Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Szkodniki roślin cytrusowych » czy to welnowiec ?

czy to welnowiec ?
Autor Wiadomość

Piotr 



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Skąd: Skania, SE

Wysłany: 2017-08-29, 11:48   czy to welnowiec ?

Na wstepie pragne sie przywitac jako swierzaczek.
Prosze o wybaczenie pisowni, lecz brak polskiej klawiatury i polskich znakow bedzie skutkowal kluciem w oczy.
Przeczytalem takze regulamin forum, i nawet znalazlem (chyba) post ktory moglby mnie zainteresowac, gdyby nie brak fotek do tematu. Rzeczony post pochodzi z 2011 roku stary post dlatego postanowilem napisac wlasne zapytanie, zamiast podpinac sie pod temat bez garancji ze ktos starego posta zauwazy. Jesli popelnilem blad, prosze mnie zrugac na czym swiat stoi i wyprostowac na kolejny raz ;)
Ponizej zdjecia robala z prosba o potwierdzenie rozpoznania jako welnowiec szklarniowy lub podanie wlasciwej diagnozy paskudnika.





Czy te czarne robaczki to mszyce?
Jaka domowa metoda moznaby probowac pozbyc sie szkodnikow?
 
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-08-29, 12:29   

W takim przypadku nic innego jak chemia, wełnowiec to szkodnik trudny do zwalczenia, a jak widać roślina jest cała pokryta nim.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Piotr 



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Skąd: Skania, SE

Wysłany: 2017-08-29, 16:17   

jakies konkretne srodki chemiczne ?
 
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-08-29, 17:08   

Polysect, Mospilan
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Piotr 



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Skąd: Skania, SE

Wysłany: 2017-08-29, 18:06   

Dziekuje za pomoc.
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1884
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-08-29, 19:19   

<myśli> Biedna Pomarańczka czas na walkę <bandit> <wnerw2> zmasowany atak i wojna wygrana.
<witam> Witam na forum.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-08-30, 21:12   

Ja tam widzę Arkę Noego - wełnowiec, czarne i białe mszyce, przędziorka i chyba tarczniki, ale do ostatniego nie jestem pewien. Brrr...tak podobnie miałem w zeszłym roku na surfiniach (mowa o mszycach - czarne, białe [te to są dopiero upierdliwe] i zielone. Opryskałem domową metodą - woda, olej, soda oczyszczona. Pozbyłem się badziewia...ale i też roślinek (za duże stężenie). Mospilan powinien pomóc. Ja jednak ze względu na dziecko stosuję coś takiego jak Ziemowit ABDICO, gdzie przy pryskaniu nie mam duszności, kaszlu, mroczków i tego podobnych (przy innych miałem). Działa ze spóźnionym zapłonem, to znaczy efekty widać po 2-3 tygodniach (ale u mnie było to stosowane na wciornastki - jeb*** chol*** zjadły mi 60 % roślin!). Profilaktycznie stosuję też "Pałeczki specjalne O - Zielony Dom " i najlepsze jest to, że DZIAŁA! Właśnie dziś otrzymałem 6 opakowań :) . Nie wiem co w tym szczególnego jest, ale nawet papryczek nic nie rusza. Także polecam i pozdrawiam!
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-08-30, 21:19   

Polysect na wełnowce też nie opryskuje się,a podlewa, więc nie ma problemu z pryskaniem w domu
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Piotr 



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Skąd: Skania, SE

Wysłany: 2017-08-31, 12:53   

Niestety musialem wyjechac na dwa tygodnie. Zostawilem roslinke pod opieka, byla podlewana i ogladana. Po powrocie -male zoo. Czytalem gdzies ze moze to byc tez wina zdaje sie ziemi w punkcie zakupu. To znaczy przy sprzedazy wszystko cacy a potem w domu po czasie wylaza takie niespodzianki.
 
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-22, 21:18   

Piotr, udało się zwalczyć szkodniki? Jestem ciekawy co zastosowałeś i jakie są tego efekty...
Ostatnio zmieniony przez Robcioo 2017-09-22, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-09-22, 21:44   

Ja ostatnio podlałem Tarczniki na siewce figi Polysectem, była dosyć zapuszczona i zapomniana, więc trochę się szkodników rozwinęło. Zauważyłem, że na nowym Polysectcie na wszystko można pryskać z takim samym stężeniem 1% i niby na Tarczniki, Miseczniki, Wełnowce już nie trzeba podlewać 6% stężeniem, ale jakby ktoś nie mógł wykonać oprysku to takie podlanie powinno działać chociaż znikło z ulotki.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-24, 17:37   

Jak będę miał okazję (oby nie) to przetestuję to podlewanie. Mi jak na razie wystarczają pałeczki i muszę przyznać, że pierwszy raz od wielu lat mam całkowity spokój - głównie z przędziorkami. Ale warto wiedzieć, że jest taki środek do podlewania...
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-09-24, 17:44   

U mnie pojawiają się Miseczniki co roku na tych samych roślinach.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Piotr 



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Skąd: Skania, SE

Wysłany: 2017-09-24, 18:25   

Robcioo napisał/a:
Piotr, udało się zwalczyć szkodniki? Jestem ciekawy co zastosowałeś i jakie są tego efekty...


Aktualnie znowu jestem poza domem wiec niestety nie podam nazwy specyfiku. Uznalem ze czekanie na srodek zamowiony z PL potrwa zbyt dlugo wiec droga rozmow z osobami zaznajomionymi z ogrodnictwem tu na miejscu dokonalem zakupu lokalnego specyfiku zblizonego skladem do Polysectu. Drzewko przeszlo tez delikatny zabieg fryzjerski. Na pewien czas ten zestaw pomogl, lecz pozniej znow pojawily sie oznaki w postaci wilgotnych plamek na lisciach i kilka sztuk bialego nalotu "meszku". Mysle ze gdy wstawie go na zime do domu to dokonam kolejnego podlania chemia i moze jeszcze jedno podciecie galazek (z wyczuciem). I jesli do wiosny nie bedzie zmian to zostanie a jesli znowu pojawia sie goscie to zakupie nastepna roslinke.
Chociaz jakos mentalnie wolalbym aby ten cytrusek wyzdrowial.
Po powrocie do domu dla zainteresowanych moge podac nazwe zastosowanego produktu.
Pozdrawiam serdzecznie
 
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-24, 21:30   

Oby Ci nie zaraziło innych roślin w domu (o ile takowe posiadasz). Walcz o tego krzaczka - ładny jest! Pamiętaj, że sporo różnego badziewia także możesz mieć w ziemi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora