Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Potrzebna rada

Potrzebna rada
Autor Wiadomość

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-24, 17:41   

A o balkony nie zapytał:P Ja swoje siewki na stałe zostawiłem na zewnątrz.Pomarańczę i Kalamondynę chowam, bo czasami widywałem oklapnięte liście o poranku (później wracały do normalności). Cytryna i Lima w domu, bo jakoś im tam lepiej. Ja jak leje to stawiam pod stołem.Jak wieje to stawiam przy ścianie,która poniekąd je osłania.Teraz jednak wszystko ładnie się podlewa, bo pada, a one sucho mają:). Ja na Twoim miejscu już bym nie kombinował i zostawił je na stałe.No chyba, że będzie mróz, czy grad to chować.Wiadomo, trochę ucierpią, ale szybciej dojdą do równowagi....szybciej się przyzwyczają.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-04-25, 05:30   

Cytryny właśnie obejrzały pierwsza złotą godzinę w tym sezonie. W środku "kostki" jest 12° więc nie powinny ucierpieć za bardzo....
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-25, 20:48   

Spokojnie, nawet jak dojdzie do 2-3 stopni to będzie dobrze.Zauważyłem nawet,że mimo iż siewki wolniej rosną to są wytrzymalsze. Jak rosły w domu to były takie jakieś delikatne, wydłużone, te teraz są niższe, ale bardziej zbite i sprężyste.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-04-27, 02:09   

Robcioo napisał/a:
Spokojnie, nawet jak dojdzie do 2-3 stopni to będzie dobrze.


Obyś miał rację <pała> Od ok. 23:00 gapiłem się co 10 minut na czujnik patrząc jak temperatura spada. Prognoza mówi o 6° w nocy, ale wciąż spadała. Przed chwilą spadła już poniżej 3° a to jeszcze nie najzimniejsza część nocy więc...

Na szybko obłożyłem kostkę poduchami z foteli ogrodowych (takimi z gąbkami w środku), dodatkowo grubą płachtą rolniczą i na wierzch nałożyłem starą poszewkę od poduszki (tak aby bardziej przylegało do szkła)

Od kilku minut temperatura już nie spada, ale liczyłem na to że takie okrycie podniesie ją 2-3 stopnie ale nic z tego... zobaczymy za godzinę

Pierwsza noc na zewnątrz... w domu miały po 17° w nocy a tu nagle taki spadek... nie wierze, że to się nie odbije na roślinie... <załamka>
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-27, 17:35   

No to im szok termiczny zrobiłeś, ale powinno być ok. U mnie też było mega zimno, ale siewki są ok. Niestety Flaszowiec zmarzł...i chyba padnie. W każdym razie z doświadczenia wiem, że pestkowce cytrusów dobrze sobie radzą z temperaturą bliską zeru...flaszowce nie :( .
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-27, 17:37   

Flaszowce u mnie uszkadza nawet słońce na balkonie
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-27, 17:57   

Teraz mi to piszesz? Bym trzymał w domu :) .
 
 

pom89arancz 



Dołączył: 14 Wrz 2017
Posty: 150
Skąd: Warmińsko-Mazurskie

Wysłany: 2018-05-01, 09:26   

Takie pytanie mam, ostatnio doszła do mnie sadzonka z włoskie rośliny, cytryny czerwonej. Chce ją prowadzić w formie drzewka lecz jej wygląd za bardzo na to nie pozwala.
Czy da się coś z nią zrobić?
Przyciąć gałązkę żeby prowadzić ją od nowa?
Czy może tą dużą co rośnie wyprostować na kijku i "moimi" trytytkami ?

_________________
BPC
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-05-01, 09:45   

Daj kijka i zobacz jak będzie wyglądać
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-01, 14:57   

Jak się nie da? Bardzo dobry okaz do kierowania na drzewko! Dolna, ta mała gałązka do wycięcia, a tę długą przywiązać do patyczka i ciągnąć do góry :) .Systematycznie usuwać boczne odrosty, a zostawiać tylko jedną na samej górze (albo gdzieś w okolicach, bo nie zawsze chce "iść" z czubka). Da radę...
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-05-01, 16:40   

Tą górną to bym skrócił o 1/3 wtedy się wzmocni, tak czekać, jak sama z siebie urośnie mam tyle ile chcemy, to możemy długo czekać
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-01, 17:53   

Jeżeli ta długa gałązka nie rośnie teraz to Center ma rację. Jak rośnie to bym poczekał aż swoje szczyty osiągnie i wtedy można ciachnąć, co ją pobudzi do dalszego wzrostu.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-01, 18:52   

Zauważyłem dziwne przebarwienia... i nie bardzo mi to do czegokolwiek pasuje...

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-05-01, 18:54   

A możesz zrobić zdjęcie liścia z góry?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-01, 18:55   

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
Ostatnio zmieniony przez AlexFM 2018-05-01, 19:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-05-01, 20:52   

Ja na tym liściu nic nie widzę poza kilkoma uszkodzeniami słonecznymi
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-02, 07:31   

Ta biała plama przy nasadzie to nie jest refleks światła... Jest wielkości paznokcia, więc to też nie jakaś marginalna sprawa... żaden inny liść nie ma czegoś takiego....
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-02, 17:32   

Takie białe plamy zazwyczaj oznaczają pierwsze stadium oparzenia słonecznego. jeżeli tak by było to w następnym kroku pewnie będzie ciemnieć....
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 579
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-05-03, 12:46   

Kilka moich pestkowców ma takie plamy. Niektóre nawet większe. Sądziłem, że to może być wina zakwaśnego podłoża. <?> Jutro lub dzisiaj wieczorem wrzucę fotki.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-03, 18:21   

mietek77 napisał/a:
Kilka moich pestkowców ma takie plamy.


Obejrzałem dokładnie dziś swoje i rzeczywiście na innych też się to pojawiło tyle że dużo mniejsze. Trochę się bałem, że może mieć to związek z solą Epsom która ostatnio dostały...

Robcioo napisał/a:
jeżeli tak by było to w następnym kroku pewnie będzie ciemnieć....

Będę obserwował uważnie. Na razie nowe przyrosty są jakby lekko brązowe



Przy okazji robienia zdjęć znalazłem też takiego lokatora...

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-03, 19:13   

Nowe przyrosty w pełnym słońcu są zazwyczaj dość ciemne czerwono-brązowe. Ja tak przynajmniej miałem, kiedy kiedyś wystawiłem na ogród na stronę południową. Będąc na parapecie w domu, też po tej stronie, liście były zielone, czyli musi mieć to związek z bezpośrednim słońcem. Nic groźnego...to chyba naturalne. Alex, u Ciebie w ostatnim poście nie ma nic niepokojącego. A co do pajączka to jest to krzyżak zielony(Araniella cucurbitina). Bardzo małe i sympatyczne zwierzątko-mój numer dwa :) . Pierwsze miejsce ma Skakun, bywający często latem u mnie na parapecie :) .
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-03, 19:40   

Robcioo napisał/a:
A co do pajączka to jest to krzyżak zielony(Araniella cucurbitina).


Ale tak się skubany zamelinował na zmartwieniach, że gdyby się nie ruszył w życiu bym go nie zauważył :D

[ Dodano: 2018-05-04, 17:51 ]
Dziś zmartwienia dostaną w końcu doping.

Jako nawóz, dostałem na próbę jakieś 100 gram osmocote (10-11-18). Dodatkowo każdy dostanie łyżeczkę proszku wapiennego ze skorupek. Mam nadzieję, że się ucieszą :)
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-04, 19:11   

No ciekawie się zaczyna robić. Obserwujemy. Aha, tak poza tematem - dziś widziałem Skakuna Arlekinowego, czyli zbliża się upał!!!Przynajmniej w Poznaniu....;) .
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-05-31, 23:54   

Dawno nie było nic o cytrynach więc nadszedł czas wrócić - nomen omen - do korzeni <yahoo>

Na początek cytryny Meyer'a od wujcia Piotra...



Białe kubeczki siedzą w tarasowym przedszkolu (trafiły tam jako pierwsze). Widać, że dostały od słoneczka trochę, ale mimo poparzonych listków mają się całkiem dobrze, Te w niższych kubeczkach cały czas znajdują się w szklarni i to od razu widać. Wujek Mietek powinien być zadowolony póki co...

Na koniec najstarsze (czyli ponad roczne już ?) zmartwienia od których wszystko się zaczęło.







Zmartwienie (dolny rząd - w środku) od kilku dni jest znów w szklarni, wypuściło bowiem nowe przyrosty, ale mimo że roślina była aklimatyzowana jak reszta, nowe przyrosty niestety nie poradziły sobie. Zobaczymy czy jeszcze powalczy w szklarni w tym sezonie...

Ps. Dopiero teraz widzę, że zdjęcia są dość mało ostre. W razie potrzeby zrobię nowe w lepszym świetle dziennym

[ Dodano: 2018-06-16, 23:39 ]
Trochę rozkojarzony przez trwający mundial nie zrobiłem wczoraj obchodu "stu cutrusowego lasu". Oczywiście zgodnie z teorią pochodzącą od czyjegioś nazwiska (tu wstaw pasujące) wszelkie zło dzieje się właśnie w ten jeden dzień kiedy wyłamiesz się z rutyny, zapomnisz, bądź zwyczajnie odpuścisz...

Tak oto w jeden dzień "wyhodowałem" sobie wroga publicznego numer jeden, czyli nagie pierdo... ślimaki. <bezradny>

W ciągu tylko jednej nocy z małego przedszkola wydłubałem 3 z czego jeden prawie zeżarł najsłabszą meyerkę, drugi konsumował szczytowy liść jedynej pomarańczy tarocco a trzeci był już po wyżerce i próbował zbiec z miejsca zdarzenia....

Skoro one jak Niemcy w pewien wrześniowy poranek, tak Kuba bogu.

Została zarządzona mobilizacja wojsk i mamy już pierwsze aresztowania. Na razie trwają przesłuchania, ale jutro upublicznię wizerunki tych zbrodniarzy, jak również wrzucę fotkę poszkodowanej.

Dziś obława będzie trwa do świtu.... <wnerw2> <bandit>
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-16, 23:46   

Całą noc te czarne okropieństwa będziesz łapał? Ojjj...współczuję...:) . Czekam na przesłuchanie i ciekawe co Ci powiedzą :P
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-17, 04:43   

Robcioo napisał/a:
Całą noc te czarne okropieństwa będziesz łapał?


Tak <bandit>

Robcioo napisał/a:
Ojjj...współczuję...:)


Phi... toż to przyjemność....

Robcioo napisał/a:
Czekam na przesłuchanie i ciekawe co Ci powiedzą :P


Kilku zaczęło śpiewać i skończyło się całą paką pełną aresztantów....

Dowody później...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-17, 12:34   

Spróbuj metody z piwem. Nalej piwa do głębokiego naczynia, ustaw w miejscu występowania ślimaków i czekaj aż wlecą do środka i się potopią.
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-17, 13:36   

Nie wyrobi na piwo, lepiej kupić posypkę
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-17, 15:34   

Patrol trwał do świtu...

Mam już zdjęcie z obdukcji



Pułapka piwna została oczywiście zainstalowana



A na koniec zdjęcie pierwszych zatrzymanych zbrodniarzy...

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-17, 15:37   

Fuuujjj! Suszysz je na słońcu? :D . Będzie przekąska na wtorek :P .

Jestem ciekawy pułapki piwnej. Zobaczymy, czy zadziała :) . Bo jak nie to <pała>
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-17, 15:40   

Działa pułapka, bo kiedyś tak robiłem, tylko, żeby tak zrobić w każdym miejscu to jednak dużo tych piw trzeba
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-17, 16:02   

center80 napisał/a:
to jednak dużo tych piw trzeba


...i tu powstaje problem...bo szkoda piwa :D .

W każdym razie współczuję ślimaków. Myślałem, że jak susza w tym roku jest to z nimi nie będzie problemu, ale widać, że jednak kłopot istnieje.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-17, 16:31   

Robcioo napisał/a:
Fuuujjj! Suszysz je na słońcu? :D . Będzie przekąska na wtorek :P


Nie. Zbierałem do słoika, a na podstawkę tylko do zdjęcia wylałem...

Robcioo napisał/a:
Jestem ciekawy pułapki piwnej. Zobaczymy, czy zadziała :)


Działa, bo te najmniejsze które przeoczyłem już pływają na grzbietach. Zobaczymy jak dzisiaj będzie działać... no i czekamy na pierwszy deszcz

center80 napisał/a:
tylko, żeby tak zrobić w każdym miejscu to jednak dużo tych piw trzeba


U mnie na szczęście teren do "zapułapkowania" jest mały, bo chce chronić tylko cytrusy. W zielniku ich nie ma zbyt wiele bo dzięki temu że mam pola dookoła jest tu sporo jaszczurek czyli naturalnego wroga..

Robcioo napisał/a:
Myślałem, że jak susza w tym roku jest to z nimi nie będzie problemu, ale widać, że jednak kłopot istnieje.


Wiesz, problemem jest mój taras. A w zasadzie jego umiejscowienie i konstrukcja, bo dach go prawie w całości chroni w lecie, a przerwy między deskami dają idealne schronienie... poza tym woda deszczowa się tam dostaje z łatwością....

Ale tam, nie ma roślin, więc kupię coś super skutecznego (co polecacie?) nie obawiając się o rośliny.
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 453
Skąd: ...

Wysłany: 2018-06-17, 16:44   

Snacol (niebieski granulat) jest ponoć skuteczny ;)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-17, 16:48   

Potwierdzam
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-06-17, 21:31   

Widzę,że nie tylko ja miałem problem z nimi.Teraz dałem doniczki wyżej i jest w porządku.
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-17, 21:35   

Ja obsypuje wokół posypką na ślimaki
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-22, 17:21   

Wiele wskazywało na to, że kolejn ze zmartwień pójdzie w zapomnienie i na kompost, ale jednak decyzja o wysłaniu go do sanatorium zapadła w odpowiednim momencie...



Póki co, pobyt w sanatorium zostaję przedłużony i miejmy nadzieje, że do końca sezonu uda się jednak doprowadzić ją do porządku...

Póki co te streczące kikutki zostawiam, jako że nie przeszkadzają a nie ma sensu stresować rośliny kolejnym docinaniem....
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-30, 16:30   

Widać jakąś poprawę?
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-06-30, 17:07   

Ordynator w Sobotę nie przyjmuje, to ci nie powie, czy lepiej czy gorzej <lol>
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-30, 17:48   

Działa tylko w piątki?? Taki to pożyje... :8)
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-06-30, 21:27   

Robcioo napisał/a:
Widać jakąś poprawę?


Na razie za wcześnie by mówić że udało się odratować, ale na pewno walczy. Póki co, sanatorium znalazło kąt na tarasie od wschodniej strony gdzie słońce przestaje padac bezpośrednio ok. 11 czyli zanim jest jeszcze super mocne...

Cierpliwość teraz....

[ Dodano: 2018-07-01, 02:18 ]
Aktualizacja Meyerek








Zagadka pozostaje dla mnie ta, pogryzionao przez ślimak. Mianowicie bardzo szybko wypuściła dwa spore liście, tyle tylko, że one zupełnie w dotyku nie są jak cała reszta. Mocno zielone, twarde i mało elastyczne. Zupełnie jakby ktoś sztuczne dokleił. Po czym przez długi czas siewka nie dawała znaku życia i... stanęła w miejscu z rozwojem. Potem jej się znów odwidziało i wypuściła liść numer 3 i znów przerwa.

Może dać ją do sanatorium, gdzie będzie mieć dużo mniej słońca ?? Albo przesadzić ją, bo sobie w tym podłożu nie radzi ?? Sam nie wiem...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-01, 12:05   

AlexFM napisał/a:
Mianowicie bardzo szybko wypuściła dwa spore liście, tyle tylko, że one zupełnie w dotyku nie są jak cała reszta. Mocno zielone, twarde i mało elastyczne. Zupełnie jakby ktoś sztuczne dokleił


Może naturalna obrona przed szkodnikami? Twardsze liście trudniej uszkodzić? Kto go tam wie...?
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-07-13, 12:07   

Pojawiło się kilka nowych rzeczy więc wrzucam ... dla potomności <bezradny>









Na koniec aktualizacja Kikuta... nie wiem czy on jeszcze dycha i czy jest szansa, że cokolwiek jeszcze jest w stanie wypuścić. Chyba aby go ratować będę zmuszony coś na nim szczepić, choć chciałem tego uniknąć. Co sądzicie ??

_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 453
Skąd: ...

Wysłany: 2018-07-13, 12:18   

Jak masz jakieś zrazy to spróbuj ;)
Ale ja się nie znam... Poczekaj na Naszych fachowców <oczko>
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-13, 15:46   

No, ale aby szczepienie się udało musi działać dobrze i podkładka i zraz. Jeżeli podkładka na tym etapie nawet jak żyje, nie wypuszcza liści/gałązek to znaczy, że jest mega słaba. Nawet przy braku uśpionych pąków może przy optymalnych warunkach wypuścić pęd z samego dołu. Tu tego nie ma, czyli nawet bym się w to nie bawił, gdyż z dużym prawdopodobieństwem podkładka nie wyżywi zrazu, a ten szybko padnie.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-07-13, 17:59   

Robcioo napisał/a:
Jeżeli podkładka na tym etapie nawet jak żyje, nie wypuszcza liści/gałązek to znaczy, że jest mega słaba.


Póki co siedzi obok miejsca gdzie w zimie jest szklarnia. Nie ma tam w zasadzie prawie bezpośredniego słońca i pilnuje wilgotności ziemi. Chyba nic więcej zrobić nie mogę ??

Ostatnio po takiej kuracji wypuściła te nowe listki więc może i 2 raz się uda...
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-13, 19:34   

Ja bym przykrył butelką, dał na parapet i czekał. Ale każdy ma swój sposób...
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-07-27, 14:56   

Temat do zamknięcia. Nie przewiduje aktualizacji.
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora