny ?

Przy okazji znalazłem podobny problem z synsepalem tutaj: http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=2945 Niestety nie dało się go uratować.
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-05-08, 13:58   

Nie mogę już edytować postu, więc musze kolejny, sorki.

Prześledziłem wszystkie dostępne informacje jeszcze raz (uwzględniając info z linku który podałem) i zrobiłem tak:

- przeniosłem krzaczek do cieplejszego pokoju,
- ustawiłem pod doniczką z małą podstawką dużą podstawkę do której nalałem wody (żeby zwiększyć wilgotność, do tej pory była ok. 35%),
- zrobiłem lekki oprysk z nawozu do zielonych (z powodu jasnych liści, podejrzewam, że to jednak brak magnezu, więc ide jeszcze szukać do apteki sól Epsom czyli siarczanu magnezu i z niej też zrobie oprysk.

Dam znać za jakiś czas jakie są efekty.
 
 

Norbert 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 567
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2014-05-08, 17:18   

I do tej pory Popey nie mam pojęcia, co mojemy Synsepalowi było. Obstawiałem wilgotność, nawodnienie, nasłonecznienie(mam żarówki do doświetlania w zimie i gdy się uczę to też zapalę). Póki co myślę, że to co moje ubiło mogło być albo przelaniem, albo przewianiem chłodnym powietrzem, albo nieregularnością.
Jak już się zdecydujesz na jakieś rozwiązanie, to trzymaj się go dłuższy czas : )
I ratuj Synsepal, bo roślinka piękna i o wspaniałych właściwościach, ale kapryśna jak cholera : P
_________________
Pozdrawiam
Norbi!
 
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-05-08, 18:14   

A nawoziłeś magnezem jak pisał horvat ? Bo w tym pokładam jednak największe nadzieje.
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 47 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6351
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-05-16, 23:28   

Przesadź lepiej w świeżą ziemię o właściwościach odpowiadających tej roslinie. Daj spokój z opryskiem dolistnym na razie. Zmiana lokalizacji i wzrost wilgotności ok. Podejrzewam problem z przyswajaniem składników przez system korzeniowy z uwagi na wcześniejsze , zapewne błędne dawkowanie nawozów.
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2014-05-26, 16:40   

Witam
Chciałbym się pochwalić, mój synsepal który uważałem ze padł zaczął wypuszczać nowy pęd od korzenia, miałem go wyrzucić ale pomyślałem że tyle czasu mu poświeciłem to i jeszcze trochę mogę, więc stał a ja go od czasu do czasu podlewałem tyle że przefiltrowana wodą i odwdzięczył się :) dziś zauważyłem że puszcza nowy pęd od korzenia, wybredna roślina ale twarda.

a do tego mam małą siewkę która wzeszła dwa dni temu

jeszcze na kilka czekam aż wzejdą może któraś przetrwa do owocowania :D
 
 

Araragi 



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Cze 2010
Posty: 1528
Skąd: Polska

Wysłany: 2014-05-27, 00:31   

Mój na razie tylko jeden owoc w tym sezonie. Kwiatki są więc jest nadzieja :)

_________________
Jak kochać to księżniczkę, jak kraść to miliony.

www.nasionatropikalne.pl

http://odnasionka.blogspot.com/

Głosujmy na naszą stronę:
http://rosliny.toplista.pl/
http://kwiaty.toplista.pl/
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2014-06-26, 10:34   

Araragi, jak tam Synsepal dojrzał ??

Moje jeszcze małe z 10 nasion wykiełkowało 3 jeden tylko dziwne rośnie bo tylko w łodygę i nie chce liści wypuścić ;/ jak urosną wstawię zdjęcia :)
 
 

Araragi 



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Cze 2010
Posty: 1528
Skąd: Polska

Wysłany: 2014-06-29, 13:49   

Dojrzał i z ziomkami było testowanie efektu. Następnym razem postaram się nagrać testy bo miny zdziwionych ludzi są bezcenne :D
_________________
Jak kochać to księżniczkę, jak kraść to miliony.

www.nasionatropikalne.pl

http://odnasionka.blogspot.com/

Głosujmy na naszą stronę:
http://rosliny.toplista.pl/
http://kwiaty.toplista.pl/
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2014-07-08, 15:18   

A mój synsepal uratowany <yahoo>

Oddałem go matce która jest miłośniczką przelewania swoich kwiatów domowych. Podobnie było i z synsepalem, gleba ciągle niemalże jak bagno i liście zrobiły się intensywnie zielone :) Część uschniętych liści wyciąłem i teraz synsepal prezentuje się całkiem nieźle :)


2 miesiące temu:




Teraz:

 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1812
Skąd: Leszno

Wysłany: 2014-07-19, 10:40   

Czyli i przelewanie czasami roślinę uratuje, jak widać :P
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-04-10, 14:31   

Cześć. To znowu ja. Mój synsepal żyje, ale nie kwitnie, tzn. pokazują się jakieś małe kuleczki przy łodydze (to są owoce czy kwiaty dopiero? ) ale brązowieją i odpadają gdy są jeszcze małe. Ktoś miał podobnie i sobie poradził ?

 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-09-27, 09:15   

Witam
Popey jak tam Synsynepal zaowocował ??
Mój ładnie rośnie tyle że Zimą trochę traci kolorów więc teraz chce go doświetlić żarówką LED jak myślicie dobry to pomysł ?

postaram się niedługo dorzucić fotki ;)
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-02, 13:26   

Cześć. Niestety skończyło się jak zwykle - poopadały kwiaty albo już mikro-owocki z powodu chłodu i niskiej wilgotności. :/

Wkurzyłem się i właśnie planuję budowe pokojowej szklarenki dla niego. Co prawda w pokoiku 12m2 brakuje i tak już teraz miejsca, ale z drugiej strony - po co trzymać tą roślinę i nic z niej nie mieć ? Równie dobrze można go wywalić, bo on rośnie przecież dla owoców a nie ozdoby pokojowej - a skoro owoców brak to ... ? Tak więc budowa będzie na dniach ruszać.

Szkoda mi tego krzaczka, ma już 5-6 lat, zawiązków co jakiś czas ma kilkanaście-dziesiąt i wszystko opada :/
Dziwi mnie jego "wilgociożerność", gdy jest spryskiwany po kilka razy dziennie i n ie otwiera się okna to od razu zaczyna owocować, wyrastają mu nowe listki, a gdy tylko odpuszczam i traktuje go jak wszystkie pozostałe kwiaty to od razu marnieje.



Też się zastanawiam jakiego rodzaju oświetlenia użyć. Pierwotny plan był: ledy + kabel grzewczy, ale to drugo wychodzi :/ plus do tego jeszcze przydałby się termoregulator...

Chyba, że narazie spróbować bez ogrzewania a z samą osłoną foliową i oświetleniem.

Generalnie nie planowałem wydawać więcej niż 100zł za całość. I idąc po taniości mam w planach kupić:

- 4 drewniane kątowniki po 1m każdy,
- kilka listew drewnianych,
- folie ogrodniczą,
- świetlówkę led zamiast panelu (nie wiem tylko jakiej mocy użyć na powierzchnię 30cm x 30cm) W sumie to jakieś światło tam dzienne będzie docierało, więc może i taka by wystarczyła: http://allegro.pl/zarowka...2,1&bi_c=180129

Również czekam na sugestie i uwagi. Jak coś już zbuduję to pokażę.
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-03, 11:01   

też się zastanawiam nad takim rozwiązaniem z taką samą żarówką (na Allegro są tańsze np.http://allegro.pl/zarowka-grow-e27-60-led-smd-do-uprawy-roslin-w-wa-i6137841763.html )
ale się zastanawiam czy aby nie jest za słaba.
W przyszłości mam zamiar kupić lampę sodową ale to jak będę miał własny dom i wolne pomieszczenie.
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-03, 20:50   

Ja się sugerowałem opinią, że Synsepal nie lubi być narażony na mocne światło. Jeśli będzie za mało to łatwiej dokupić drugą niż kupować nową słabszą w przypadku gdy okaże się, że światła jest za dużo.


Mam już zakupione wszystko co potrzebuję do budowy, będę to składał do kupy w tym tygodniu po pracy.
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-04, 16:43   

CO do światła to zauważyłem że synsepal jednak lubi światło słoneczne tylko aby nie bezpośrednio na liście w lecie zawsze stawiam go na wschodnim oknie a okno oklejam mleczną folią (podobna do kalki technicznej) w zimie stawiam na oknie południowym ale okno też oklejam tą folią inaczej na liściach robią się czarne plamy takie jak by poparzenia.

tu moje synsenepale teraz wyglądają nie najlepiej ale myślę że jak je doświetlę to odżyją, co jakiś czas gubią 1/4, 1/3 liści ale zaraz odrastają. Oba wykiełkowały mniej więcej w jednakowym czasie, taka sama ziemi i warunki lecz jeden rośnie zdecydowane szybciej.




a tu oświetlony własnie taką żarówką Led ale niestety ta żarówka jest strasznie słaba musze dokupić druga dla drugiego. Żarówka około 10 cm nad rośliną.
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-05, 06:47   

coś się ze zdjęciami popsuło a że już nie mogę edytować wstawiam jeszcze raz


i z oświetleniem
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4146
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-10-05, 09:27   

A nie mają czasem zasolonego podłoża twoje Synsepale,dlatego takie liście ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-05, 12:12   

Tego nie wiem podlewam woda z filtra bo strasznie twarda, z tego samego dzbanka biorę wodę i robię herbatę i jest słodka a piję bez cukru.

A tak poważnie to jak sprawdzić zasolenie ?
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4146
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-10-05, 19:12   

Na ziemi widać biały nalot co by sugerowałoby właśnie to.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-06, 06:51   

przepłukanie ziemi pomogło by czy jakieś środki trzeba użyć żeby się tego pozbyć bo to tylko na tym mniejszym występuje a zajmuję się nimi tak samo ;/.

Dodatkowo teraz zrobiłem im małą osłonę (taka mała szklarnia z foli 22x30x60) żeby ich gdzieś nie przewiało + doświetlanie LED i za tydzień dwa zobaczę czy coś to pomogło.
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-11, 14:58   

Dopiero dzisiaj się wziąłem za robote, bo miałem wolny dzień.

Tak to wygląda:



Jednak inną lampe wziąłem, od tego typa do którego Ferrus podajesz linka

http://allegro.pl/zarowka...6188938634.html

Ale szczerze mówiąc nie polecam tego sprzedawcy, lampa wrzucona luzem w koperte papierową, na wpół wypadała z rozerwanej w transporcie koperty, w tym miejscu które wylazło z koperty widać wgniecenie. Na szczęście działa.

Musze powiedzieć, że lampa (póki co :D ) ma pierd****ęcie:




Bede ja trzymał poza szklarenka - mysle, że dłużej pociągnie.




No i niestety koszt całej imprezy ~150zł :/ (a 1/3 z tego to koszty dostaw wszystkich potrzebnych materiałów ehh...).
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1169
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-10-11, 15:31   

Ładny Synsepal , miałeś już owoce ? Wyhodowałeś go z nasionka ?
_________________
Teresa
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-11, 17:30   

On kwitnie od 2 lat ale jeszcze nigdy owocu nie uświadczyłem, bo wszystko niszczyła niska wilgotność i niska temperatura. Właśnie dlatego zbudowałem mu foliaka, żeby w końcu udało mu się donieść i nie poronił :D

Mój krzak jest bardzo kapryśny.
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1169
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-10-11, 19:51   

Mój Synsepal też kwitł , miał trzy kwiatki które opadły , został jeszcze jeden pączek



_________________
Teresa
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-11, 21:18   

No właśnie, u mnie tak było non stop, usychały i odpadały, w większości jeszcze nie rozwinięte kwiaty w stadium jak u Ciebie, a czasami już małe owocki.



Z tego co moge powiedzieć po paru godzinach pobytu roślinki w synseparium :D

Ten LED grzeje się masakrycznie wtf ?! <shock> Dobrze, że miałem stary wentylatorek komputerowy to od razu go podłączyłem i dmucha na niego z 5cm to jako tako to wygląda jeszcze.

Wilgotność od razu skoczyła, z 35% jakie miałem na parapecie do 55% teraz pod folią.

Temperatura cienko, nawet spadła o 1'C i wynosi 21'C. Ale jeszcze do zaakceptowania, będę obserwował roślinkę.



 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1169
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-10-12, 05:55   

Fajny kapturek , tylko jest jedno ale , oby Ci się grzyb nie przyplątał . Ja miałam tak z mandarynką , ładnie odbiła pod kloszem , wdał się grzyb i po roślince .Na wszelki wypadek moim zdaniem trzeba krzaczek spryskać czymś od grzyba .
_________________
Teresa
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-10-12, 09:14   

Ok, dzięki za cenną rade, w domu mam Topsin to zapodam jej w najbliższych dniach.

Zastanawia mnie jeszcze CO2. Teraz po prostu rozchylam szczeline w folii i dmucham jej gdy przechodze obok, pare razy na dobe, nie wiem czy to wystarczy i czy nie będzie trzeba odpalić bimbrowni z CO2.
 
 

Feruss 


Dołączył: 25 Mar 2014
Posty: 13
Skąd: Chełm

Wysłany: 2016-10-18, 15:57   

bardzo fajne zarąbiście wygląda;) choć osobiście starał bym się wsadzić żarówkę do środka aby światło bezpośrednio padało na liście.

Ja mam sporo mniejsze bo i synsepal malutki. Jednak drogo Cię to wyniosło, ja listwy kupiłem w Leroy Marlin, a na folię dałem zwykłą folię spożywczą bo cieniutka i ładne przez nią wszystko widać, wszystko skleiłem porządnym klejem, a żarówkę kupiłem słabszą i niestety teraz czekam na drugą bo jest za słaba <cry> w sumie ze wszystkim zmieściłem się w 70 zł. Foliak o wymiarach 22x30x60 temperatura od 21 do 27'C (w zależności czy słońce przygrzeje czy nie) wilgotność trochę za duża 60-70% (ale to chyba przez zraszanie bo w pokoju 45%) po tygodniu widać znaczną poprawę liście stały się bardziej zielone, brązowe opadły ale zaraz na to miejsce rosną nowe. Zobaczymy co będzie dalej.
 
 

Popey 


Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2016-11-03, 20:15   

Cześć. Po 3 tygodniach jest ok, tzn. nie jest gorzej z krzaczkiem hehe
Liście nie żółkną, pączki kwiatowe się powiększają, wyrastają nowe listki...


Dokupiłem matę grzewczą, bo jednak to 21'C mi się nie podobało.

Kupiłem taką 14W, zastanawiałem się którą wziąć, rozważałem jeszcze 5W. Wziąłem jednak 14W z regulacją temperatury (46zł), bo stwierdziłem, że jak będzie za ciepło, to najwyżej zredukuje. I wiecie co ? Szajsiwo. To 14W na pełnej mocy podniosło mi tylko do 23 'C temperature czyli o 2' :/ Lepsze 23'C niż 21'C ale jestem rozczarowany.
To tak dla tych którzy by kiedyś chcieli coś takiego kupić.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora