Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Rośliny egzotyczne, inne doniczkowe » Inne ciekawe rośliny egzotyczne, doniczkowe, domowe, balkonowe, tarasowe » Akebia pięciolistkowa - Andrzej Kosiński

Akebia pięciolistkowa - Andrzej Kosiński
Autor Wiadomość

Andrzej Kosiński 


Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 16
Skąd: Targoszów

Wysłany: 2011-04-07, 22:35   

Odnośnie problemów z akebią.
Kupiłem sadzonkę drogą wysyłkową wiosną ub. roku. Posadziłem ją w tym samym klombie, w którym rośnie kalamondyna. Była wtedy jeszcze w okresie bezlistnym ale szybko rozpoczęła wegetację. Kolejne listki i łodyżki dotarły w maju do 2 metrów. W tym momencie rozpoczął się problem. Na listkach zaczęły się pojawiać jasne kropeczki, na początku rzadziej, po kilka sztuk różnej średnicy - później coraz gęściej. Po pewnym czasie liść zaczynał usychać od obrzeża i odpadał pozostawiając ogonek na łodydze. Opanowana została cała roślina do tego stopnia, że wystarczyło nią potrząsnąć i opadała masa liści. Dziwne jest to, że w miejsce opadniętych wyrastały nowe, sukcesywnie chorując i znów opadając. Gołe łodygi przezimowały w temp. 12 - 20 stopni i z początkiem marca zaczęły znów wypuszczać liście - chorują jak w roku ubiegłym.
W tamtym sezonie traktowałem ją: Gwarant, Dithane, Amistar, Falcon, Rovral, Karate, środkami przędziorkobójczymi oraz odkażałem glebę Previcurem i Bravo. Jak widać nic to nie dało. Jestem bezsilny. Nikt do tej pory nie potrafił mi pomóc.
Widać po roślinie, że chce rosnąć tylko coś jej przeszkadza. W tym samym podłożu obok niej rosną bluszcze, fatsjobluszcz, trzmielina i palma i oprócz okresowych inwazji przędziorków nic im się nie dzieje. Klomb stoi na rodzimym gruncie (ciężka gliniasta ziemia z kawałkami piaskowca - teren górski). Na tym wysypana warstwa mieszaniny grysu,piachu i otoczaków gr.10 cm. Pod wierzch na wys ok 70cm wypełnienie podłożem pod każdy z gatunków roślin, które zamierzałem zasadzić. Jak widać na ogólnym zdjęciu pozostałe rośliny mają się dobrze.
Może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem i mógłby coś zaradzić.
Zrobiłem kilka zdjęć liści, które są w rożnych fazach chorobowych.
W porównaniu do nich, ubiegłoroczne dorastały do większych rozmiarów ale los spotykał je taki sam.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-08, 06:57   

Wieczorem odpiszę teraz czas do pracy. ;):
 
 

Andrzej Kosiński 


Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 16
Skąd: Targoszów

Wysłany: 2011-04-08, 11:41   

Czarodzieju, jestem Ci bardzo wdzięczny za szybką reakcję i poważne traktowanie. To forum bardzo miło mnie zaskoczyło :bravo: (w porównaniu do innych, w których szukałem pomocy). Jako osoba starsza do internetu podchodziłem zawsze z pewną rezerwą ale widzę, że warto za jego pomocą skorzystać z rad i wiedzy ludzi doświadczonych. Myślę, że i ja kiedyś będę mógł pomóc innym. Cieszę się, że tematy nie zawęziły się tylko do roślin cytrusowych. Jednocześnie przepraszam, że problem z Akebią umieściłem tutaj (dopiero się uczę). Jeśli jest taka potrzeba to przenieście posty z nią związane do właściwego tematu.
Gorąco pozdrawiam!
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-08, 20:59   

My też się cieszymy jak możemy pomóc. To forum istnieje dopiero rok i wciąż się rozwija.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-09, 06:27   

Andrzeju moim zdaniem nie jest to choroba, roślina ma najprawdopodobniej problemy natury fizjologicznej, z uwagi na to iż jest to roślina lubiąca zasadowe ph podłoża warto by zastosować do podlania jej wapno magnezowe by doprowadzić ph podłoża do właściwego. Podłoże bazowe powinno być wymieszane z piaskiem i perlitem w proporcjach 3:1:1 gdyż roślina lubi ziemię przepuszczalną i dość przewiewną by spokojnie zachodziło dotlenienie systemu korzeniowego, zasilamy raz w roku nawozem granulowanym mieszając go z ziemią i rozkładając taką mieszankę wiosną po okresie zimowania wokół rośliny w obwodzie 50 cm. Kolejna sprawa to roślina ta nie może mieć mokrej ani suchej ziemi podlewamy tak by podłoże było stale wilgotne ale od podlania do podlanie przesychało powierzchniowo na max. 4 cm. Zimujemy najlepiej w temp. od + 5 do + 12 stopni, wiosną przycinamy na wysokość metra od podłoża i jednocześnie usuwamy stare usychające pędy. ;):
 
 

Andrzej Kosiński 


Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 16
Skąd: Targoszów

Wysłany: 2011-04-09, 14:25   

W takim razie będę musiał ją usunąć z klombu gdzie dzieli miejsce z bluszczami i innymi roślinami. Na dodatek na powierzchni ziemi jest warstwa keramzytu, która dodatkowo zatrzymuje wilgoć. Chyba wysadzę ją do osobnej donicy, w podłoże według Twoich zaleceń. Martwię się tylko, że dla tak ekspansywnej rośliny po pewnym czasie może brakować miejsca (pomimo przesadzania) na jej system korzeniowy. Myślałem też o umieszczeniu jej na zewnątrz, licząc się z corocznym zrzucaniem liści. Chociaż szkoda, bo miała być ozdobą ogrodu zimowego.
Dziękuję i pozdrawiam.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-09, 20:01   

A jaki to problem? wsadź ją w prawidłowe podłoże w doniczkę o średnicy 50 cm i wsadź w klomb. Będziesz miał co najmniej 10 lat spokoju nim przerośnie na tyle taką doniczkę by należało ją przesadzać a właściwie podmienić jej podłoże w już istniejącym systemie korzeniowym. ;):
 
 

Andrzej Kosiński 


Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 16
Skąd: Targoszów

Wysłany: 2011-04-12, 11:36   

Pomysł bardzo mądry ale w moim przypadku niemożliwy do zrealizowania . Szerokość robocza klombu to 50cm i na tej szerokości rosną jeszcze cztery inne pnącza. Musiałbym naruszyć ich, już dobrze rozwinięty, system korzeniowy a tego nie chcę. Wyrywając Akebię uszkodzę co prawda część jej korzeni ale zrównoważę to podcięciem łodyg. Postanowiłem przesadzić ją do osobnej donicy. Pozostałe rośliny będą miały więcej miejsca dla siebie a dla Akebii zrobię dodatkową konstrukcję, żeby mogła się piąć.
Pomysł podsunięty mi przez Ciebie wykorzystam dla Oleandra, którego sadzonka kupiona rok temu w Biedronce rozrosła mi się do ogromnych rozmiarów. W tej chwili krzew ma (nie licząc wysokości donicy) ok. 120cm i jest akurat w fazie kwitnienia. Mam zamiar, po ustaniu przymrozków i opadnięciu kwiatów, podciąć go bardzo mocno (żeby uzyskać pogrubienie łodyg i mocniejsze zagęszczenie) i wynieść go na zewnątrz, wkopująć donicę do połowy jej głębokości. Późną jesienią wróci spowrotem do ogrodu zimowego.

Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora