Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Cytryna » Moja cytryna

Moja cytryna
Autor Wiadomość

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-29, 13:40   Moja cytryna

Hej,

Zalogowałem się tu aby zasięgnąć kilku informacji i skorzystać z wiedzy bardziej doświadczonych :)

Jestem świeżym ogrodnikiem i w sumie dopiero w tym roku zabrałem się za to z większym zaangażowaniem niż w latach poprzednich.

W zeszłym roku do balkonowej doniczki wrzuciłem kilkanaście pestek od cytryny.
Żeby nie skłamać po około dwóch miesiącach zaczęły kiełkować, czy to późno od zasadzenia czy nie - nie wiem.

Wszystko co wykiełkowało przesadziłem do innej doniczki i zacząłem powoli i skrupulatnie dbać o to co wyrosło.

Po przeczytaniu kilku stron internetowych jak i kiedy podlewać roślinę, gdzie ustawić, kiedy zraszać stałem się trochę "mądrzejszy" ale ta wiedza jednak może być niewystarczająca do wyhodowania fajnego drzewka.

Tak więc mam kilka pytań.

Z pestek, które wrzuciłem do doniczki wyszło około 14 sadzonek. W myśli, że nie wszystkie przeżyją postanowiłem przezimować je wszystkie w jednej doniczce. Sadzonki sobie rosły razem i puszczały nowe listki.
Na początku maja przesadziłem sadzonki do nowej doniczki - jej średnica jest większa o około 4-6 cm od poprzedniej ale jest głębsza. W internecie przeczytałem, żeby przesadzać do doniczek niewiele większych. Niestety nie zrobiłem drenażu na dnie doniczki więc staram się podlewać w miarę rozsądnie. Doniczka jest pełna, na dnie nie ma odpływu więc nadmiaru wody nie mam jak wylać. Ziemia jaką użyłem to substral do cytrusów. Po przesadzeniu nie nawoziłem przez 3 tygodnie ponieważ nawóz był już w ziemi, nie chciałem "zakwasić" rośliny tudzież przesadzić z nawozem.

Roślinę nawożę dwa razy w tygodniu, zraszam codziennie wieczorem chyba, że nie ma upału. W tej chwili roślina stoi na balkonie, dotychczas na widnym parapecie.

Rośnie :) trochę pożółkły jej listki ale doczytałem, że jest to wina twardej wody używanej do zraszania i podlewania. Zmieniłem na przegotowaną i problem jakby ustąpił.

Pytanie nr 1 czy mogę zrobić drenaż i nie zaszkodzi to cytrynie bo muszę wyjąć ją z doniczki?
Kupiłem do tego perlit i keramzyt, keramzyt wysypałbym na dno a perlit wymieszał z ziemią.
Pytanie nr 2 czy nie przeszkadza to, że w jednej doniczce rośnie około 14 sadzonek?
Wszystkie mają się raczej dobrze, przy przesadzaniu chciałem je rozdzielić niestety korzenie mocno się poskręcały i nie chciałbym przez to ich uszkodzić co może doprowadzić do śmierci rośliny.

Poniżej przedstawiam zdjęcia mojego chowu :)








 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6399
Skąd: Słubice

Wysłany: 2016-06-29, 15:04   

Witaj. Drenaż ok, przy świeżym podłożu raczej bym teraz nie nawozil tak młodych roślin i porozsadzaj je koniecznie aby rosly osbno. Jeśli przy okazji kilka korzonkow się uszkodzi to roślina powinna sobie z tym poradzić. Pozdrawiam
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-29, 15:07   

Tylko skąd ja wezmę taki długi parapet, żeby wszystkie rośliny pomieścić <mrgreen>

Doniczki o jakiej średnicy mniej więcej będą najlepsze dla pojedynczych sadzonek?
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-06-29, 16:02   

Myślę, że P9 nada się, nie ma co od razu pakować do większych, żeby nie zgniły, jak podrosną to przesadzisz.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-30, 10:20   

OK, to zamawiam doniczki :)

BTW czy to prawda, że roślina wyhodowana z pestki prawdopodobnie nie będzie owocowała?
Gdzieś wyczytałem, że są nikłe szanse na jakiekolwiek owoce.

Czy taka będzie dobra?
http://allegro.pl/doniczk...74.html#thumb/1
 
 

soft150 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2016
Posty: 46
Skąd: Lubomia

Wysłany: 2016-06-30, 12:22   

oolsztyniak zawsze są szanse na zaowocowanie cytrusa z pestki ale lepiej podać go zabiegowi szczepienia ;) a w sprawie doniczki ci nie pomoge bo jestem mało wiedzący w tej sprawie
_________________
Kocham wszystkie cytrusy :)
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-30, 13:16   

na czym polega zabieg szczepienia?
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-06-30, 13:24   

Trzeba uciąć koronę siewki i zaszczepić gałązkę owocującego cytrusa i już ;)
_________________
Teresa
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-06-30, 13:55   

Tu masz filmiki jak się to robi
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-30, 14:21   

Trochę szkoda mi zabijać roślinę :(

Najpierw to ja zrobię rozszczep :) doniczki już zamówione, każdą wsadzę oddzielnie.
Zobaczę jak się przyjmą po przesadzeniu. Sporo jest sadzonek więc jest szansa, że któraś owoce jednak będzie miała :) nie zależy mi na ich walorach smakowych a na tym, żeby oko cieszyły. Mogą być wielkości pomidorka koktajlowego :)
Listki nowe ładnie puszcza a po potarciu mają fajny cytrynowy zapach :)
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 278
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2016-06-30, 14:48   

Raczej nie zabijesz roślinki, nawet jeśli szczepienie się nie przyjmie to większości ludzi podkładka po takim zabiegu odbija na nowo.
A póki co możesz sobie spróbować coś ukorzenić :)

Tu masz temat o ukorzenianiu (niestety zdjęcia poznikały):
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=314
Mi jeszcze nigdy nie wyszło, ale niektórym wychodzi za pierwszym razem :)
Pamiętaj tylko że pomarańczy nie da się ukorzenić. Najłatwiej idzie z cytrynką skierniewicką.
Gałązka którą szczepisz / ukorzeniasz musi być z owocującego cytrusa, inaczej to nie ma sensu.
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-30, 15:11   

Na chwilę obecną dla mnie to jest czarna magia co tu się pisze :D
Dla mnie określenie "zabicie" to odcięcie jej wszystkich listków i pozostawienie samej "łodygi"
Dotychczas moje przygody z roślinami kończyły się na podlewaniu.
Jednak po wykiełkowaniu pierwszych cytryn stwierdziłem, że warto trochę się tym zainteresować.

Na chwilę obecną chyba nie ma sensu nic ukorzeniać bo i po co skoro roślinki mają się dobrze?

Dziś zamówiłem jeszcze nasiona bananowca, coby sobie coś nowego zasadzić.
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 278
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2016-06-30, 15:20   

Nie miałam na myśli ukorzeniania twoich roślinek, tylko gałązki (np. od któregoś forumowicza) z owocującego dużego cytrusa :P W ten sposób miałbyś nową owocującą roślinkę. Zamiast "zabijania" możesz "ratować" gałązkę z innego drzewka, żeby puściła korzenie i stała się zupełnie nową rośliną. Czyli mówiąc wprost, robisz sadzonkę.
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
Ostatnio zmieniony przez lorimmel 2016-06-30, 15:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-06-30, 15:24   

Ale jaka radość jak zaszczepisz , przyjmie ci się zraz i na dodatek zakwitnie :)
_________________
Teresa
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 278
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2016-06-30, 15:27   

A jak lubisz siać nasionka, to zajrzyj sobie na http://nasionatropikalne.pl/
Tyle fajnych okazów że głowa boli :)
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-06-30, 17:36   

lorimmel napisał/a:
Zamiast "zabijania" możesz "ratować" gałązkę z innego drzewka, żeby puściła korzenie i stała się zupełnie nową rośliną. Czyli mówiąc wprost, robisz sadzonkę.
Do mnie trzeba mówić dużymi literami :) teraz rozumiem o co Ci chodziło :)
teresakazik2 napisał/a:
przyjmie ci się zraz

Co to jest ten zraz? Bo mi kojarzy się tylko z mięsiwem :lol:
lorimmel napisał/a:
A jak lubisz siać nasionka

Czy lubię? To dużo powiedziane :)
Na razie próbuję swoich sił, co z tego będzie okaże się w przyszłości :)

Lubię drzewka owocowe i takie "inne" kwiaty niż te, które spotykamy w "pospolitych" domach.
Kto ma w domu eukaliptusa, bananowca, cytrynę, pomarańczę, drzewko kawowe czy herbatę?
Niewielu jest takich tudzież ja niewielu takich ludzi poznałem :)
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-06-30, 18:42   

Zraz to gałązka z cytrusa owocującego ;)
_________________
Teresa
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6399
Skąd: Słubice

Wysłany: 2016-06-30, 18:48   

Coś czuję, że za chwilę odwiedzisz sklep Michała i kupisz sobie małą owocującą sadzonkę a jak trochę z nami posiedzisz, to zaraz zabierzesz się sam za szczepienie ;)
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-01, 09:09   

Na chwilę obecną nigdzie się nie wybieram i będę czerpał od Was informacje :)

Dasz link do sklepu Michała?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2144
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2016-07-01, 09:39   

Przewiń do góry,kliknij na baner włoskie rośliny i jesteś w sklepie <oczko>
http://wloskierosliny.pl/
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-05, 15:00   

Cytrynki rozsadzone, korzenie wyglądały dobrze.

Na dnie wysypałem keramzyt, do ziemi dodałem trochę perlitu.
Ziemia zastosowana do przesadzenia to substral do cytrusów.

No i przerwa z nawożeniem na około 4 tygodnie.

Kilka sadzonek już rozdanych, kilka jeszcze rozdam.
Sobie zostawię trzy może cztery :)



 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-07-05, 18:45   

No to teraz skalpel w ręce i szczepić , a na drugi rok czekać na kwiatki i owoce :)
_________________
Teresa
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 278
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2016-07-05, 18:56   

Teresko ty to potrafisz na takich maleństwach szczepić, ja się z moimi pierwszymi próbami szczepienia wstrzymam aż moje podkładki będą ze trzy razy większe i grubsze :P A i tak pewnie sknocę :D
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-06, 09:05   

teresakazik2 napisał/a:
No to teraz skalpel w ręce i szczepić , a na drugi rok czekać na kwiatki i owoce :)


Bez szczepienia nie ma szans na powyższe?
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-07-06, 09:19   

z siewek ok 20 lat... ale to też zależy to od hodowli, może być 10, a i może być 30.(zależy od warunków hodowli)
Niektóre siewki, kwitną szybciej np Cytryna Meyeri, gdybyś ją wydłubał to możesz się doczekać po 6 latach.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-06, 15:09   

<boje_sie> <boje_sie>
Masakra :(
 
 

lorimmel 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 278
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2016-07-06, 15:22   

[quote="oolsztyniak"]
teresakazik2 napisał/a:
Bez szczepienia nie ma szans na powyższe?


Możesz jeszcze ukorzenić gałązkę z owocującego już cytrusa, albo kupić ukorzenioną albo zaszczepioną roślinkę. Nie musisz się natychmiast stresować szczepieniem ;)
_________________
Give a man a fish, and you'll feed him for a day. Give him a religion, and he'll starve to death while praying for a fish.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-07, 12:36   

lorimmel napisał/a:
lbo kupić ukorzenioną albo zaszczepioną roślinkę

To nie to samo co wyhodowana od pestki ;)
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2016-07-07, 12:54   

Szybko minie 20 czy 30 lat i cytusik z pesteczki zaowocuje ;)
_________________
Teresa
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-07-07, 13:42   

oolsztyniak napisał/a:
lorimmel napisał/a:
lbo kupić ukorzenioną albo zaszczepioną roślinkę

To nie to samo co wyhodowana od pestki ;)


Nie to samo, ukorzenione czy szczepiona to kopie rośliny matecznej, a z nasiona nie jest już kopią rośliny matecznej ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-07-26, 10:05   

Jedna z moich sadzonek słabo puszcza listki ale za to jej "trzon" jest dość gruby i wysoki, chyba spróbuję szczepienia :)
 
 

wojciechm 



Dołączył: 21 Cze 2016
Posty: 40
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2016-07-27, 08:49   

To nie jest zły pomysł.
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-17, 10:37   

Niestety coś dolega mojej cytrynie.
Jej tempo wzrostu strasznie spadło a wręcz stało się niewidoczne.
Wcześniej było widać, że zaraz wyjdą nowe listki, teraz nic.
Do tego zaczyna gubić młode, zielone i intensywnie pachnące listki :(
Wystarczy dotknąć a listek odpada.
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6399
Skąd: Słubice

Wysłany: 2016-08-18, 03:16   

Pokaż ją
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-18, 09:43   

Wczoraj dokonałem szczepienia jednej z sadzonek, mam nadzieję że się przyjmie.
Wybrałem taką, która miała najmniej listków a w miarę prosty "pień" :D

A o poranku taki widok na jednej z sadzonek

Popołudniu postaram się zrobić wyraźniejsze zdjęcia
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 09:55   

Szczepienie + sadzonki















 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-08-19, 13:15   

A woreczek potem nałożyłeś ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 17:16   

Tak. Przeciętą butelkę.

Chyba wiem czemu cytryna zrzuca listki.
Zauważyłem pod jej listkami pełno małych białych pajączków robiących pejęczyny między listkami.

Czy to one są winne? Jak je zwalczyć?
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-08-19, 17:27   

przedziorki?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 17:31   

Tak mi się właśnie wydaje. Wszystko zgodne z opisem. Małe białe.
A listki od spodu zrobiły się w żółte wybrzuszone kropki.
https://www.obi.pl/decom/...50_5_ml/5619473
Nada się?
Uratuje jeszcze sadzonki ?
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-08-19, 17:51   

Z tego co wyczytałem, ten środek nie zwalcza dorosłego stadium, a więc pozostanie kilka razy pryskanie,ale też w etykiecie tego środka widziałem, że można go użyć Ortus-em.
Sadzonki na pewno uratujesz.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

zeuus22 


Dołączył: 26 Lip 2016
Posty: 146
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-08-19, 18:28   

Spruboj ja podlac kawa u mnie na wszystkie paskudy dziala wyglonda ze nienawidza jej ( skroplin z kawy ) <oczko>
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 18:33   

Skąd to dziadostwo się bierze?
Pojadę do obi może coś doradzą
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-08-19, 18:34   

Fusy z kawy nie usuną przędziorków, to trzeba opryskać, a nie podlewać. A fusy z kawy są nawozem organicznym i dlatego dobrze ci rośnie.

Przędziorki mogą być wszędzie, bo to roztocza <ups> <sherlock>
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

zeuus22 


Dołączył: 26 Lip 2016
Posty: 146
Skąd: Polska

Wysłany: 2016-08-19, 18:46   

ja uzywam skropliny od kawy fusow jeszcze nie uzywalem kolego ;)
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 18:49   

Takie cudo kupiłem

Mogę tym profilaktycznie potraktować inne rośliny? (Kawa, eukaliptus, storyczk) ??
 
 

Patriota07 



Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 35
Skąd: Podlasie

Wysłany: 2016-08-19, 21:25   

Jeśli tego potrzebują to czemu nie :)
 
 

center80 



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 4659
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2016-08-19, 21:57   

oolsztyniak napisał/a:
Takie cudo kupiłem

Mogę tym profilaktycznie potraktować inne rośliny? (Kawa, eukaliptus, storyczk) ??
[url=http://images77.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]

To nie jest środek, który się podaje zapobiegawczo, ma określoną ilość razy ile można wykonać oprysk, potem można doprowadzić, że przędziorki uodpornią się . Działa kontaktowo o działaniu powierzchniowym, czyli tylko w zetknięciu środka ze szkodnikiem na powierzchni rośliny(nie wnika do rośliny), po co truć siebie i otoczenie, opryskami roślin, które są zdrowe.

A jak chcesz robić opryski zapobiegawcze to rób jakimiś naturalnymi środkami, np mydło ogrodnicze z czosnkiem
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

oolsztyniak 


Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 58
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2016-08-19, 23:01   

Stąd moje pytanie bo nie wiem:)
Więc oprysku nie robię. Zostawię na wypadek gdyby.
Cytrusy popsikane.
W instrukcji nie widziałem albo nie doczytałem częstotliwości oprysku. Co ile radzicie?
Środek kupiłem dobry?
 
 

proboszcz 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 531
Skąd: Leszno

Wysłany: 2016-08-19, 23:14   

oolsztyniak napisał/a:
Cytrusy popsikane.

Kolego ile masz zaatakowanych roślin przez przędziorki 10-20?Jeśli masz kilka roślin to wystarczy szmatka +rozcieńczony płyn do mycia naczyń i jechana .Powtarzasz czynność i masz spokój
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora