Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące wszystkich roślin poza cytrusami » Identyfikacja wszelkich roślin doniczkowych, ogrodowych » Co to za palma?

Co to za palma?
Autor Wiadomość

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-08-31, 21:27   Co to za palma?

Witam. Trzy tygodnie temu, podczas przesadzania małych palemek w pracy, udało mi się jedną taką uzyskać do domu. Teraz pytanie, co to może być? Szukałem po necie, licząc, że to będzie Kentia (Howea), ale osobiście obstawiam Chamedorę. Czy ktoś ze znawców mógłby mi pomóc i wskazać prawidłową nazwę tej palmy? Dodam, że nie lubi słońca, gdyż przez tydzień znajdowała się w miejscu, gdzie jest dość jasno (za firanką) i zaczęły jej usychać końcówki liści. Ponownie przesadzona i przestawiona do kolumny roślin (tam przestały usychać), lepiej sobie radzi (słońce nie dochodzi) choć ta palma stoi w miejscu z rozwojem.



 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-16, 21:12   

Areca? Trudno określić po tych zdjęciach Chamadory raczej nie przypomina.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-18, 00:01   

Taaa...niestety, to jest rząd arekowców, a dokładniej Chryzalidocarpus lutescens. Jestem załamany i pewnie długo u mnie nie postoi (nie, nie oddaję - po prostu padnie sama). Daję plusa.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-18, 07:09   

Jeśli to areca to nie padnie, moja ma już kilka lat i w bloku radzi sobie całkiem nieźle, za dwa trzy lata będę musiał kuć dziurę w suficie do sąsiada :) Po południu wkleję fotę.

Co do Twojej palemki to ja nie mam przekonania czy to jednak areca ponieważ długość pierza powinna zajmować prawie do połowy ogonka. Prosty test areki pień jest nakrapiany.

Natomiast kentia google grafika:
https://mariasflorist.com/storage/products/bf/e9/95/kentiahoweaforsteriana.jpg

[ Dodano: 2017-09-18, 19:08 ]
Obiecana fotka Areki w jednej doniczce z chamedorą


Areka ma takie plamy kentia ich nie ma


Dzięki za +
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-19, 18:47   

No właśnie moja ma nakrapiany pień :/ A wielkość, czy też wygląd liści to kwestia wieku. Im starsza będzie, tym bogatsze ulistnienie. Poza tym rosła z innymi sadzonkami, w bardzo ciasnej doniczce i w niekorzystnych warunkach. Oddzielona od rodzinki, wygląda biednie, ale...może poczuje u mnie bluesa.

Swoją drogą, piękną masz tę palmę! Widzę, że ma sporo światła. U mnie niestety, nie jestem w stanie takich warunków zapewnić, stąd nie spodziewam się po niej fajerwerków. Mimo wszystko dalej poluję na Howeę...
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-19, 20:11   

W tym miejscu stoi pierwszy rok i widać jej odpowiada bo wypuściła 4 nowe liście. Moja była w gorszym stanie jak ją dostałem i klimatyzowała się dość długo chyba ze dwa lata w pewnym momencie straciłem nadzieję czy coś z niej będzie i nawet miałem ją wyciąć. Lato zawsze spędzała na balkonie akurat mam od wschodniej strony. Wrzesień to mimo wszystko nie najlepszy czas na przesadzanie roślin dlatego trzymam kciuki.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-24, 21:38   

Przesadzałem ją na początku sierpnia :) Niebawem będą dwa miesiące odkąd u mnie jest i...nic się nie dzieje. Zaczątek nowego liścia jak stał, tak stoi. Z dwojga złego lepiej jak nic się nie dzieje, niż ma się sytuacja pogarszać. Kto wie, może idzie teraz w korzenie? Doniczki nie ma odpowiedniej, ale na dzień dzisiejszy nie mogę jej zapewnić nic lepszego. Dam znać jak coś się zmieni...
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-30, 09:12   

Ja się nic nie dzieje to dobrze, tylko jej nie zasusz bo palma jak już delikatnie podeschnie to zginie.

Ja mam dwie młode palemki kentia i liwistona. Trzymam je pod butelką w "szklarni" i też nic się nie dzieje. Tak może stać do wiosny a na wiosnę powinny ruszyć.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-30, 16:00   

Skąd udało Ci się wziąć Howeę? Poluję na nią już kilka miesięcy i nic. Są dostępne, ale duże egzemplarze, za sporo srebrników, a ja sam nie wiem, czy u mnie dobrze będzie się czuja, więc nie kupuję. Małych sadzonek nie ma :( Byłem w Brico i zakupiłem nową palemkę, dość małą - coś koło 30 cm. Ponieważ był to jedyny egzemplarz tej palemki to się skusiłem. Zapłaciłem dyszkę (wcześniej kosztowała 26 zł) i miałem nadzieję, że to Howea - niestety to Chamedora. Muszę się podszkolić z kwestii palm, bo większość wygląda dla mnie tak samo :)

Palmy nie zasuszam - spokojnie. Zmieniłem jej trochę miejsce i poszła do góry kwietnika. Stoi blisko paproci i ma sporo światła (ale nie słońca). Chamedora poszła na jej miejsce, niższy poziom.

Liwistona - ciekawa palma, ale ogromna. Trzymam kciuki, aby wszystko poszło ok, jednakże masz dla niej miejsce? :D
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-30, 17:34   

Z miejscem to będzie problem, ponieważ ostatnio tak mi się udało, że zdobyłem te dwie palemki w jednym czasie. Od znajomego zakupione w leroy merlin, dostałem najmniejsze egzemplarze z doniczki. Palm w doniczce było kilka sztuk.

A ekspresem rosną jeszcze dwie palmy daktylowe, które wykiełkowały z nasion z daktyli suszonych.

Nie ma problemu z rozróżnieniem Kentia ma liście w pióropuszu szersze, większe. Areca ma ich więcej ale mniejsze. Chemadora to już całkiem jest drobniutka i króciutka.



Czemu uparłeś się na tę właśnie palmę dorosłe zobacz sobie na olx nie wyglądają fajnie. Moje zdanie jest takie, że areca jest sporo ładniejsza
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-09-30, 19:46   

Areca jest sporo ładniejsza i to lata świetlne, jednakże chodzi o warunki uprawy. Z tego co czytałem, Kencja,Kentia, Howea jest pod tym względem najłatwiejsza. Nie wymaga dużo światła, znosi przesuszenia etc...coś dla mnie :)

Miałem palmy daktylowe z nasion (z suszonych owoców). Piękna sprawa! Fantastycznie rosły w doniczkach, w których zostały wykiełkowane. Ktoś mi podpowiedział na forum (nie tym!), że palmy muszą mieć wąską, ale głęboką doniczkę i tę opinię posłuchałem. Przesadziłem do tych doniczek...I od tego momentu zaczęły się problemy. Palmy systematycznie chorowały i w konsekwencji padły. Ale zachęciłeś mnie do powzięcia misji kolejnej - uprawa palmy daktylowej z pestki :) Tylko w normalnej doniczce...

Co Ty masz za metraż w domu, że to wszystko mieścisz, co? <shock>
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-09-30, 21:13   

Ja mam mieszkanie 62 metry w sumie nie ma tego dużo.

z dużych roślin mam arece, skrzydłokwiat ten większy w sklepie sweet lauretta (nie wiem co to za jakaś nowa odmiana), ficus benjamin i dębolistny, oraz nolinę wychowaną z odrostu (apropo to nie jest prawda, że nolinie z odrostu nie wykształca się stopa)

Na parapetach to kaktusy i cytrusy :D

W lecie jest ok bo większość balkon, ale jak to wszystko wyrośnie to rzeczywiście będzie problem nawet z kaktusami bo mam np. euforbia ingens która rośnie w oczach.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-01, 20:08   

Musiałem niestety przemeblować wieżę kwiatową, gdyż nadszedł już czas na posadzenie do ziemi, ukorzenianego w wodzie zamiokulkasa. Tym samym na miejsce Areki wrócił skrzydłokwiat, a na miejsce skrzydłokwiata poszedł zamiokulkas. Areka musiała zostać ponownie przesadzona, gdyż mam na wieży jednolite doniczki. I teraz wiem, dlaczego palma stała w miejscu - rozbudowuje system korzeniowy. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że zrobi to aż tak szybko! Piękne korzenie powstały. Niestety, dałem ją na klatkę schodową. Jest tam jasno, ale trochę chłodnawo. Nie specjalnie mam miejsce w domu :( Zobaczę jak będzie się tam czuła. Wiosną zabiorę ją na balkon.

Załóż jakiś nowy temat i pochwal się swoimi domowymi roślinkami. Jestem ciekawy noliny. U mnie jeszcze maleńka, ale mam nadzieję, że przyspieszy ze wzrostem.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-10-01, 21:12   

Tak właśnie myślałem, że palemka inwestuje w korzenie :)

Postaram się zrobić zdjęcie noliny, jest jeszcze na balkonie.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-05, 23:13   

Mam nadzieję, że zabrałeś już Nolinę z balkonu - bo inaczej wiatr Ci ją porwie :)

Nie przedstawiłem mojej nowej Pani - Chamedory :) . Jak zwykle, pewnie idzie w korzenie, stąd bez szału w kwestii liści. Natomiast Areca ma się dobrze, nic ciekawego się z nią nie dzieje.

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-10-07, 12:00   





Jeszcze wszystko ziele na balkonie. Nie ma mnie w domu wiec mam nadzieje, że ok. Zrobilem zdjecie tel przed wyjazdem wiec wklejam. Jak wrócę i będę miał chwile czasu to skorzystam z Twojej rady i porobie zdjecia lepsze i założę swoj temat o roślinach.

To jest nolina jak juz wcześniej pisalem ukorzeniona z odrostu.

[ Dodano: 2017-10-07, 13:09 ]
Palmy maja wąski system korzeniowy, ale głęboki, dlatego średnica doniczki ma male znaczenie ale jej wysokość duże. Moja chamadora rośnie razem z areca i każdy mysli, że to jest mloda areca :)
Te palmy maja tak ciemno? Czy zdjecia robisz wieczorem?
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-07, 22:12   

Nigdy nie widziałem Noliny z tak ogromnymi liśćmi!!! <shock> Wyglądają jak liście juki i mógłbym ją z nią pomylić, gdyby nie ten fenomenalny caudex! I piszesz, że to z odrostu? Zapamiętam na przyszłość. Ile ma lat? No jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluję roślinki!

A co do palmy...No cóż, kwietnik mam ustawiony blisko okna balkonowego, jednakże w kącie. Jest tam tzw. półcień i słońce nie dochodzi.Choć jakiś miesiąc temu doznałem szoku jak o 7 rano poświeciło na kwietnik - a po prostu słońce odbijało się od szyb sąsiadów zza ulicy :) Ale to przypadek. Zdjęcia najczęściej robię, kiedy na zewnątrz jest już całkowicie ciemno (mały idzie spać i można w końcu zająć się swoimi sprawami :) ). O doniczce wiem, ale...no zobaczę jak będzie się w tej rozwijać. Jak będzie kiepsko to pójdzie na miejsce szeflery, która ma słoneczko (strona zachodnia) po 15-16 zza firanki :) .



Czekam z niecierpliwością na Twój nowy temat :) .

Aha - mała uwaga! W Poznaniu jest atak ziemiórek! Dziś widziałem je na logo biedronki, jak kasę wypłacałem z bankomatu. Przed wniesieniem czegoś pod dach - zbadaj temat swoich roślin, abyś nie miał plagi w domu.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1937
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-10-08, 08:15   

<kwiaty> Fajny kącik z gustem z robiony <brawo>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-08, 19:17   

Serdecznie dzięki Okarynku za miłe słowa. Rośliny tam tworzą swój mikroklimat, więc w miarę ładnie rosną. Nawet dałem z tyłu na górze scindapsusa, który coś nie mógł odżyć w głębi pokoju po zeszłorocznym ataku wciornastków. Po 3 tygodniach zaczął przeciskać się przez filodendrona, a to znaczy, że pasuje mu to miejsce (mimo, że ma ciemniej). Hoya także szuka kolejnych miejsc do opanowania (ma cały kwietnik od dołu do samej góry) i wyciąga co chwilę długie wąsy. Przycinam ją (podobno tego nie lubi), a ta po miesiącu znowu wąsy! Dlatego też mam nadzieję, że palemka się tam odnajdzie, choćby na rok/dwa - bo później (przy założeniu, że dobrze będzie się czuła) będzie jej tam za ciasno. Chciałbym zrobić drugi taki sam kwietnik po drugiej stronie pokoju (dochodzi tam słońce) i dać tam cytrusy (to byłby piękny projekt!), ale...nie wiem, czy przekonam żonę :)
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-10-08, 20:35   

Dzięki. Nolina ta ma liście bardzo podobne do juki tak samo sztywne i ostre zresztą gdzieś czytałem, że należą do jednej rodziny. Co do jej wieku to nie pamiętam ale kilka lat już ma :) może z 5 lat?

Co do areki to właśnie wypuszcza kolejny liść, w tym roku sporo urosła i jak tak dalej pójdzie to za dwa lata do mieszkania się nie zmieści.

Kącik masz fajny, ale palemki długo tam nie postoją nawet chamadora rośnie dość spora. Na balkonie widzę jeszcze kaktusy, też masz chyba tego sporo w domu.

Ziemiórki gnębią mnie od dawna szczególnie po przesadzaniu roślin. Widocznie ziemia marketowa jest nimi zarażona teraz spróbuję z owadożercami, może uda się ich pozbyć.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-10-08, 23:41   

Ziemia marketowa to istny koszmar, ale na dobrą sprawę - wszędzie możesz mieć robactwo. Mi się zdarzyło mieć w compo sana, więc reguły raczej nie ma. Od miesiąca stosuję jednak metodę wyparzania ziemi w piekarniku - 220 stopni. Mam nadzieję, że to je zniszczy. Uwaga na wyparzanie piasku - mi w tej sposób "wybuchł" piekarnik rok temu :) . Tzn, szyba poszła. Prawdopodobnie kamyczek się nagrzał, strzelił w szybę, ta gdzieś musiała się osłabić i przy następnym grzaniu (na nieszczęście żona podgrzewała) piekarnik...poszedł! Żona do dziś boi się go używać :D No chyba, że to duchy, bo kabina prysznicowa także "wybuchła" w tym roku i to o 2 w nocy <kapelan> . Dziś mamy wannę...

Roślin mam sporo - około 25 doniczek, ale o tym zrobię osobny temat. Jednak wszystkie raczej popularne i mimo wieloletniej niechęci do tych znanych, ściągnąłem je do siebie (po prostu się przekonałem). Część mam też na korytarzu, gdzie sąsiedzi też co chwilę mi podrzucają swoje - mogliby je też podlewać! Woda swoje kosztuje...No i na balkonie trzy skrzynie kaktusów, ale coś koło 10 rodzajów. Część już poszła w świat :) Musze je zabrać na zimowanie.

Domyślam się, że palma długo tam nie postoi - niestety. Trafi po prostu blisko mojego siedliska i będę miał "wakacje pod palmami". :> . Tylko czy ona zniesie kilka godzin słońca rozproszonego przez firankę? Tu jest problem.

Zaskoczyłeś mnie z tą Noliną. Kupę miejsca zajmuje. Mam nadzieję, że jednak moja Nolinka z nasionka minimum 15 lat potrzebuje, by takie coś osiągnąć :)
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 13:54   

Palma (Areca z pierwszego postu) po przesadzeniu, rozbudowaniu korzeni i przeniesieniu na korytarz zaczęła ładnie rosnąć. Właśnie kształtuje nowy liść :) . Miejsce jej odpowiada, jednak docelowo będę dla niej szukał miejsca u mnie (ale to jesienią - przyszłego roku :) ).

_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

MariooT 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 156
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2017-11-24, 20:19   

Fajna klatka i miejsce dla roślin można zrobić mini ogród botaniczny :)
Jak wysokie są te okna ?
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 21:45   

Bardzo - coś koło 2-3 metrów - jak nie więcej. Mało tego, na samej górze jest okno antypożarowe, jak to tak mogę ująć, więc światła full :) .

Tak to z boku wygląda:



Większość to moje rośliny, ale czasami ktoś, coś podrzuci :x . Wkurzam się, bo podrzucą roślinkę, ale o nią nie dbają :/ . Sam wszystko muszę podlewać.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 668
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2017-11-24, 22:30   

Robcio ciesz się że kwiaty a nie takie małe dzidziusie heheh <shock> <lol> <lol>
Zbieraj je później wszystkie do domu przesadzaj i oddawaj sąsiadom :8)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 22:45   

Ale jak oni nic wartościowego nie przynoszą? Storczyki, uschnięte palmy, draceny, kaktusy, Zamiokulkasy...

Ale się cieszę, bo akurat Storczyki zaczynają kwitnąć, Dracena przestała usychać, a Zamiokulkas (dramatyczny stan!!!) zaczął puszczać nowe pędy :) . Sprawdziłem i okna mają coś koło 4-5 metrów.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-24, 22:49   

Od jakiej to jest strony?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 22:53   

Niestety, od tej, co mam mieszkanie - czyli zachodniej. W zimie praktycznie brak słońca, później jest jego full. I o tym miejscu pisałem Center, jak chciałem dać bananowce :D .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

center80 



Pomógł: 40 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4140
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-24, 22:56   

Bananowiec powinien spokojnie tam przeżyć Zimę, tylko żeby nie przelać go.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 23:07   

I dlatego prócz tych roślin - wyląduje tam banan :D . Ale wszystko od wiosny ruszy...
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 668
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2017-11-24, 23:11   

Tylko powieś kartkę na nim " Osoby nie upoważnione są proszone o nie podlewanie " i czerwoną wstążkę <mrgreen>
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Robcioo 



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1438
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2017-11-24, 23:25   

Jak jakiś "kopnięty" student nie będzie mi chciał tam nasikać to będzie dobrze. Jak na razie studenci się wyprowadzili, więc jest nadzieja, że będzie ok. Niestety, kiedyś kaktusy i plumeria dostały ostro...moczem :/ .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora