Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Rośliny egzotyczne, inne doniczkowe » Storczyki - orchidarium w domu » Ratowanie storczyka którego dałem przechować mojej siostrze

Ratowanie storczyka którego dałem przechować mojej siostrze
Autor Wiadomość

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-20, 15:56   Ratowanie storczyka którego dałem przechować mojej siostrze

Wcześniej miałem storczyki na kwietniku ale nie rosły to musiały wrócić na parapet ale nie było miejsca dla jednego storczyka bo stał tam fikus i dałem go na przechowanie Karolinie i zwolniło mi się miejsce na parapecie bo przeniosłem fiskusa i powiedziałem Karolinie żeby oddała mi storczyka i oddała go bez korzeni jedynie jeden złamany korzeń jest ale z niego to chyba nic i jak go odratować
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-20, 16:14   

To keika. Jeżeli ma złamany korzeń to może być kiepsko (zdjęcie trochę niewyraźne). Na Twoim miejscu wsypałbym ziemię do storczyków do niewielkiej doniczki i w nią delikatnie wsadził to maleństwo. Ponieważ łatwo ją zniszczyć to trzeba spryskiwać raz w tygodniu całą roślinę. Jeżeli na roślinie pojawią się dodatkowe korzenie (nie powietrzne!) i nowe liście to będzie można zastosować normalną metodę podlewania - czyli zalewanie całej doniczki przegotowaną/przefiltrowaną (!!!) wodą o temperaturze pokojowej i wylanie jej po upływie około 20 minut (przy większych roślinach po godzinie). Następne podlewanie zastosuj kiedy korzenie w ziemi zrobią się srebrne (jak mają wilgoć to są zielone). Powodzenia - też ratuję takie maleństwa w pracy. Jak na razie wszystko do przodu :) .
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-20, 17:14   

Ale on już ma rok bo w grudniu go posadziłem i w sierpniu wypuścił już ładnie korzenie w całej doniczce i jak Karolina go trzymała od sierpnia do teraz to z tylu korzeni został tylko ten bo już miał wcześniej dużo korzeni ale go przelewała i przesuszała i korzenie zgniły a doniczke ma tylko go wyciągłem do zdjęcia
_________________
Adrian
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-20, 21:03   

Jak ma doniczkę i swoją miejscówkę to ok. Nie zalewaj roślinki i nie przesuszaj. Tu polecam (jak już wspomniałem wcześniej) spryskiwanie miękka wodą, ewentualnie lekkie podlanie, ale to tak, by tylko zwilżyć korzenie). Liście nie są pomarszczone, więc z rośliną nie jest tak źle. Korzonek odrośnie. Warto ustawić roślinkę na słonecznym miejscu - szybciej dojdzie do siebie. Nie widzę w jakim stanie jest korzeń (prześwietlone zdjęcie) ale jak jest srebrny to wszystko da radę uratować. Aha, warto dodawać odpowiedniego nawozu do storczyków do spryskiwacza (normalną dawkę - nic się nie stanie).
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-01-20, 21:37   

Stoi na południowym oknie koło mandarynki a korzeń jest zdrowy tylko na początku jest złamany i nie wiem czy przechodzi przez niego woda bo nie może utrzymać jednego liścia bo jest miękki ten liść.
_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Robcioo 2018-01-20, 22:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-01-20, 22:32   

Aaa...teraz dokładnie zrozumiałem Twój pierwszy post :) . Złamana końcówka korzenia? Hmm...nie miałem takiego przypadku. Jednakże przy prawidłowej opiece powinno coś puścić z boku korzenia. Jeżeli liść jest miękki to też dobrze nie wróży. Zrób tak jak napisałem wyżej - wsadzaj do doniczki, lekko przysyp korą korzeń i spryskuj (nie wodą wodociągową!). Jak ma dużo słońca to nawet spryskuj co 2 dzień. Jeżeli roślina jest silna to da radę. W każdym razie to jedyne i najlepsze rozwiązanie jakie dla niej możesz teraz zrobić. Światło, spryskiwanie i spokój. Czekamy co będzie dalej. Często po zalaniu/przesuszeniu nie da się tych roślin uratować. Ja też dostałem w czwartek taki przypadek. Jedyne co mnie pociesza to, że jest keika i jeden (!!!) 2cm korzonek. Walczymy.
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-02-15, 21:46   

Złamana końcówka korzenia uschła :( ale za to od drugiej strony zaczyna wypuszczać korzenia ;)


_________________
Adrian
Ostatnio zmieniony przez Robcioo 2018-02-15, 21:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo 



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 2648
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-02-15, 21:54   

No i elegancko! Ty, a to są dwie roślinki, w przyszłości będziesz mógł je rozdzielić :) . A co do korzenia...to mi to bardziej wygląda, że...zgnił. Przelewałeś go, czy jak?
_________________
Pozdrawiam:
Robson
 
 

Adrian 



Dołączył: 03 Paź 2017
Posty: 339
Skąd: Bączl

Wysłany: 2018-02-16, 09:41   

Nie zgnił tylko ta końcówka przyłamana nie ciągła wody i uschła a teraz był tyle co po zraszaniu to wygląda na zgnitego
_________________
Adrian
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora