Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Uprawa cytrusów » Podłoże ziarniste "gritty mix"

Podłoże ziarniste "gritty mix"
Autor Wiadomość

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-11, 22:00   Podłoże ziarniste "gritty mix"

W puszukwaniu idealnego podłoża.

Wiele osób ma problemy z przelewaniem cytrusów i gniciem korzeni, szczególnie zimą.

Ponieważ jakiś czas temu znalazłem niezwykle interesującą dyskusję na pewnym zagranicznym forum (http://forums2.gardenweb.com), pomyślałem, że podzielę się też z Wami.

Od razu zaznaczam, że pierwsza instrukcja na temat podłoża ziarnistego (gritty mix) pojawiła się na ww. forum prawie 10 lat temu.

Oryginalny wątek, który postaram się streścić, możecie znaleźć tu:
http://forums2.gardenweb....6163312392.html .


TEORIA - długie, jak ktoś nie ma ochoty, niech przechodzi do wniosków praktycznych :)

Podłoże w uprawie doniczkowej ma za zadanie:
- tworzyć grunt dla rośliny, czyli jej umocowanie
- zapewnić składniki pokarmowe
- zapewnić dostęp wilgoci
- zapewnić dostęp powietrza.

Największy problem jest z dwoma ostatnimi punktami, ponieważ podłoże musi jednocześnie dostarczać wody i być przewietrzone.
Jeśli podłoże chłonie zbyt dużo wody, jednocześnie ilość powietrza jest zbyt mała i korzenie nie mogą oddychać.

Zazwyczaj stosujemy ziemie oparte na torfie/kompoście. Początkowo sprawdzają się, jednak po np. 2 latach takie podłoże zbija się i zamula, ponieważ torf rozkłada się i kompaktuje. Jeszcze szybciej zbijają się podłoża zawierające torf mocno rozłożony, np. Substral.

W tym miejscu należy wspomnieć o warstwie wody zawieszonej.
Wyobraźcie sobie, że macie doniczkę wypełnioną torfem, którą podlewacie. Część wody przelatuje dołem, część wsiąka w pory gleby, część wypełnia przestwory między cząstkami gleby - to jest właśnie ta woda zawieszona, która zajmuje miejsce powietrza.

Jeśli na dno takiej doniczki włożycie bawełniany knot, zobaczycie, ile jeszcze wypłynie po nim tej zawieszonej wody.



Najwięcej wody zawieszonej jest w podłożu składającym się z drobnych cząstek. Nie ma jej w ogóle przy średnicy cząstek powyżej 3 mm.

Co ciekawe, wysokość warstwy wody zawieszonej zależy tylko od rodzaju podłoża, a nie od wysokości doniczki, czy jej kształtu.
Na tym obrazku widać, że wysokość "warstwy wodonośnej" jest taka sama mimo różnej wielkości doniczek:



Z istnienia warstwy wody zawieszonej wynikają dwie kolejne rzeczy, pewnie dla większości kontrowersyjne.

Wniosek pierwszy - wysypanie dna doniczki keramzytem nie usuwa wody zawieszonej, po prostu woda nie zalega na samym dnie, ale warstwa wody dalej istnieje, przesunięta nieco wyżej (lepiej wodę wyciąga postawienie doniczki choćby na ręczniku).

Wniosek drugi - dodatek perlitu do takiego podłoża nie likwiduje warstwy wody zawieszonej, ponieważ grudki perlitu i tak otoczone są dookoła cząstkami torfu, który podsiąka wodą.
Działanie osuszające perlitu polega na tym, że po prostu perlit zajmuje miejsce, które normalnie zajmowałby torf.
Dodając np. 20% perlitu, zmniejszamy ilość ziemi w doniczce o 20%, więc podłoże wysycha szybciej, bo chłonie 20% mniej wody.

Żeby zlikwidować wodę zawieszoną, perlitu w mieszance powinno być aż 65%.


WNIOSKI PRAKTCZNE

Zazwyczaj bierzemy mocno nasiąkające podłoże, np. torf lub kompost i staramy się go rozluźnić, dodając piasek lub perlit.

Autor jednak podchodzi do tematu odwrotnie, najpierw bierze podłoże, które nie trzyma wody zawieszonej i do takiego podłoża dodaje dodatki zatrzymujące wodę.
Ważne przy tym, aby średnica cząstek użytych do stworzenia tego podłoża była w miarę jednolita i zawierała się w przedziale 3-10 mm.


W ten sposób powstały dwa podstawowe podłoża ziarniste:

5:1:1

Składniki tego podłoża to:

5 części - kora sosnowa
1 część - torf włóknisty
1 część - perlit

Takie podłoże wygląda tak:



1:1:1

1 część - granulki gliniane
1 część - kora sosnowa
1 część - żwir, kamyczki, perlit lub bardzo drobny keramzyt

Jest to podłoże mocno mineralne:



Podłoże 5:1:1 zawiera większość kory, więc ulega powolnemu rozkładowi, ale jednak wolniej, niż typowy torf.

Podłoże 1:1:1 natomiast nie rozkłada się przez lata.
Głównym problemem w naszych warunkach jest zdobycie glinianych granulek.
Ja kupowałem niezbrylający żwirek dla kotów, można też użyć sorbentu w granulkach (używany przez straż na miejscu wypadków samochodowych do posypywania ulicy).

Nazwy tych granulek to moler, absodan, diatomit, damolin.

Ja używam żwirku dla kotów duńskiej firmy Damolin, o pH 5,5 i średnicy 3-5 mm oraz żwirek lub perlit lub najdrobniejszy keramzyt (średnicy 4-5 mm).

W tej mieszance wodą nasiąkają gliniane granulki, nieco kora, żwir stanowi balast.
Proporcje można zmieniać, jeśli ktoś chce mieć podłoże bardziej lub mniej wilgotne.













Zdjęcia podlinkowane z forum http://forums2.gardenweb.com
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-11, 23:09   

Super artykulik. Może i ja się pokuszę o takie podłoże ...
Powiedz mi, a co z zeolitem ? On ponoć też "chłonie" wodę. Jest stosowany np. w filtrach akwarystycznych.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2014-04-11, 23:21   

Świetny temat, od kiedy zobaczyłam to podłoże u Ciebie to zaczęłam się nad nim zastanawiać i pewnie zastosuję, więc dziękuję za taką instrukcję. :): I taki mały plus - wygląda dużo ładniej niż ziemia. :D:
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9897
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2014-04-12, 07:33   

Bardzo ciekawe rzeczy! Dziękuję za ważne informacje!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Norbert 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 568
Skąd: Stalowa Wola/Lublin

Wysłany: 2014-04-12, 07:47   

Jeszcze napisz jak jest z nawożeniem i będzie genialny poradnik : ) <bravo>
_________________
Pozdrawiam
Norbi!
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-12, 09:35   

Dziękuję za zainteresowanie.
Wydaje mi się, że podłoże ziarniste może pomóc w uprawie bardziej kapryśnych cytrusów.
Często jest tak, że roślina rośnie sobie parę lat, a wystarczy ją gdzieś potem przelać i czasami się już nie wygrzebie.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oryginalnie w mieszance był użyty granulat wypalonej glinki dostępny na rynku amerykańskim (Turface). Oczywiście nie wszędzie dostępny, więc ludzie zaczęli szukać czegoś podobnego.

Zamiennikiem może być każda porowata skała/minerał/glinka w formie granulek, posiadająca zdolność chłonięcia wody i zdolność wiązania jonów.

Odpadają tu wszelkie żwirki dla kotów zbrylające się pod wpływem wilgoci w grudy.
Nieodpowiedni jest też keramzyt i perlit, bo nie są porowate i zbyt mało nasiąkają.

Z tego, co widziałem, ludzie używają wszelkiej maści żwirki niezbrylające, zawierające minerały takie jak attapulgit, zeolit, nawet granulki gliniane stosowane w hodowli gołębi - tzw. grit do połykania, czyli pokruszone cegły ze zwykłych naszych cegielni.

Pewnym problemem może być zróżnicowane pH tych wszystkich granulatów, stąd brak jednoznacznej odpowiedzi.

Ja sprawdzałem pH żwirku duńskiej firmy Damolin. Ma pH 5,5.
Kiedyś żwirek ten był sprzedawany w Tesco.

Zeolit, attapulgit, granulat lawy wulkanicznej są importowane, ziemia okrzemkowa (superadsorbent, diatomit) jest wydobywana też w Polsce w Jaworniku Ruskim i Wieliczce.

PH zeolitów jest raczej obojętne, a bywa nawet zasadowe. Attapulgit jest składnikiem żwirków (żwirki firmy SaniCat), jest też dodatkiem do pasz dla zwierząt <mrgreen> . W zależności od pochodzenia może mieć pH 6,5-7,5, więc nie najgorzej.

Polski diatomit może być dobry, ale jego pH producent (firma Górtech) asekuracyjnie podaje pH od 5,7 do 8,3 w zależności od złoża. Jakbym dostał od nich próbkę, to sprawdziłbym sam <mrgreen>

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Podsumowując - najbardziej przebadany jest duński koci żwirek <mrgreen> (który jest też sprzedawany jako polepszacz gleby, sorbent olejów, nawierzchnia boisk itp.)

Stosując inne, podobne zamienniki, trzeba się pytać producenta/dystrybutora o pH, albo podesłać próbkę do mnie <mrgreen>
Jeśli użyjemy minerału o pH obojętnym, trzeba stosować dodatek odpowiednio kwaśnej kory sosnowej, żeby zbić pH do 6.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli chodzi o nawożenie, to podłoże jest dość jałowe.
Można dorzucić nawozu długodziałającego, w tych kulkach lub nawozić normalnie, czyli dostosowując dawkę do kondycji rośliny i pory roku <mrgreen> .

Polecany nawóz

N - 9.0 %
P - 3.0 %
K - 6.0 %
Ca - 2.0 %
Mg - 0.5 %
Fe - 0.1 %
Cu - 0.05 %
Mn - 0.05 %
Zn - 0.05 %
Co - 0.0005 %
Mo - 0.0009 %

Dawka - łyżeczka od herbaty na 2 litry wody podczas wzrostu, ćwierć łyżeczki na 4 litry wody w zimie.

Tylko przepisać i szukać w naszych sklepach.

Ponieważ woda często zawiera wapń, myślę, że użycie kranovitu od czasu do czasu załatwia sprawę tegoż składnika <mrgreen> .
U nas na nawozach często nie wyszczególniają wapnia w składzie, pewnie dlatego, że azotan wapnia jest za drogi, żeby go lać plebsowi do butelek <mrgreen> .

Jak nie ma dostępu do nawozu z magnezem, to raz na jakiś czas trzeba dodać siarczan magnezu i tyle.
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-12, 09:39   

A teraz trochę siewek rosnących w podłożu ziarnistym (część w podłożu 5:1:1, ale większość w podłożu mineralnym 1:1:1).

Trifoliaty



Hybrydy swingle i troyer



Pomarańcze valencia

[/b]
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-04-12, 11:11   

Warte uwagi, jednak jak to wygląda w rozłożeniu czasowym?
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-12, 12:47   

A konkretnie chodzi o to, jak się zachowuje przez kilka lat, czy o to jak często podlewać ?

Podłoże mineralne zachowuje swoją strukturę przez lata, nie zbija się i roślinę można rzadziej przesadzać, bo cały czas ma dobre warunki.

Podłoże z przewagą kory (5:1:1) rozkłada się, bo jest jednak mocno organiczne. Cząstki kory są rozkładane przez bakterie i w końcu podłoże też się zbije, ale 2 razy wolniej niż podłoże torfowe.

Podlewanie ziarnistego podłoża jest częstsze niż torfowego, ale po to przesadziłem kilka większych roślin, żeby to sprawdzić w naszych warunkach, wiadomo.

W tym momencie w kamienistym podłożu mam dwa pomelo i kilka mandarynek.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-13, 10:28   

Zainspirowałeś mnie. :)
Zatem dzisiaj zakupiłem żwirek niezbrylający (sam jestem zdziwiony, że tak łatwo poszło), z takim oto opisem ...



Po rozpakowaniu wygląda tak:



Oczywiście musiałem zobaczyć jego właściwości absorcyjne i ... do odrobinki wody wrzuciłem troszkę żwirku ... zasyczało, zabombelkowało i ... ilość wody się zmniejszyła, a żwirek sciemniał.
Z opisu wynika, że powinien być OK. Co do wielkości to tak 1-2mm to max.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-13, 18:08   

No strzał w 10 ! Mam ten sam.

Z tego co się zorientowałem te żwirki są w dwóch granulacjach - drobna 1-3 mm oraz grubsza 3-5 mm. Obie są dobre :)

Poza tym jak Ci zawilgotnieją buty, możesz włożyć trochę do środka <mrgreen> .

A możesz napisać, gdzie kupiłeś ? Stawiam na Tesco, bo ostatnio tam byłeś :)
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-13, 21:08   

Dokładnie, TESCO, nawet to żwirek firmowany przez ten hipermarket. Widzę, że śledzisz moje posty i wiesz gdzie, i kiedy bywam. <mrgreen>
Wiedziałem, że się domyślisz. Miałem nawet zamiar nie pisać tamtego posta, żeby była trochę zagadka. ;)
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-13, 21:21   

Widziałem już ten opis z boku opakowania, opakowanie jest niebieskie ze zdjęciem kota :D
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-04-13, 21:40   

Co do mojego pytania to generalnie chodzi mi o to, jak roślina będzie zachowywać się po kilku latach w tym podłożu ? Czy jest to gdzieś udokumentowane ? Następne pytanie to stabilność naprawdę sporych roślin, których korona np jest na wysokości półtora metra, w takim podłożu. Roślina rosnąca w podłożu typu ziemia, jest bardzo stabilna z uwagi na to, że jej korzenie tworzą sieć dokładnie przerastającą podłoże a tym samym trudno bywa ją w prosty sposób z tego podłoża usunąć. W przypadku podłoża, nazwę to "ziarnistego" o którym mowa powyżej, nie posiadającego struktury dość zwartej, zbitej a tym samym stabilniejszej, roślina może się nam obalić albo przechylać w dowolnym kierunku, naruszając tym samym system korzeniowy, który w tym wypadku takiego systemu korzeniowego jak w glebie nie tworzy. Czy się mylę ?
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-13, 21:53   

Właśnie czytałem na pewne forum o tematyce bonsai właśnie o tym żwirku. Dokładnie tym z Tesco. Ma bardzo dobre opinie, zastępuje im dużo droższe podłoża. Ponoć sprawdzone i po kilku latach roślina nadal powinna normalnie rosnąć. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy nawozić. Co do stabilności to ja jeszcze nie robiłem testów i nie mogę się wypowiedzieć, ale ... "mam pomysła", można zrobić to co "bonzai'ści" - przydrutować lub przywiązać roślinę do doniczki, która też na dole może być obciążona. <mrgreen>
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-04-13, 22:07   

Tak Mrush, tylko tutaj mówimy o cytrusach, które w całej swej historii bytowały w określonym podłożu i wytworzyły współgrający z tym podłożem system korzeniowy. Nie neguje eksperymentów i jakości takowego materiału, jednak należy do końca przebadać co i jak. U mnie drutowanie odpada z uwagi na walory estetyczne ;)
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-13, 22:17   

Wiem, rozumiem, aczkolwiek kilka razy zmieniłem całkowicie podłoże i starszym roślinom i "dało radę". Tu chodzi raczej faktycznie o eksperyment, ratowanie problematycznych roślinek, podłoże dla nowych, małych ... dlatego badamy ;)
Co do drutowania, to chodziło mi o wiązanie w środku, do dna doniczki prze otwory, więc tego nie widać. No chyba, że to ma być i spokój psychiczny i świadomości, że nic tam nie ma, oprócz podłoża i korzeni. ;)
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-04-13, 22:35   

Z zainteresowaniem będę śledził ten wątek. Oczywiście wypróbuję podłoże na moim małym, problematycznym właśnie Buddzie ;) Zobaczymy co z tego wyniknie ;)
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-14, 16:19   

Z tego co wiem, są trzy problemy z tym podłożem.

1.
Na dół doniczki warto dać jakąś siatkę na dno, np. po ziemniakach, te plastikowe, bo ziarniste podłoże wylatuje bez tego przez otworki do odpływu wody.

2.
W klimacie bardzo gorącym szybko wysycha, piszę tu np. o gościu z Arizony, gdzie w lecie mają codziennie po 40 stopni w cieniu i musiał podlewać niemal codziennie :)

3.
Po trzecie ciężar.
W składzie podłoża jest nie tylko ta palona glinka (która jest dość lekka), ale żwir lub kamienie. To potrafi ważyć sporo.
W przypadku doniczek powyżej średnicy 20 cm może być problem z przenoszeniem, bo mieści się tam już ze dwa kilo żwiru :)
Korzenie obrastają świetnie to podłoże, więc stabilizacja jest niezła.
Tutaj akurat zdjęcie amarylisa:




Cały wątek z większą ilością zdjęć:
http://forums2.gardenweb....2427634.html?16 .


Co do doświadczeń wieloletnich, musiałbym poszukać czegoś konkretnego.

Cytrusy przystosowywały się do gleby, ale naturalnej.

Powodem powstania ziarnistego podłoża było właśnie to, że warunki doniczkowe są zupełnie inne, niż uprawa w gruncie.
Cytrusy (i inne rośliny) w naturze dobrze sobie radzą, a w uprawie pojemnikowej już niekoniecznie.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-14, 17:53   

No i przyszedł czas na działanie. Kiedyś miałem dwie "mandarynki", a raczej chyba rangpury, bo z wiadomego źródła.
Jeden dość szybko padł. Z drugiego zostało ... 4 cm , z których "coś" odbiło. Do tej pory roślinka "siedziała" w ziemii i udało jej się troche "odbić" i podrosnąć. Przy dzisiejszej zmianie podłoża miała sporo ładnych i białych korzonków, więc ta ziemia jej służyła, a i w niej udało mi się poukorzeniać kilka cytrusów. Już o tej ziemii wspominałem, że wg mnie jest bardzo dobra, a i tania.
Zatem wybór padł na tą roślinkę, która obecnie wygląda tak:



U mnie zamiast żwiru jest perlit. Przy tym rozwiązaniu doniczka, nawet duża nie będzie chyba taka ciężka.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

blueb 


Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 37
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2014-04-14, 18:39   

Kupiłem dzisiaj ten żwirek z tesco i będę testować. Zapowiada się obiecująco. :) Czy Wasz żwirek z tesco też tak przyjemnie pachnie?
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-14, 19:24   

Zapach to aromat dodawany przez producenta.
Znika po jakichś dwóch podlaniach, potem żwirek pachnie jak gliniana doniczka, bo to przecież wypalana glinka.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-04-14, 19:25   

fotograf, czy próbowałeś w tym podłożu ukorzeniać ?
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-14, 22:25   

Nie próbowałem. Ono jest tylko podobne do perlitu, perlit tak nie nasiąka wodą, więc trzeba mieć to na uwadze.
Ostatnio sprawdziłem pokruszone cegły i miały pH 6 w wodzie destylowanej, więc pokruszona i przesiana cegła też by się nadawała.
 
 

wojtekwmc 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Lut 2014
Posty: 313
Skąd: z pestki

Wysłany: 2014-04-15, 00:43   

A gdyby ten żwirek wymieszać np z podłożem do cytrusów Compo miałoby to jakikolwiek sens i przyszłość?
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-15, 17:14   

Ten opis na opakowaniu jest trochę mylący. Piszą tam, że dodanie do ziemi sprawi, że będzie bardziej porowata.

Dodanie tego żwirku do tofowej (pylistej) ziemi niewiele da, pisałem o tym w pierwszej części.

Całe założenie tego podłoża polega na tym, że składniki podłoża są mniej więcej podobnej średnicy, a pomiędzy nimi jest miejsce na powietrze.

Jak wymieszasz ziemię torfową (Composana też jest torfowa) z granulkami, to ziemia wypełni przestwory pomiędzy granulkami i będzie po zabawie. To już szkoda bawić się ze żwirkiem, zwykły perlit da ten sam efekt.

Na początku nie wierzyłem, że w takim ziarnistym podłożu coś może rosnąć, ale widzę, że nawet padaki ze zgnitymi korzeniami zaczynają wypuszczać w nim nowe korzonki i listki.

Dziś wyjąłem z ziarnistego podłoża trzy siewki, którym zgniły korzenie, więc wilgoć trzyma to podłoże lepiej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-04-17, 19:08   

Przyszła pora na przesadzanie mandarynki. Pierwszy raz przesadzam roślinę w tym ziarnistym podłożu. Zastanawiałem się, czy się wszystko nie rozsypie po wyjęciu z doniczki.

Niepotrzebnie:



Młode liście mandarynki (mają jakieś dwa - trzy tygodnie):



Doniczka po podlaniu waży prawie pół kilo, a ma 9 cm średnicy:

 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-05-10, 08:45   

Okazuje się, że siewki wyczerpały składniki pokarmowe w podłożu ziarnistym w niecałe trzy miesiące.

Siewki posiałem w podłożu z czystego kokosa, mieszanki kory sosnowej z perlitem i tym ziarnistym kamienistym podłożu - wszystkie te podłoża są jałowe i nienawożone.

Wszystkie ładnie rosły na tych podłożach właśnie jakieś 2,5 miesiąca.
Później widoczne stały się niedobory, młodsze liście żółkną, są mniejsze niż powinny, wygląda na brak azotu, w dwóch przypadkach plamki wywołane najprawdopodobniej brakiem potasu i prawdopodobnie brak też mikroelementów.

Dla kontroli dwie siewki zostawiłem w klasycznej Composanie z perlitem i te rosną ładnie, są zielone, bo ziemia ta zawiera "fabrycznie" nawóz.

Wygląda na to, że podłoże ziarniste trzeba nawozić dość często, myślę, że nawet przy każdym podlewaniu w sezonie letnim lub zastosować jakiś nawóz otoczkowany długodziałający (w kulkach).
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-05-10, 14:34   

Właśnie też pomyślałem o nawozie w kulkach. Może podlewać jak storczyki ? 1/4 dawki nawozu za każdym razem ?
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-05-10, 20:04   

Niketóre siewki już reagują na nawożenie i nowe liście są już ciemnozielone.
To podłoże nie nasiąka tak nawozami jak torf i z tego względu trzeba nawozić dwa razy więcej niż w przypadku torfowych podłoży.
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-05-25, 03:29   

Teraz tak. W obiegu jest kilka opinii na temat granulatu. Chodzi mi konkretnie o Seramis, który najbardziej stworzony jest do uprawy doniczkowej, coś między hydroponiką a tradycyjną uprawą ale bliżej hydroponiki. Napisano między innymi, że do tego typu podłoża należy stosować odpowiedni dla niego nawóz, ponieważ tradycyjne nawozy mogą wchodzić w reakcję z granulkami i po jakimś czasie zapychać ich pory, doprowadzając do zmian w chłonności tegoż podłoża. Z uwagi na charakterystykę granulatu i jego właściwości absorpcji wody, należy również zaopatrzyć się w specjalny wskaźnik wilgotności, generalnie papierowy. Nie każda roślina bedzie również tolerować tego typu podłoże ale po to jesteśmy my, zeby testować co dla naszych roślin najlepsze ;)
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-05-26, 22:01   

Dlatego traktuję to raczej jako test, sprawdzenie w naszych warunkach.
Używam na razie nawozu do iglaków Substral lub otoczkowanego nawozu Dom i balkon, też Substral, ale jakichś długodystansowych testów z oczywistych względów nie posiadam.

Na razie widzę, że dodatek nawozu poprawia wygląd liści jakiś tydzień - dwa po jego zaaplikowaniu.

Nawóz polecany do tej mieszanki oryginalnie, że tak powiem to amerykański Foliage Pro:

http://www.dyna-gro.com/936.htm

Skład w linku na stronie producenta, ale po składzie jakichś rewelacji chyba nie wyczytamy, nawóz, jakich wiele.

Natomiast gdzieś czytałem, że w przypadku tego podłoża polecane jest podlanie co kilka podlań wodą destylowaną/zdemineralizowaną w celu właśnie przepłukania resztek soli.

Co do dalszej praktyki - pożyjemy, zobaczymy.


Ostatnio kilka siewek przepikowałem w podłoże z kory sosnowej, włókna kokosowego i perlitu. To podłoże wygląda też dobrze, chłonie wodę, ale kora i perlit zapobiegają ugniataniu się podłoża.
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-05-27, 09:50   

Polecam sprawdzenie na stronach producentów ich zaleceń dotyczących hydroponiki.
Np nawóz do iglaków magiczna siła Substral jest dozwolony do stosowania w hydroponice do stężenia 1g/litr:

http://www.substral.pl/faq.html
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-07-25, 00:10   

Po kilku miesiącach obserwacji mam kilka wniosków.

Podłoże żwirkowe wymaga niestety ostrożności w stosowaniu. Granulki gliniane trzymają dość dużo wody i wcale nie wymagają częstego podlewania.
Wysychają na wierzchu, a w dole jeszcze są wilgotne.


Wszystkie duże cytrusy, które przesadziłem w podłoże żwirowe żyją, natomiast przyrosty nie są powalające.

Siewki w podłożu ziarnistym rosły do pewnego momentu dobrze, ale coś im nie podpasowało, efekt - zgnite korzenie w prawie wszystkich siewkach.

Wydaje mi się, że podłoże użyte przeze mnie trzymało jednak zbyt dużo wody.
Kluczowe tutaj są dwie sprawy:
- średnica ziaren
- ilość nienasiąkliwego balastu (perlit lub zwykły żwir kwarcowy)

Np. żwirek dla kotów opisywany wyżej nie ma jednolitej granulacji, tzn. w paczce jest około 70% granulek 1-3mm i tylko 20% granulek 4-6.
Dając do podłoża żwirek "jak leci" dajemy zbyt dużo drobnej frakcji, a podłoże zawierające najmniejsze granulki (1-3 mm) trzyma wodę jak zwykła ziemia, tak że nawet korzenie gniją.

Również proporcja granulek glinianych do żwiru (balastu) jest ważna i trzeba poświęcić trochę czasu na dobranie tej proporcji.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Za to przy okazji okazało się, że świetne jest ziarniste podłoże z grubej kory sosnowej i perlitu (największe przyrosty).

Dobrze też rosną mi cytrusy w podłożu włókno kokosowe + koci żwirek + perlit.

Te dwa mixy mogę polecić, natomiast co do podłoża żwirowego, testuję na kilku sztukach nową wersję gruboziarnistą - przesiane przez sito granulki o średnicy 4-6 mm (na oko średnica ziaren 2 razy większa niż w poprzednim mixie).
 
 

Mentor
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-25, 04:59   

Lubisz eksperymentować tak jak ja. Przynajmniej uczymy się na błędach innych, a nie na swoich.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-07-29, 21:59   

U mnie jedna roślina jaką mam w tym podłożu też nie rośnie "kosmicznie" szybko, raczej tak ... troszkę wegetuje ...
Niebawem pewnie "domieszam" włókna kokosowego.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-07-31, 00:16   

Dziś wywaliła mi się niechcący doniczka z rośliną w nowej wersji podłoża, tej przesianej na sicie o granulacji 4-6 mm (przesiałem wszystko - koci żwirek, korę i żwir rzeczny akwa) i są młode korzonki, liście nie oklapują, więc jakiś promyk nadziei jest.
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-08-04, 10:26   

Prawdę mówiąc, nie mogę zrozumieć o co chodzi z tym podłożem.
Na początku siewki rosły w tym dobrze, szczególnie po lekkim nawożeniu.
Jeszcze na wiosnę korzenie gęsto się rozrastały, z nastaniem lata zauważyłem problemy.

Korzenie nie wyglądały na przegnite, ale takie zmurszałe, wiotkie, jakby wyschnięte.
Sam nie wiem, czy to mogło być ze zbytniej wilgoci, czy raczej może z przesuszenia ?
Nie jest to standardowe podłoże i na początku można popełniać błędy, może trzeba właśnie podlewać więcej ?
 
 

Mentor
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-04, 15:43   

Lepsze jest podłoże z CompoSana z niewielkim dodatkiem perlitu i torfu o ph ok. 4,5 - 5,5. Oczywiście torfu muszą być minimalne ilości, aby nie przekroczyć bariery 6,5 kwasowości podłoża.
Ja sam testuję podłoże z włókna kokosowego na najtrudniejszym cytrusie. Trochę jestem zdegustowany tym, że muszę pilnować ciągle wilgotności podłoża. Raz jest za sucho, raz za wilgotno. Wilgoć utrzymuje się bardzo krótko, dlatego ciągle muszę podlewać delikatnie lub zraszać cytrusa.
Mam tego dosyć i połowę ziemi wymienię.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-08-04, 16:08   

Mentor, nie mówimy tu o podłożu z włókna, a o ziarnistym. Ja osobiście włókno stosuje z powodzeniem - wyrzuciłem całą ziemię i mam tylko włókno, i sobie chwalę ...

fotograf, pomieszałem ostatnio troche żwirku z włóknem i perlitem ... zmieniłem włókno kilku małym roślinkom na ten mix. Zobaczymy "co to da".
W teorii może być tak, że żwirek pochłania nadmiar wilgoci, a następnie ją oddaje, czyli trudniej byłoby przelać. Ostatnio też zacząłem inaczej podlewać - ponieważ wiem w miarę ile jaka moja roślina "bierze" wody do "przelania", to podlewam mniej.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-08-04, 20:27   

Mrush
Wiesz, jeśli korzenie rozrastają się w okresie luty - maj, a coś się z nimi dzieje nie tak w okresie czerwiec - lipiec, to raczej stawiałbym na to, że w przypływie ostrożności podlewałem za mało i je wysuszyło w okresie letnim.
Takie wysuszone korzenie łatwo się odrywają, więc mogłem pomylić z przelaniem ?
No bo czy kto kiedykolwiek przelał cytrusa w lato ?

A przy nowym podłożu trochę innym, niż te włókniste, torfiaste, nie wiedziałem, czy już trzeba podlać, czy jeszcze się wstrzymać.

Faktem jest, że przy podlewaniu żwirek zatrzymuje jakieś 1/3 objętości wody, którą zatrzymuje np. włókno kokosowe, a więc wymaga podlewania 3 razy częściej.

Idąc tym tropem, postanowiłem 3 kubki z mixem żwirkowym podlewać równo co dwa dni, nawet nie patrzę, czy to schnie, czy nie.

Jak na razie po tygodniu żyją i nawet wypuszczają młode listki.

Mentor
Jak nie chcę eksperymentów, to standardowo używam podłoże z drobnego włókna kokosowego, perlitu i tego czerwonego żwirku kociego. Perlitu jest tam max 20 % i wilgoć trzyma ten mix jak dla mnie całkiem nieźle, a włókno ładnie zbija się w takie fajne kuliste gruzełki.
Oczywiście włókno wcześniej płuczę w wodzie z dodatkiem siarczanu magnezu w celu wymycia soli potasu pozostałych po procesach produkcji.
Kiedyś to opisywałem, mierząc nawet przewodność zawiesiny konduktometrem.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1174
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2014-08-05, 17:51   

fotograf, uwierz, że udało się przelać latem ... ;)
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-08-25, 20:10   

Dostałem niedawno próbkę diatomitu jedynego polskiego producenta, firmy Górtech.
Na pierwszy rzut oka - kolor szarobeżowy, nie syczy przy podlaniu wodą, pH w wodzie około 6. Bardziej miękki, można skrobać paznokciem lub mocniej nacisnąć i zostaje proszek.
Wydaje mi się, że mniej chłonie wody.
Na zdjęciu siewka grejfruta:





 
 

jarud 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 44
Skąd: Józefów

Wysłany: 2014-10-16, 20:43   

Dzień dobry,
Niedawno zarejestrowałem się na forum. Chciałbym podzielić się mymi doświadczeniami z substratami. W ciągu ostatnich 3-4 lat przesadziłem z dobrym wynikiem sporą ilość cytrusów do mieszanki 5-1-1, którą z czasem modyfikowałem, a mianowicie zrezygnowałem z torfu i zwiększyłem proporcję perlitu do kory sosnowej. Obecnie mieszam 1 cz. perlitu z 2 cz. kory i ¼ l dolomitu ( na 60 l worek kory). Brak dolomitu w mieszance Fotografa może tłumaczyć jego kłopoty z korzeniami roślin. Bardzo istotną sprawą jest zrobienie odpowiednich otworów drenażowych. W plastikowych donicach robię co najmniej 3-4 otwory o średnicy ok. 1 cm. Przy pomocy wiertarki z ceramicznym frezem stożkowym. Pozwala to na obfite przelanie roślin przy każdym podlewaniu i wypłukanie resztek nawozu. Nie trzeba przykrywać otworów siatką, ponieważ kawałki kory blokują się między sobą. W zasadzie podlewam cytrusy raz w tygodniu. Z moich obserwacji wynika, że substrat wytrzymuje przynajmniej 3 lata. Rośliny przesadzam w miarę wzrostu z doniczek 2l do 4, 7, 10, 17, 20 litrowych. Ponieważ skończyłem 60 lat, nie zamierzam stosować większych, aby nie mieć kłopotów z ich przenoszeniem i zimowaniem. Proporcje perlitu i kory są dowolne. Zwiększenie objętości perlitu polepsza przewiewność substratu. Miłośnicy drzewek bonsai stosują np. mieszankę 90% perlitu i 10% kory, inna to pół na pół. Chodzi o to, by substrat był bardzo napowietrzony i przepuszczalny. Podlewa się rośliny obficie dodając nawóz do wody przy każdym podlewaniu. Należy unikać wszelkich dodatków zwiększających pojemność wodną, np. gliny lub torfu. Kora nie musi być kompostowana.
Teraz trochę o nawozach. Nie powiem nic nowego przypominając, że stężenie nawozu podaje się w ppm, czyli częściach na milion. Oblicza się je dla azotu, najważniejszego pierwiastka dla roślin. Znajdujemy na opakowaniu charakterystykę nawozu NPK, np. 9-3-6. Bierzemy pierwszą cyfrę, w tym wypadku 9 i dopisujemy zero. Otrzymana liczba 90 informuje nas, że nawóz zawiera 90 ppm azotu w 1 cm3 lub gramie nawozu. Oznacza to, że jeżeli chcemy podlać rośliny nawozem o stężeniu 360 ppm, to musimy rozpuścić w każdym litrze wody 4 cm3 lub gramy nawozu ( w zależności od postaci). Amerykańskie szkółki stosują 200-400 ppm tygodniowo, mniej dla młodych siewek. Ja dochodzę do 450 ppm przy jednym podlewaniu na tydzień. Można stosować tzw. „nawozy zbilansowane”, czyli np. NPK 20-20-20. Są one często stosowane w uprawie polowej. Roślina bierze sobie to co jej potrzebne, a reszta wsiąka w ziemię. Większość nawozów do cytrusów dostępnych w Polsce jest komponowana według tej formuły. Czasem mają trochę więcej azotu, by przyśpieszyć wzrost roślin, czasem potasu, dobrego na plonowanie, ale zawsze za dużo fosforu, skoro idealna proporcja wynosi 5-1-3. Fotograf wspomniał o nawozie amerykańskim. Jego polski odpowiednik to „Agrecol do roślin zielonych w żelu” 9-3-6. Można również stosować nawozy 2-1-2 polecane przez Włochów. Jest ich sporo w Polsce( np. Fruktus do roślin zielonych 6-3-6, Planta Vit do roślin zielonych 6-3-6 lub Bioekor, nawóz organiczno-mineralny dla roślin ozdobnych z liści 7-3-6, Nawóz 6-3-6 do roślin zielonych firmy Ogród Start ). Wszystkie te nawozy są wzbogacone kompletem mikroskładników.
Pozdrowienia Jarud
 
 

fotograf 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 585
Skąd: Lublin

Wysłany: 2014-10-18, 11:19   

Niezłe wypracowanie, ale znajomość szczegółów jest właśnie kluczowa.
Co do dolomitu, to gdzieś czytałem, że dodaje się go w przypadku kory niekompostowanej, która ma dość niskie pH, nawet poniżej 4.
W przypadku kory kompostowanej pH jest wyższe, moja z OBI ma 5,5.

Wapń u mnie dostarcza kranówka, która ma dużą twardość, a która używam raz na jakiś czas (bo głównie stosuję wodę pozbawioną wapnia).

Obecnie używam mixu kory i perlitu, kora się rozkłada i kruszy, więc torf jest zbędny.
Taką mieszankę polecam.
Jeszcze lepiej, gdyby udało się zdobyć mieloną korę z pinii śródziemnomorskiej, taką do storczyków, podobno dłużej zachowuje swoją strukturę, nie rozpada się tak, jak nasza polska sosnowa.
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6433
Skąd: Słubice

Wysłany: 2014-10-18, 19:22   

Bardzo przydatny post. Pozdrawiam
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

jarud 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 44
Skąd: Józefów

Wysłany: 2014-10-18, 20:36   

Ja też do niedawna uważałem, że wapń w wodzie wystarcza, a nawet szkodzi cytrusom. Jednak w zeszłym roku podłączono nas wreszcie do miejskiej wody i wodę ze studni używałem wyłącznie do podlewania roślin zimą i wiosną. Po 15 maja wystawiłem wszystko do ogrodu, i co? Ano i nic. Pełnia wiosny, a u mnie nic nie rosło. Wyobraz sobie sto kilkadziesiąt cytrusów, które w środku wiosny praktycznie nie rosną, liście im żółkną, zwijają się, deformują. Zasilałem je dolistnie i doglebowo, bez żadnego efektu. Wreszcie zrobiłem to, co powinienem był dawno zrobić i zmierzyłem pH substratu i wody. Okazało się, że pH wody w prawie nieużywanej studni spadło do 4. Być może było jeszcze mniej, ale płyn Hellige,a już nie był w stanie tego wykazać. Z internetu dowiedziałem się, że odkwaszanie robi się na dwa sposoby. Kreda i wapno służą do odkwaszania podłoża, tworząc związki nierozpuszczalne w wodzie, a więc wapń staje się niedostępny dla roślin. Samym roślinom dostarcza się wapń przy pomocy saletry wapniowej. Niektóre cytrusy zareagowały zdumiewająco już po pierwszym podlaniu 3 gramami saletry na litr. Dwudziestoletni cytrus limon sp. wypuścił praktycznie po kilku dniach kilkanaście pędów, citrus sunki, który wegetował od kilku lat, mimo przesadzenia do lekkiego substratu, wypuścił wiele zielonych liści. Jednym słowem nagle prawie wszystko ruszyło. Oczywiście do substratu dodałem kredy, a i tak niektóre rośliny mogłyby wyglądać lepiej, ale jest duża poprawa. Z różnych źródeł dowiedziałem się, że cytrusy muszą mieć przynajmniej 3 gramy wapnia na litr podłoża. Jego brak powoduje wstrzymanie wzrostu, deformację liści, blokadę asymilacji m.in. azotu, wstrzymanie rozwoju korzeni, a w gorszych przypadkach ich zniszczenie. Ja też do tej pory uważałem te objawy za brak żelaza, jednak wg. fachowców przy niskim pH rośliny bez trudu asymilują żelazo, do tego stopnia, że mogą się nim zatruć. Jak się okazało, hiszpański star ruby posadzony w samej korze sosnowej stracił prawie całkowicie korzenie. Widać hiszpański szkółkarz liczył, tak jak ty, na twardą wodę. Przeglądając forum trafiłem, jak mi się wydaje, na wyraźne przykłady braku wapnia. Na jednym ze zdjęć zauważyłem np. deformację czubka liścia w formie haczyka, co jest charakterystycznym objawem tego problemu. Moje kłopoty uzmysłowiły mi, że cytrusy nie są rododendronami, i że muszą dostać trochę wapnia. Jeżeli stosujemy kwaśną, wrzosową ziemię, zasilamy kwaśnymi nawozami bez wapna i rzadko przesadzamy, to możemy kiedyś spotkać się z tym problemem.
No i znowu wyszło wypracowanie. Pozdrowienia.
 
 

Piegowata 



Skype: piegowata_wawa
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 702
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2014-10-20, 14:14   

Bardzo się cieszę, że mamy kolejnego specjalistę na forum :) Witamy serdecznie :)
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
http://rosliny.toplista.pl/
http://kwiaty.toplista.pl/



ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
 
 
 

jarud 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 44
Skąd: Józefów

Wysłany: 2014-10-20, 19:14   

Dziękuję za dobre słowo. Jarud
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 630
Skąd: wlkp

Wysłany: 2014-10-20, 23:59   

No to muszę podlać swoje cytrusy ,,kranówą,, bo jak na razie deszczówką są zasilane
jarud napisał/a:
Wyobraz sobie sto kilkadziesiąt cytrusów

To pokazuj tą swoją farmę.Jestem ciekaw co tam masz ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora