Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Szkodniki roślin cytrusowych » Przedziorki

Przesunięty przez: horvat
2010-08-15, 12:24
Przedziorki
Autor Wiadomość

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 46 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6344
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-03-21, 07:39   

Nie może być aż tak źle, żebyś sięgał od razu po środki niewiadomego pochodzenia ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Martini1980 


Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 227
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-03-21, 07:45   

niby tak, dlatego nie sięgnę :)
 
 

Barol 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 1300
Skąd: Berlin

Wysłany: 2012-03-21, 09:21   

A ja Was teraz zaskocze. Moje przedziorki znikly !!! W ogrodzie zimowym na malej powierzchni mam duzo cytrusikow i ta walka wydawala sie walka z wiatrakami. Nie bylbym w stanie przeczyszczac kazdego listka z osobna.

Moja teoria (z przymruzeniem oka). Od jakiegos czasu psikalem chemia, ktora nie miala ZADNEGO dzialania na te bydlaki. Jakies 3 miesiace temu przestalem stosowac chemie calkowicie.
Przedziorki pewnie sie uzaleznily od niej (cpuny) i jak odcielem je od "dzialki" to padly z "glodu" :)

:yahoo:
_________________
BPC
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 826
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-03-21, 09:37   

Haha albo wyruszyły w podróż w świat żeby nowego dilera znaleść:P:
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1748
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2012-03-21, 11:20   

Barol napisał/a:
Przedziorki pewnie sie uzaleznily od niej (cpuny) i jak odcielem je od "dzialki" to padly z "glodu" :)


:bandit: Postaw wartowników,coby nowe ćpuny nie wlazły :sherlock: :bravo:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Nicegarden 



Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 3031
Skąd: południowa Anglia

Wysłany: 2012-04-16, 23:09   

Barol :lol: one przeskoczyly do mnie bo ja pisalam kiedys ze gdzies tam mam,ale teraz to plaga :szok: :szok: ,oprysk robilam w sobote .Za tydzien kolejny bo widze ze twardziele,nadal sobie wedruja :/: ,ja non stop walcze.Swego czasu wycieralam listki i bylo mniej ale teraz odpuscilam z braku czasu ,kalamondynka wyglada jak strach na wroble tak ja zezarly.
_________________
BPC

Zajrzyj i polub moja strone :-)
https://www.facebook.com/...211387022341067
 
 

Martini1980 


Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 227
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-09-06, 09:42   

Co myślicie o zastosowaniu olejowego Promanalu albo Treolu na cytrusach, przed wstawieniem ich z dworu do domu?

zgodnie z instrukcją preparat jest przeznaczony do stosowania wczesnowiosennego - przed rozwojem liści czy pąków

ale może chociaż w małym stopniu pomoże?

czy w ogóle go stosować - obawiam się pozatykania porów na liściach
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-09-13, 19:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Adamski 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 1143
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2012-09-06, 11:08   

o ile dobrze pamiętam Czarodziej pisał tu coś na temat tych środków na bazie olejów i jakoś ich nie popierał
 
 
 

Linty 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 02 Sty 2011
Posty: 692
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2012-09-06, 19:49   

Ja stosuję i polecam. Blueberry też stosowała i chyba była zadowolona.
_________________
Pozdrawiam Cię Gość serdecznie :D:

Kwiatki Linty i nie tylko...zapraszam
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 46 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6344
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-09-07, 08:13   

Trzeba uważać na młode liście ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Martini1980 


Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 227
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-09-07, 08:20   

ok chodziło mi tylko o to czy stosując taki preparat nie narobię więcej szkody niż pożytku
 
 

Dominik 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 503
Skąd: Słupsk

Wysłany: 2012-09-11, 13:32   

Mam inwazję przędziorków co robić? Wywar z czosnku zniszczył tylko część. Wyczytałem gdzieś coś o płynie do naczyń lub mydle. Co o tym sądzicie.
_________________
Serdecznie pozdrawiam i witam Cię Gość :D:
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1169
Skąd: Mazury

Wysłany: 2012-09-11, 13:59   

Dominik napisał/a:
Wyczytałem gdzieś coś o płynie do naczyń lub mydle. Co o tym sądzicie.


Bardzo dobry sposób na pozbycie się większości przędziorów :bandit:
_________________
Teresa
 
 

Dominik 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 503
Skąd: Słupsk

Wysłany: 2012-09-11, 16:58   

A coś więcej. Spryskać rośliny mieszanką wody i mydła lub płynu do naczyń w stosunku 5:1?
_________________
Serdecznie pozdrawiam i witam Cię Gość :D:
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1169
Skąd: Mazury

Wysłany: 2012-09-11, 20:37   

Płynu parę kropel do spryskiwacza , spryskać cytrusa , chwilę poczekać i zmyć prysznicem , przedtem workiem foliowym trzeba przykryć ziemię , żeby nie nalać do doniczki :):
_________________
Teresa
 
 

Dominik 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 503
Skąd: Słupsk

Wysłany: 2012-09-17, 12:09   

Na kumkwacie już nie powinno być przędziorków zostały one potraktowane płynem do naczyń i prysznicem. Teraz się suszy roślinka, a gdy przeschnie to samo z kalamondyną, a potem z cytrynami.
_________________
Serdecznie pozdrawiam i witam Cię Gość :D:
 
 

topikx 


Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 130
Skąd: Kostrzyn n/O

Wysłany: 2013-07-01, 10:59   Przedziorki

Na mojej cytrynie skierniewickiej jakiś czas temu zauważyłem kilka małych czerwonych przędziorków atakujących malutki przyrost...Pewne przędziory były wcześniej, gdyż cytryna nie miała nowych przyrostów, a gdy one się już pojawiały to po niecałym tygodniu odpadały. Co mam zrobic, aby się ich pozbyc, nigdy wcześniej nie napotkałem się na przędziorki? POMOCY!!!


Taki temat już istnieje. Nie dubluj podobnych a nowe zakładaj w odpowiednim dziale ! Horvat
Ostatnio zmieniony przez horvat 2013-07-01, 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Norbert 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 571
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2013-07-01, 12:10   

No to biegiem do sklepu i kupujesz jeden z środków chemicznych, do pryskania:
Magus - 1-1,5 ml na 1 l wody
Actelic 500EC - 1 ml środka na 1l wody
Karate Zone - 0.5 ml na 1l wody
Target Treol 770EC na przędziorki - 15 ml na 1l wody.

Target jest również na jaja przędziorka. Resztę środków trzeba używać co jakiś czas, do totalnego wytępienia owadów(bo z jaj dalej kolejne się wykształcają, trzeba być uważnym)

Koszt każdego to około 10 zł.


A z domowych sposobów, jeśli liście są już wykształcone, to polecam waciki kosmetyczne zamoczone w wodzie, małej ilości środka do mycia talerzy oraz spirytusu/wódki/denaturatu.
Bardzo ostrożnie ze stężeniem, przecieraj każdy liść dokładnie, swego czasu dawało radę :great:
_________________
Pozdrawiam
Norbi!
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1748
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-07-01, 12:36   

:witam: Zapodaj jak Norbert napisał :bandit: ja Magusa zapodaję :spoko:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-07-01, 18:17   

Ja stosuję Actelic z pozytywnym skutkiem ... :pała:
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

benzulli 



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 400
Skąd: Stalowa wola

Wysłany: 2013-07-02, 10:43   

Zapodaj gnojówę z pokrzywy jak stoi na zewnątrz, bo bardzo śmierdzi albo wywar z czosnku, ten trochę mniej. U mnie na ogródku nie ma takiego kozaka, który by nie padł pod wpływem gnojówki z pokrzywy (oczywiście grzyby i wirusy trochę inna sprawa).
_________________
http://bezchemii.info/ - medycyna niekonwencjonalna, ziołolecznictwo, zdrowy styl życia, domowe pieczywo.
 
 

Nicegarden 



Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 3031
Skąd: południowa Anglia

Wysłany: 2013-11-19, 23:03   

Sluchajcie a u mnie Magus nie dawal rady ,meczylam sie ,wzielam sie na sposob (bo wilgoc u mnie duza do 90% nawet w sezonie) wynosze na zewnatrz na wiekszosc roku ,zero przedziorka :D:
_________________
BPC

Zajrzyj i polub moja strone :-)
https://www.facebook.com/...211387022341067
 
 

hurr 



Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 315
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2015-02-19, 10:53   

Właśnie opryskałam kalamondynę preparatem actellic. Niestety mieszkam w bloku, nie mogę tego robić w środku, więc wyniosłam ją na klatkę schodową, a jest tam dość chłodno (a kalamondyna właśnie zaczęła wypuszczać nowe listki!). I tutaj kilka pytań:
Przędziorków było bardzo mało, dopiero zaczynały inwazję - czy w takim razie muszę powtarzać oprysk za dwa dni?
Kiedy mogę umyć kalamondynę i zabrać ją do środka?
_________________
http://lisiakita.wordpress.com
 
 
 

jarud 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 43
Skąd: Józefów

Wysłany: 2015-02-19, 13:07   

Pewno jeden, dwa dni wystarczą. Actellic to jednak silny środek, nie należy go używać w zamkniętym pomieszczeniu. Coś, co zabija karaluchy, wykończy również człowieka. Doradzam promanal, roztwór parafiny w wodzie, o wiele bardziej bezpieczny. Niektórzy twierdzą, że jest mało skuteczny, ale często wynika to ze sposobu opryskiwania. W przeciwieństwie od innych środków chemicznych, promanalem należy rośliny opryskiwać bardzo obficie, aż płyn będzie ściekał po liściach i gałązkach, ponieważ nie truje on szkodników, a jedynie dusi zatykając im szparki oddechowe. Można go stosować wielokrotnie uważając, by nie dostał się do doniczki - po odkryciu nowych przędziorków. Wiosną i jesienią, przed schowaniem roślin do szklarni, opryskuję je actellikiem 1-2 ml zmieszanym z promanalem 20 ml/l wody. Wydaje mi się, że jest to bardzo skuteczne. Pozdrowienia Jarud.
 
 

hurr 



Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 315
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2015-02-22, 14:34   

jarud napisał/a:
Pewno jeden, dwa dni wystarczą. Actellic to jednak silny środek, nie należy go używać w zamkniętym pomieszczeniu. Coś, co zabija karaluchy, wykończy również człowieka. Doradzam promanal, roztwór parafiny w wodzie, o wiele bardziej bezpieczny. Niektórzy twierdzą, że jest mało skuteczny, ale często wynika to ze sposobu opryskiwania. W przeciwieństwie od innych środków chemicznych, promanalem należy rośliny opryskiwać bardzo obficie, aż płyn będzie ściekał po liściach i gałązkach, ponieważ nie truje on szkodników, a jedynie dusi zatykając im szparki oddechowe. Można go stosować wielokrotnie uważając, by nie dostał się do doniczki - po odkryciu nowych przędziorków. Wiosną i jesienią, przed schowaniem roślin do szklarni, opryskuję je actellikiem 1-2 ml zmieszanym z promanalem 20 ml/l wody. Wydaje mi się, że jest to bardzo skuteczne. Pozdrowienia Jarud.


Dziękuję, już umyłam i zabrałam do domu, wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Kalamondyna ma sporo dojrzałych owoców - czy można je jeść, czy actellic przenika do środka? (chodzi mi o wykorzystanie soku do herbaty).
_________________
http://lisiakita.wordpress.com
 
 
 

Maximo 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Paź 2013
Posty: 168
Skąd: Szamotuły

Wysłany: 2015-02-22, 20:39   

Stosuje Actelik'a 2x w roku i spożywam owoce bez obaw. Jeśli chodzi o sam sok to nie miałbym w ogóle obaw. Ten środek działa na układ oddechowy szkodników, nam również może zaszkodzić w podobny sposób czyli poprzez drogi oddechowe ale jedynie przy samym oprysku.
_________________
Pozdrawiam
Matt
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 435
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2015-02-23, 16:44   

hurr, oprysk acteliciem powinien odbywać się w temperaturze min 20 stopni. Zaznaczyłaś, że wyniosłaś na chłodną klatkę schodową więc dobrze byłoby sprawdzić jaka panuje tam temperatura. Najlepsze efekty daje stosowanie równoległe (w tym samym oprysku) mieszając actelic ze środkiem zwilżającym, zwiększającym przyczepność - ja polecam superam.

Co do częstotliwości oprysków - zaleca się 3 opryski w odstępach tygodniowych.

pzdr, michał
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

hurr 



Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 315
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2015-02-24, 21:11   

Dziękuję Wam za porady. Owoce zerwałam, by kalamondyna miała więcej siły na nowe listki ale odłozyłam je na bok, odczekam kilka dni i zużyję do herbaty.
klimas, mam nadzieję, że przędziorki wyzdychały, było ich tylko trochę i nie zdążyły się jeszcze zadomowić... W razie czego umyj roślinę płynem do mycia naczyń albo zastosuję oprysk z alkoholu. Wolałabym już nie truć na klatce schodowej.
_________________
http://lisiakita.wordpress.com
 
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 267
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2015-08-09, 11:32   

W moim przypadku pomogło uporczywe pryskanie dwa razy dziennie, przez tydzień. W sumie 14 oprysków w ciągu tygodnia.
Głównie stosowałam Magus, tylko raz Actellic (chciałam robić naprzemiennie, ale Actellic tak śmierdzi, że można zejść). W chwili zastosowania Actelliku przędziorków już nie było. Nie myłam każdego listka z osobna, nie stosowałam worków foliowych.
Actellikiem można się pobawić jak rośliny stoją w ogrodzie albo na balkonie, w domu jeden raz w całej "kuracji" to był dla mnie max.

W każdym razie moje wnioski: dopóki pryskałam co tydzień, a potem co trzy dni, wszystko było na nic. Pryskanie dwa razy dziennie - pomogło już na trzeci dzień. Choć nie widziałam już ani jednego czerwonego badziewia, dalej pryskałam, dobiłam do tygodnia. Roślinom nie zaszkodziło - wręcz przeciwnie. Uważam że właśnie czekanie między opryskami pozwala się szkodnikom uodpornić. Zawsze zostanie jakiś niedobitek, rozmnoży się, następne pokolenie może mutować. Ja polecam raz a dobrze.

Przed wstawieniem cytrusków na jesień do domu na pewno spryskam profilaktycznie Magusem i Actellikiem, dwa razy, w odstępie paru dni.

Mam nadzieję że komuś się to przyda.
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9934
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2015-08-10, 07:56   

Wojna totalna! Ale liczy się efekt!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

jachoo147 


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 94
Skąd: Łódź

Wysłany: 2016-02-11, 12:51   

Witam,
Jakieś nowości na przędziorka? Słyszał ktoś???
A może jest jakiś preparat, którym podlewamy roślinę, nie opryskujemy????
 
 

Al_Inka 


Dołączyła: 12 Paź 2016
Posty: 6
Skąd: Suwałki

Wysłany: 2016-10-14, 11:58   

Tak jak pisałam, przekopuję to co napisano i jeżeli będę miała jakieś swoje informacje czy spostrzeżenia to będę dopisywać.

Mój sposób na przędziorki to dobroczynek kalifornijski. Chemia nie działała, widocznie trafiałam na jakieś uodpornione złośliwe bestie :P
Zamawiałam już kiedyś, z pozytywnym skutkiem. To chyba najlepsza metoda do zastosowania w mieszkaniu.
Teraz niestety przędziorek nawiedził mnie ponownie i czekam na moja przesyłkę z dobroczynkiem :)
_________________
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
 
 

center80 



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3546
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-10-14, 13:21   

Jak długo przetrwał Dobroczynek w mieszkaniu?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Al_Inka 


Dołączyła: 12 Paź 2016
Posty: 6
Skąd: Suwałki

Wysłany: 2016-10-14, 18:56   

Dokładnie nie pamiętam, kupowałam kiedy miałam inwazję przędziorów na dendrobiach. Po kuracji dobroczynkowej zaczęły ładniej rosnąć. One obumierają jak już brakuje im posiłku :P Koleżanka, która kupiła go i wstawiła we fiołkach afrykańskich napisała mi, że po pół roku wstawiła saszetki do małej szklarenki, to jeszcze coś tam się wykluwało.
_________________
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein
 
 

LimonCytrus 



Dołączył: 18 Wrz 2014
Posty: 67
Skąd: pomorskie

Wysłany: 2017-03-11, 12:04   

Witam, bardzo proszę o pomoc w zwalczeniu szkodnika. Niżej zdjęcie przedstawiające to badziewie:



Robactwo to żeruje na hodowanych przeze mnie w szklarni cytrusach. Mycie liści odpada ze względu na bardzo dużą liczbę roślin. Uznałem sam że to przędziorek ale po zastosowaniu dużej ilości środków chemicznych sam już nic nie wiem. W użyciu już miałem:
- polysect
- ortus
- nissorum 250 sc
- vertigo 18ec (w dawce 2,5 ml na 5 litrów)

I po kilki jak nie kilkunastu opryskach dalej nic! Błagam jak ktoś zna jakiś skuteczny środek na to diabelstwo to będę bardzo wdzięczny bo sytuacja jest coraz gorsza.
 
 

proboszcz 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 464
Skąd: Leszno

Wysłany: 2017-03-12, 19:28   

Pewnie za bardzo nie pomogę ale przynajmniej Ci odpisze.Kiedyś tez miałem z tym problem.U mnie pomógł magus.Pryskałem stężeniem według ulotki ,3-4 razy zarówno górę jak i dół liści.Robactwo znikło!
Jeśli w Twoim przypadku chemia nie pomaga to coś robisz nie tak albo ci się uodporniły na tą chemie którą stosowałeś
 
 

MaciekMM 


Dołączył: 05 Kwi 2016
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2017-03-14, 17:46   

Zaproponować mogę jeden z ekologicznych środków, którego wykonanie jest dość proste po zakupie komponentów.
"50g tymolu rozpuszczamy w 200ml spirytusu lub bimbru, ostatecznie może być wódka lub zacier.
Otrzymamy ok 250ml stężonego roztworu tymolu."

Dawkowanie - mszyca/przędziorek 5ml/l wody - najlepiej deszczówka + kropelkę lub dwie płynu do naczyń (ludwik zwykły)


Cytat ze strony: http://forumogrodniczeoaz...in?limitstart=0
_________________
Pozdrawiam Maciek
 
 

MaciekMM 


Dołączył: 05 Kwi 2016
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2017-03-15, 10:26   

Ewentualnie proszę przeczytać ciekawy artykuł o stosowaniu olejków eterycznych w zwalczaniu różnych szkodników między innymi przędziorka.
http://www.progress.plant...d.php?ma_id=805 ( na szczęście po polsku)
_________________
Pozdrawiam Maciek
 
 

Kanno 


Dołączyła: 16 Mar 2015
Posty: 16
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2017-06-02, 12:47   

Nie wiem czy zastosowanie dobroczynka nie jest jednak prostsze... U siebie w zeszłym roku miałam na balkonie istną inwazję - poziomki, tymianek, pomidory no i cytryna, wszystko w pajęczynach :/ W przesyłce przyszło 20 saszetek, porozwieszałam i tyle było mojej roboty - resztę zrobiły dobroczynki. Po przędziorkach do tej pory nie ma śladu, ale liczę się z ich powrotem i koniecznością zakupu kolejnych saszetek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora