Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Rośliny ogrodowe » Inne ciekawe rośliny egzotyczne, ogrodowe, drzewa, krzewy » Pomidory na naszych działkach i balkonach

Pomidory na naszych działkach i balkonach
Autor Wiadomość

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-12, 11:55   Pomidory na naszych działkach i balkonach

Dla Ewuni i Józefa pomidory mojego dziadziusia. Przesiaduje z nim całe dnie przy pomidorach.






A to zdjęcie robił mi braciszek.... ale jak widzisz dziś nie byłem w stroju i kaloszach. :lol:
Dziś sobota. Oprysk będzie około 19-20 wtedy założę kalosze i strój.Dziś jedynie obrywałem dziki bo w takiej temperaturze i wilgotności to rosną jak głupie.


A tutaj sadziłem z babcią 2 szklarnie pomidorów. Tam były kwiaty wcześniej.


Jakieś pytania ??
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
Ostatnio zmieniony przez 2010-06-13, 16:41, w całości zmieniany 4 razy  
 
 

Sławomir 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 444
Skąd: Jaszczew

Wysłany: 2010-06-12, 12:16   

Luki1006, ciekawe masz teraz zajęcie. Życzę udanych zbiorów! ;)
_________________
Witam wszystkich na www.cytrusy.net.pl.

Witaj Gość!
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-12, 12:27   

Luki pokaż te dziki-co to jest i te dupki. I TY nie masz gdzie trzymać cytrusów? Biedna pomarańcza!!! :mrgreen:
 
 

dawidq8 



Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 320
Skąd: Kosorowice

Wysłany: 2010-06-12, 14:26   

Prawie jak plantacja. Dobrze mieć kogoś bliskiego o podobnych zainteresowaniach, zawsze doradzi i można sobie pogadać. Luki w szklarni są tylko pomidory?
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-12, 16:17   

Jezu! Raj pomidorowy!!! Od pierwszego planu prawie aż po horyzont pomidory, pomidory i pomidory...

A teraz do rzeczy. Ja mam same pytania. Ale za to bardzo konkretne:
1. Opisz mi dokładnie to cudowne rozmnożenie tych sadzoneczek? Szczepiłeś to na innych roślinach i się przyjęło?
2. Pisałeś, że pomidory mają mieć dużo wapnia. Nie będę do sześciu doniczek kupować całego wora jakiejś podejrzanej chemii, bo już pomijając wszystko inne - nie miałabym gdzie tego trzymać. Ja używam jako dosypkę do każdej doniczki zmielone porządnie na proszek skorupki od jajek. Nic mi nie śmierdzi, bo natychmiast po wyrzuceniu na patelnię zawartości, przemywam te puste skorupki pod bieżącą woda, suszę na słoneczku i dopiero wtedy mielę. Troche głupie zajęcie. Ale wapń z tego powinien być. Moj dziadek daaaaawno temu zakopywał w swoim ogródku wszelkie odpady z kuchni, w tym i skorupki od jajek. Ja poszłam dalej, bo dodatkowo je mielę.
To co? Może być jako zastrzyk wapnia taka substancja?
3. Napisałeś, że po przesadzeniu nie wolno za mocno podlewać. Ja zawsze podlewałam i miałam bardzo nieliczne straty w pogłowiu pomidorowym. Ale nie o to chodzi. Interesuje mnie z jakich przyczyn nie wolno podlewać po przesadzeniu.
4. Co z zapylaniem pomidorków? Józiu zdaje się mnie albo ciebie się o to czepiał. Ja nigdy niczego nie zapylałam, zawsze czekałam aż odwalą to za mnie siły przyrody i potulnie czekając ile los porzyniesie owocków (nie tylko pomidorów).
Czy ewentualne zainteresowanie sie czynnością z mojej strony będzie miało wpływ na obfitość plonów?
5. No i najciekawsze: zrywać trzeba umieć. To znaczy?... I co z tym, że źle zerwany pleśnieje? Wyjaśnij mi to.
6. Co do stroju to nie będę cię męczyć, bo się domyślam, że chodzi pewnie o jakiś fartuch, czy kitel, czy kombinezon, skoro wspominałeś o higienie. Ale jedno pytanko muszę: higieny pracownika, czy pomidorków?
To tyle mi od wczoraj przyszło do głowy, zastrzegam sobie prawo do pomęczenia Cię kolejnymi pytaniami, które pewnie mi sie ulęgną po Twoich odpowiedziach na te.

Miesce cudowne!!! Jak tam musi fajnie pachnieć!!! Uwielbiam zapach pomidorów i ich listków!!!
I jakie wszystko zadbane, uporządkowane i czyściutkie! W takim miejscu roślinki są napewno szczęśliwe i chętnie produkują owocki!

Ale się rozpisałam...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-12, 16:49   

A więc spieszę z ratunkiem.

1.Co roku w połowie lipca razem z dziadkiem zbieramy nasiona z naszych owoców.Wysiewamy je 14 lutego (zawsze) oraz 10 marca(2 partia też zawsze). Następnie stoją sobie i koło 20 kwietnia sadzimy je do szklarni. Te zaczynają się aklimatyzować oraz rosnąć więć obwiązujemy je sznurkiem i kierujemy grona. Aby prowadzić grona należy przy czubku wzrostu wybrać z pośród 3-4 tylko 2. 1 Jako grona i 2 jaki dalszy wzrost na wysokość.
2.Ewo nie koniecznie musisz mieć te skorupki. Możesz kupić saletre wapniową. Dodaje się to ze względu na wygląd i kolor.Jeśli tego nie dajesz piętka pomidora(dupka) jest zielona a nie czerwona. Kolejną rzeczą jest że koloru może nie nabrać w środku przez co będzie twardy.
3. Nie wolno ich mocno podlewać ponieważ wracają z doniczkek jako młoda rozsada i duża dawka wody to dla nich śmierć na miejscu jeszcze w szklarni przy wysokiej temperaturze i wilgotności.Tak więc to zależy od hodowcy. U nas tak było tak jest i tak zostanie.
4.Ewo nie masz hodowli więc ci mogę powiedzieć.Tego raczej się nie mówi ale powiem Ci.Optymalną temperatura do zapylania jest 20–27°.Na skuteczność zapylenia ujemnie wpływa też niska lub zbyt wysoka wilgotność powietrza.Na skuteczność zapylenia ujemnie wpływa też niska lub zbyt wysoka gdy wzrasta powyżej 70% — zlepia się.Co do zapylania kwiatów są 2 opcje.

Chemiczna
-Użycie chemii. My używamy Betokson Super 025 SL. Jednak nie odpowiednie warunki szkodzą i owoce są nie kształtne puste albo bez miąższu.

Biologiczna
-Wpuszczamy do szklarni trzmiele.Jest to dość skuteczna i biologiczna forma zapylania ale droga.

Tylko Pamiętaj !! Ja opisuje zapylanie w szklarni !! Nie na zewnątrz. Na zewnątrz wystarczy nawet wiatr.

5.Jeśli pomidor jest na krzaku i pęknie to ? To nic mu się nie dzieje zrasta się miejsce i dalej sobie rośnie. Natomiast jeśli ty go źle zerwiesz tzn. naderwiesz mu skórkę i będzie on przetrzymywany w lodówce na 3-4 może nawet 5 dni pokazuje się pleśń. Nie wiem jak ci to inaczej wytłumaczyć , ale pomidora czerwonego albo trochę mniej, trzeba umieć zerwać jeśli chcesz go przechowywać.Natomiast jeśli idziesz rano zrywasz i jesz na śniadanie nic się nie dzieje. Można też nie zrywać ale odcinać ale to szkodzi pomidorowi (krzak) ponieważ może wejść grzyb itd.Co do ogonków. Poprzez wygląd można stwierdzić przy pomidor długo leżał. Jeśli jest zieloniutki tzn że jest świeży , natomiast jeśli trochę poleży już robi się suchy i lekko odpada.
6.Ewo pomidor brudzi ręce i są zielone. Od oprysków , bród.... itd. Ja w fartuchu mam gumki do wiązania , nożyczki scyzoryk. A co do higieny do ogół. ;)

Co do tego naprawdę świetnie pachnie w takim miejscu. Jedynie co ci mogę powiedzieć jak lubisz coś robić i umiesz to zawsze Ci wyjdzie. Moje pomidory malinowe dochodzą nawet do 60 dag. Czyli ponad pół kilo.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz chętnie odpowiem.
Uff ja też się rozpisałem.
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-12, 17:31   

Skoro nasionka dłubiecie w lipcu, a pierwszy wysiew macie w lutym, to gdzie i jak je przechowujecie?
Ja w suchym schowku bez okna, w mieszkaniu. Stare pudełko po adidasach mojego męża i papierowe torebki zrobione z kopert po zawiadomieniach bankowych (mają okienko i zawsze widać co w nich jest). Czyli właściwie suche, ciemne i przewiewne miejsce. Może być?
Zawsze mi kiełkowały po takim przechowaniu. Ale może masz lepsze i bardziej naukowe metody.

Nie będę kupować 100 kg wora z tą saletrą. Do sześciu doniczek i 8-9 roślinek to bez sensu. A tylko takie są w sprzedaży dla sadowników/właścicieli plantacji/ogrodników profesjonalnych/obszarników. Kupiłam odżywke dla pomidorów, już gotową i na dodatek nautralną. Taką dla amatoprów takich jak ja - 1 kg i też mi starczy na najbliższe dwa trzy lata.
Ale dobrze wiedzieć co można używać, jak by kiedyś mi sie zrealizowało moje marzenie o własnym ogródku...

A zatrzymujecie wzrost rośliny w jakiś sposób? No bo mnie kiedyś wyrosło drzewo pomidorowe, wyższe ode mnie i już nie było do czego tego podwiązywać, a pomidorka dało tylko jednego. To znaczy, że chyba cała para poszła we wzrost, a nie w owocki?

A urywać to trzeba tak przekręcając przy szypułce? Czy rwać w dół?

Pewnie to jeszcze nie koniec moich natrętnych pytań.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-12, 21:16   

Ewo więc już biegnę z pomocą. Nie tylko dziki i wilki się obrywa. Ale jak rośnie pomidor to musisz nim sterować obrywać czubki. Wiesz co to gron ??

Gron to jest miejsce w którym kwitnie roślina i wydaje owoc w przyszłości.

Oto przykład gronu.


Jeśli masz czubek pomidora to najczęściej jest 3-4 takie czubki. 1 jest z gronem czyli kwiatami 2 , 3, 4, to przyszły czubek. I wtedy zostawiasz sobie ten z kwiatami oraz jeden najbardziej rozkrzewiony a resztę wyrzucasz. Nie może być tak że czubki rosną jak chcą ponieważ wszystko pójdzie na liście a owocu 0. Jak będę miał okazje to ci pokażę taki czubek i opiszę jak to mniej więcej ma wyglądać. Chyba że masz jakieś młode pomidorki co maja koło 30 cm to pokaż je od góry ten czubek i ci zaznaczę co do oberwania a co do zostawienia.
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 03:53   

Luki ja cię chyba ubiję martelo taką szklarnię mieć u dziadka i jeszcze nie mieć tam wstawionych cytrusów :wnerw2: należy ci się lanie :plask: :oczko:
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 06:53   

Nie bijcie mi Lukiego!!! On ma mi jeszcze pokazać i czubki, i dziki, i wilki!!!! I szklarnia też jest na potrzeby handlowe, a nie przyjemnościowe dla cytrusów.
Nicegarden, on tego przecież sam nie ma przejadać, bo by sie permanentnego rozwolnienia nabawił, tylko ma to sprzedać!
A ja bym jeszcze chciała sie dowiedzieć jak wygląda od strony technicznej wpuszczanie tych trzmieli do szklarni. Musi być niezły ubaw! A gdzie wogóle je trzymacie, jak nie pracuja przy zapylaniu? Czy dopiero je łapiecie i wtedy zapędzacie do roboty?

A tu dla pokazania zdjęcia czubków pomidorków takich po 30 cm. Ale zupełnym przypadkiem obcięłam im dziki nawet nie wiedząc, co czynię.



Te pomidorki rosną w malutkich skrzynkach na wschodnim balkonie i kilka dni temu uszczknęlam im czubki, bo nie chciałam, żeby wyrosły zbyt duże i żeby wiatr mi je połamał.
I to było motywem takiego drastycznego potraktowania pomidorków. Ale najwyraźniej im to posłużyło, chociaż napewno nie zostało wykonane tak jak należy. Mają najwięcej kwiatuszków na sobie i najsilniejsze łodyżki.

A tutaj jeszcze kilka moich dzid, jak słusznie je nazwałeś. Długie do nieba i łyse jak trzeba. Może z Twoją, Luki pomocą jeszcze uda mi się wyprowadzić ich na ludzi.


Cyknęłam same czubki. Co mam im obciąć i gdzie?
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 10:16   

Ewo czy mogłabyś mi dać fotkę z samej góry ?? Nie tak z boku ?? Jak wrócę z kościoła to napiszę Ci lekturkę.





No więc kontynuuje teraz moją wypowiedź.

Dziki i wilki to to samo. To są właśnie te odrosty które rosną pomiędzy gałązkami i wyrastają tak ni stąd ni zowąd.To się obrywa i wyrzuca albo robi sadzonkę. Mniej więcej już Ci powiedziałem co to jest i chyba wiesz.

Czubki. Tutaj zdjęcie wszystko tłumaczy.


Bez obrywania i sterowania pomidorem nie będzie kwitnął i nie dawał owoców. Nawozy jeszcze raz nawozy. Jeśli chcesz mieć trochę tych pomidorków to musisz dać chemii.. Teraz nic nie rośnie na kompoście.Potas jest sprzedawany w kubełkach po 5 kg. Wapń też po 5 kg. Mała paczka. Hydrokomplex takie zielone kulki które są ogólnego stosowania. On zawiera 11% azotu 11% potasu 11% wapnia o ile się nie mylę i inne składniki. Do domowych pomidorków wystarczy. Jakiś nawóz do tego Biohomus i dasz radę. ;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
Ostatnio zmieniony przez Sławomir 2010-06-13, 10:48, w całości zmieniany 4 razy  
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 10:37   

Luki ja udawałem ignoranta. Trochę na hodowli pomidorów się znam. Co z P.S.
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 10:54   

Józefie wyjechała do dziadka. Musi on trochę nad nią popracować ze względu na przędziorki i inne gady. Zrobi oprysk przytnie ją i za smaruje maścią. ;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 10:58   

A co z zarazą, którą chciałeś wysłać? Ja chciałem zrazy a Ty wysyłasz mi zarazy :D :P :mrgreen:
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 10:59   

A no racja. Zarazy nie będzie a zrazy będą w przyszły poniedziałek wyślę bo planuje cięcie w sobotę. ;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 11:01   

Tnij przed wysyłką. Jak będziesz miał to pisz na pw. :bravo:
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 11:33   

Da radę więcej coś na tym zobaczyć?




To są dwa pomidorki, które w tym roku postanowiłam poświęcić na eksperymenty hodowlane.
Są jeszcze odpowiedniej wysokości, nie zawiązały żadnych kwiatków i będą służyły za zwierzęta doświadczalne.
Stoją na zachodnim balkonie i słoneczko mają dopiero od 03.00 po południu. Może przenieść te doświadczalne na wschodni balkonik, gdzie słoneczko jest od rana do trzeciej?
Nawóz mam do nich o takim składzie:
Azot: 6 proc.
P2O5: 7 %
P2O5 rozpuszczalne w kwasie mrówkowym dwuprocentowym: 7%
K2O: 13%
CaO 9%
SO3 rozp. w wodzie: 11%
Węgiel rozp. w wodzie, pochodzenia org.: 17%
Nawozy mineralne: fosfaty naturalne, i chyba siarczan potasu, ale nie ma oznaczenia chemicznego więc tłumaczę jak na ignorantkę przystało.
Składniki organiczne skóra zwierzęca i włos zwierzęcy poddane hydrolizie (od razu zaznaczam, że nie wiem, co to jest hydroliza).

Poza tym posiadam jeszcze kilogram guana od ptaków i nawozy organiczne oraz w kulkach dla cytrusów.

Teraz to mi tą przepiękną szklarnią wjechałeś na ambicję. Ja wogóle swego czasu bardzo poszukiwałam jakichś konkretnych wiadomości na temat pomidorków i tak trafiłam na forum ogrodnicze jedno potem drugi i na fora już bardziej specjalistyczne.
Więc wreszcie spełniasz moje marzenia o porządnych pomidorkach na balkonie.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 11:39   

Czy one są po kilka sztuk w jednej donicy ??
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2748
Skąd: Głogów

Wysłany: 2010-06-13, 11:41   

Posty o pomidorach są ciekawe i bardzo szczegółowe, aż szkoda, że nie został założony oddzielny temat. Na działce miałam pomidory tylko raz, ale rosły sobie, jak chciały, bo nic nie wiedziałam o tym, że trzeba odcinać jakieś dziki, ale w tym roku będę korzystać z instrukcji. haha
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 11:43   

Tak wyglądają:



Rozdzielić te dwa, co sa razem? Bo one i tak miały zostac rozdzielone...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 12:03   

Tak musisz rozdzielić.
Ewo przesadź je i wbij obok palik żeby miały się po czym wić. Tylko taki dość wysoki koło 1 m. Teraz jeszcze są za młode na formowanie gron.Jak przesadzisz to kup im nawóz ogólnego stosowania bo pomidory muszę z czegoś ciągnąć albo podlewaj je też biohomusem jak masz.
;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 12:24   

Na razie dzięki! To idę teraz popracować przy pomidorach, ale jak coś nie będę wiedzieć, to Ci znowu potruję!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 12:27   

Na razie dzięki! To idę teraz popracować przy pomidorach, ale jak coś nie będę wiedzieć, to Ci znowu potruję!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 12:27   

Na razie dzięki! To idę teraz popracować przy pomidorach, ale jak coś nie będę wiedzieć, to Ci znowu potruję!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 12:27   

Ok idź pracuj ale dziś niedziela !!! A z resztą Ewo ja też byłem włączyć podlewanie i otworzyć okna w szklarniach. ;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 12:54   Nasze ogrody i działki.

Ewka jak na naukowca przystało jest roztargniona i pisze po trzy posty o tej samej treści bash martelo :brawo: :jupi: :hejka:
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 13:45   

Cytrusałka napisał/a:
Posty o pomidorach są ciekawe i bardzo szczegółowe, aż szkoda, że nie został założony oddzielny temat. Na działce miałam pomidory tylko raz, ale rosły sobie, jak chciały, bo nic nie wiedziałam o tym, że trzeba odcinać jakieś dziki, ale w tym roku będę korzystać z instrukcji. haha


Załatwione Cytrusałko. :oczko:
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 13:49   

Sorki, to nie ja roztargniona, tylko dzidzia mnie wysiudała z lepszego kompa, a ten stary komp to już mu odwala do reszty. Niedługo naprawdę odbędzie ten swój dawno obiecany lot za okno bez biletu.
Zaraz się znowu zgłoszę, tylko skończę jedno durne tłumaczenie, co jutro muszę zanieśc do sądu!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 16:20   

No i moje "zaraz" się skończyło dopiero teraz...

Dobra, to się chcę pochwalić jaką gigantyczną robotę odwaliłam dzisiaj.
I nie wiem, czy to nazwać "Dzień dobroci dla pomidorków" czy "Rewolucja pomidorowa"...
Troche sie kojarzy z pomarańczową rewolucją, co tak do końca nie jest takie głupie, biorąc pod uwagę forum na jakim jesteśmy...

Ale do rzeczy!

Tak wyglądają moje cztery pomidorki po totalnym prze- roz- i zasadzeniu:



Wszystkie zamieszczone na zdjęciu pomidorki dostały osobne doniczki, kijaszek (ten najmniejszy jak dorośnie to też dostanie), swoj sznureczek, zostały elegancko przywiązane, przycięłam im dolne listki i gałązki, według wskazań Lukiego. Nie mają na sobie już żadnych ani dzików, ani wilków, ani innej zwierzyny. Dostały odżywkę dla pomidorów (na razie tę co mam, ale później może sie rozejrzę, czy jest co lepszego.

Dwa "starszaki" wyglądają tak na samym czubku:



A dwa maluchy załapały się razem na jedno zdjęcie:




To pewnie jest nieudolne i nieprofesjonalne, ale prosże Lukiego o ocenę, czy od biedy tak może być i jakie są szanse na nieco większe zbiory niż zazwyczaj.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 17:41   

Ewo bez urazy ale te dwa maluchy i tamte 4 sadzonki co stoją wyglądają naprawdę dobrze.Podlej je trochę i pamiętaj o prowadzeniu gron tak jak ci rozrysowałem. Mam nadzieję że pamiętasz i zrozumiałaś bo nic nie piszesz.
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-13, 17:55   

Pamiętam. I zrozumiałam.
Ten, co ma najwięcej żółtych kwiatuszków, to trochę mu zmasakrowałam korzenie, bo rósł w małej skrzynce razem z tymi marchewkami z tematu o balkonach... Ale mam nadzieję, że nic mu nie będzie...
Do jutra po południu zostawiam je w cieniu, potem pójdą na całe słoneczko.

A jakby co to się oczywiście przypomnę. No i temat będzie uaktulaniany, to pamiętaj, żeby od razu krzyczeć jak coś spartolę!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-13, 17:58   

Dobra nie ma problemu. Dasz radę sama. Zrobisz to na instynkt i potem same będą rosnąć. :mrgreen: ;)
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Lead 


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 102
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2010-06-17, 20:24   

Luki a ja mam jeszcze pytanie do Ciebie jako do eksperta w dziedzinie pomidorów :): W moim foliaku trzymam parę krzaczków, mniej więcej po jednym z każdego gatunku który mi się podobał, żeby wypróbować i wybrać najlepszy. Ale mój problem polega na tym że nie zawiązują owoców :(: Rosną i kwitną ładnie, ale po odpadnięciu kwiatka, zostaje malutki owocek który nie rośnie... A na odmianie koralik, te małe owoce ciemnieją, robią się brązowe... Właściwie powinienem napisać zawiązki owoców... Tylko na jednym krzaku odmiany krakus normalnie rosną 3 owoce... Czym to może być spowodowane? Możliwe że brakiem zapylenia? I co zrobić żeby się normalnie zawiązywały, i czy możliwe że tamte małe zaczną rosnąć? Proszę pomóż :roll:
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-17, 21:25   

Pomidorek starszy rośnie:



A to tutaj, to prezent dla mnie od roślinki w podzięce za przyzwoite traktowanie, rzetelną opiekę i przesadzenie do większej doniczki:

_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2748
Skąd: Głogów

Wysłany: 2010-06-17, 21:29   

Brawo Ewciu. :brawo: Jeszcze trochę czasu i słonka i będzie śniadanko. :mniam: Wkrótce będziesz samowystarczalna w temacie żywienia. :lol:
  
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-17, 21:31   

Nieprawda. To sa jednorazowe dawki... Brak miejsca na wiecej... Marchewki tez już skończyłam...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-17, 22:33   

Lead jeśli chodzi o ciebie. Z tego co wyczytałem to pomidor po przekwitnięciu opadają małe owocki i one nie rośna tylko czarnieją ??


Ewo jak widać moja widze nie była potrzebna sama dałaś radę i proszę. :bravo:
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-18, 04:48   

Lead ty najlepiej pokaż zdjęcia bo teraz nie wiadomo czy zawiązują ci się owoce czy też nie, czy te zawiązane nie rosną tylko ciemnieją i opadają i nie widząc zdjęć trudno coś więcej doradzić. Jeśli nie zawiązują ci się owoce proponuję użyć Betoksonu super 025 SL i zapylić kwiaty samemu, sam go używałem, jeśli zaś się zawiązują i potem opadają to wina leży po innej stronie i trzeba by to zobaczyć. ;):
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 713
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-06-18, 08:37   

Czarodzieju też chciałem mu to poradzić lecz środek ten wycofali ze sprzedaży i kobitka z ogrodniczego mówiła że takie sztuczne zapylanie jest zabronione i wycofali.... :roll: Chciałem też to kupić no i nie kupiłem.... :/:
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

Lead 


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 102
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2010-06-18, 14:49   

Przepraszam ze się niejasno wyrażam;) Na wszystkich pomidorach owoce nie rosną, tylko zostają na roślinie zielone i małe, a na pomidorach odmiany koralik na dodatek ciemnieją. Normalnie rosną tylko 3 pomidorki, na krzaku odmiany krakus, ale reszta na tym krakusie też nie rośnie. :): Pójdę spytać o ten środek do ogrodniczego, może jeszcze będą mieli. A jak nie będzie to co zrobić? Wpuścić tam jakieś pszczoły?
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-18, 15:39   

Wpuść, wpuść. I zostań z nimi razem! Ale będzie jazda!!!!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2010-06-18, 20:48   

Nie no, co to za przejawy sadyzmu ? A ile w tych słowach podniecenia, koleżanka się rozkręca :rotfl:
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Lead 


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 102
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2010-06-18, 20:55   

Nie kuś Ewa bo tak zrobię :P: Lubie obserwować pszczoły, raczej mnie nigdy nie użądliły, chyba jedynie jak byłem mały i nie pamiętam ;): W przeciwieństwie do os których użądlenia pamiętam za dobrze :lol:
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-18, 22:36   

No widzisz horvat? A Lead masochista i chce sobie zrobić dobrze pszczołami za moją podpowiedzia...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-19, 05:58   

Lead ty porób zdjęcia najlepiej i pokaż te swoje krzaki zobaczymy, może zaraza je dopadła. ;):
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-06-19, 06:07   

Lead porób też zdjęcia twojego tańca godowego z pszczołami!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Lead 


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 102
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2010-06-20, 22:10   

Pożyczyłem od kumpla aparat i zrobiłem fotki :): Mam nadzieję że to pomoże w diagnozie :): Na pierwszym zdjęciu widać brązowiejące zawiązki owoców u odmiany koralik, na reszcie jak widać nie brązowieją, tylko nie chcą rosnąć.

 
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-20, 22:15   

To szara pleśń wykonaj oprysk preparatem Rovral Flo 255 SC dawka 0,2% (2ml środka w 1 l wody) ;):
 
 

Lead 


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 102
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2010-06-20, 22:25   

I dlatego nie zawiązywały owoców? :szok: A może być topsin, bo jeszcze trochę mi zostało? Czy jednak lepiej ten preparat który proponujesz?
 
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-20, 22:31   

Może być Topsin 1,5 ml na 1 l wody, jak nie pomoże kup ten co proponuję. ;):
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora