Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Rozmnażanie cytrusów » Growbox

Growbox
Autor Wiadomość

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-09-10, 13:55   Growbox

Hej,
Usiłuję zaszczepić kumkwata na pestkowcu mandarynki, oraz ukorzenić poncylię trójlistną fly dragon. Jako że moje wcześniejsze próby nie powiodły się <głupek ze mnie> pomyślałem sobie, że spróbuję inaczej. Na moim parapecie w mieszkaniu jest 21 stopni, a czytałem, że cytrusy ukorzeniają się lub szczepią się optymalnie w 28 stopniach. Skonstruowałem więc grownbox <haha> ze starego pudełka po butach obklejonego folią aluminiową. Podświetlam to słabą żarówką led. Temperatura wzrosła do 25 stopni. Codziennie przewietrzam rośliny. Czy myślicie, że to ma sens? Miałem zraz i szkoda mi było go wyrzucić. Jest prawie połowa września i raczej cytrusy szykują się do snu. Zastanawiam się czy lepiej jednak nie wrócić na parapet. <?>
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1884
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-09-16, 06:47   

<myśli> Pewnie że jest sens,takich zabiegów jest nadzieja że coś wyrośnie.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-09-25, 19:49   

Na zaszczepionym kumkwacie wyrósł mi listek, ale niestety po wietrzeniu roślinki niechcący go zahaczyłem i odpadł. <oops> <beczy> . Czy myślice, że jest jeszcze nadzieja na udane szczepienie? <?>
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 3958
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-09-25, 19:55   

Dopóki nie umrze zraz, jest nadal szansa.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1884
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-09-26, 00:02   

<pocieszacz> Cytrusek da radę tylko cierpliwości.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-11-12, 19:58   

W moim grownboxie nowy nabytek kalamondyna variegata, oraz cały czas zielone dwa zrazy klementynki. :)
l
  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-12, 20:04   

Ładnie to wygląda. Skąd masz variegatę? A klementynka to ta sklepowa? :)
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-11-12, 20:19   

Variegatę wyprosiłem w leroy merlin :) .Podszedłem do jednego pana, ten od razu, że mowy nie ma, że mogę kupić sobie całe drzewko. Ja mówię, że nie mam miejsca teraz na drzewko, a oni i tak przycinają cytrusy bo ciągle widzi się urywające się gałązki. Poszedłem do zatem do pani, a ona mi na to, że ok tylko żebym przyszedł następnego dnia. I mam. :) Pani kupiłem czekoladę.
Klementynki sklepowe zostały mi dwie z ponad 30 posadzonych zrazów. Te jednak są już ponad cztery tygodnie zielone. Dlatego mam nadzieję, że się uda.
Przy okazji dostałem jeden owoc który posiadał trzy nasiona wielozarodkowe. Siedzą oczywiście w ziemi. :)
  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-12, 20:24   

To masz stary gadane! Ekstra! A co do drugiej sprawy - 30 zrazów? Mówimy o tych gałązkach z owocami? I dwie jeszcze trzymają się już miesiąc? Mi po dwóch dniach zaczynają padać :D (jedna - najsłabsza). No to mam nadzieję, że Ci się uda - będziesz pierwszą osobą udokumentowaną, której się powiedzie.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
  
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wczoraj 17:39   

Jest listek na zrazie klementynki ze sklepu. <jupi>
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: Wczoraj 17:53   

Oszzz Ty!!!I to z tak małego zrazika! Ukorzeniałeś z piętką, czy też uciąłeś po prostu pod węzłem? Robiłeś jeszcze jakieś dodatkowe nacięcia? Tak trzymaj, niech idzie z listami pełną parą :) . Mogę już chyba zaryzykować - gratulacje!
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wczoraj 19:51   

To był jeden z pierwszych zrazów jakie zdobyłem. Były ze zwykłego sklepu koło mojej pracy. Nie było tam piętek, przycinałem pod pierwszym w miarę zielonym oczkiem. Te z lidla wszystkie padły mimo, że na oko wyglądały lepiej. Chyba już wiem dlaczego. Na zrazach kupowanych koło pracy były mandarynki i sądzę, że to one oddawały cześć swojej wilgoci. Dlatego zrazy, przynajmniej te dwa zachowały trochę życia. Te z lidla leżały koło mandarynek, ale samych owoców na nich nie było. Żałuję tylko, że nie posadziłem ich bezpośrednio w przezroczystym opakowaniu. Teraz nie wiem czy jest jakiś korzonek, a jeśli tak to jak duży. Niestety do tej małej beczki miodu muszę dołożyć trochę dzięgciu. :( Zraz kalamondyny, który z takim trudem wydębiłem padł i zczerniał. <beczy> Została malutka gałązka, której nawet Jezus by nie ukorzenił.
Ostatnio zmieniony przez mietek77 Wczoraj 19:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Sylwia76 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 109
Skąd: Orzesze

Wysłany: Wczoraj 19:55   

Gratulacje ! Fajny pomysł z tymi kubkami , odgapiłam :D
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: Wczoraj 19:58   

No i ma to sens. Ja znowu dziś skusiłem się na klementynki w koszyczkach z liśćmi. Zapłaciłem coś koło 5 zł. Nie badałem ich stanu, dalej leżą w torbie. Czekam, aż mały pójdzie spać, posprawdzam później i pobawię się :) . Tym razem (o ile się da) zastosuję metodę skalpowania :) .

Trzymaj dalej tego zraza w takich warunkach, w jakich przebywał! Mi podobnie ruszyło kilka lat temu i padło, jak dałem na parapet bez okrycia :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

mietek77 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 150
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wczoraj 20:05   

Tylko ta ziemia to czysty kokos z perlitem. Zastanawiam się jak długo taka sadzonka w tym pociągnie. Do wiosny wiele miesięcy :(
PS. Te skalpowane padły.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1204
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: Wczoraj 20:25   

Nie zachęciłeś mnie z tym skalpowaniem...

Na dole doniczki zapewne masz dziurki. Jak zobaczysz korzonki, to możesz przesadzić do nowej, mineralnej ziemi. Poza tym, po przesadzeniu dobrze by było jakiś czas trzymać ją w tym boxie i potem, jak już zyska po 3-4 listki dać w naturalne światło. Ale wszystko opiera się na tym, że koniecznie musi mieć DOBRE korzenie.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora