Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Porada dotycząca Kalamondyny

Porada dotycząca Kalamondyny
Autor Wiadomość

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-25, 19:53   Porada dotycząca Kalamondyny

Mam takie pytanie odnośnie kalamondyny , jak przyszła do mnie jej bryła korzeniowa była zruszona więc ją przesadziłem o numer większą doniczkę na spód ułożyłem warstwę drenażu dobrze zrobiłem czy nie do końca , druga sprawa od wewnętrznej strony zauważyłem plamy które można usunąć nwm czy to jakiś osad że jak , widać też dziury w liściach jakby odgryzione może to jakiej chrząszcze, 2-3 razy na dzień spryskuje spryskiwaczem liście wszystkich kalamondyn żeby wilgotność wzrosła <myśli>

 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-25, 20:06   

Pewnie ślady po opryskach.Może jakieś gąsienice jadły liście i zostały opryskane, ale to zapewne stara sprawa.Na dobrze hodowanej roślinie liście mogą trzymać się kilka lat.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-25, 20:11   

<myśli> Drenaż potrzebny,ale przesadzanie jak korzenie nie są przerośnięte to raczej zbędne.Ale nic złego się nie stało.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-25, 23:05   

Najważniejsze, aby teraz tylko rośliny nie przelać (odpływ jest?). Pamiętaj, by podlewać regularnie, a nie kiedy się przypomni :) .
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-26, 09:27   

Odpływ jest dziurki w doniczce są i drenaż też podlewam je raz w tygodniu a zraszam 2-3 razy na dzień wodą odstaną nie kranówą zawsze po zachodzie słońca żeby nie poparzyło liści mają się dobrze nowe pędy puszczają i liście Mam takie pytanie co zrobić na oklapłe liście ? :D :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-26, 10:25   

Damian3500 napisał/a:
Mam takie pytanie co zrobić na oklapłe liście ? :D :)

Podlać roślinę.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 579
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-26, 10:28   

Jeśli będziesz odpowiednio podlewał liście same ci się naprostują. Pamiętaj, że bardzo przepuszczalnym podłożu łatwo można przesuszyć roślinę bo przy podlaniu ogromna większość wody po prostu przeleci przez nią i bryła korzeniowa zostanie sucha. Ja podlewam zawsze dwa razy i dopiero za drugim razem korzenie mają wodę, a i tak sporo wody wypływa na podstawkę.
Zamiast zraszania kilka razy na dzień proponuję dużą podstawkę z zwilżonym keramzytem. Psikanie pomaga na chwilę, a podstawka utrzymuje wilgotność równomiernie przez cały czas.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-26, 12:31   

Podlałem ją wodą zobaczymy czy wyprostuje liście dużo nie podlewam bo to nie okres wegetacji dzisiaj pierwszy raz ją podlałem od czasu przyjazdu do mnie :D ;)
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 579
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-26, 14:29   

Jeśli roślina nie zimuje w temperaturze 15 stopni lub mniej tylko jest w mieszkaniu to ma większe zapotrzebowanie na wodę. Nie takie jak jak w lecie, ale spore.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-26, 14:36   

Damian ,Mietek wie co gada <oczko> spoko wiosna idzie.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-26, 16:07   

Zmniejszyć okres podlewania np co 4 dni podlać czy mniej np co 3 dzień bo normalnie to raz w tygodniu podlewam ale jak tak mówicie :)
 
 

mietek77 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Cze 2017
Posty: 579
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-01-26, 16:50   

W podlewaniu niestety nie ma takiego stałego harmonogramu. Podlewasz wtedy gdy trzeba. Najlepiej wsadzić palec w podłoże na około 3 cm i jeśli jest tam sucho to podlać, a jeśli jest wilgotno to poczekać. To jak szybko roślina potrzebuje wody zależy od sporej liczby czynników dlatego dwie takie same rośliny mające takie same podłoże i stojące w tym samym miejscu mogą różnie pozbywać się wody np. przez różne doniczki plastikowe, gliniane lub ceramiczne. Owocowanie również zwiększa apetyt na wodę.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-26, 19:05   

U mnie temperatura pokoju waha się od 17 -20 stopni Celsjusza okno zachodnie , u mnie są tylko plastikowe doniczki , grzejnik jest przykryty ręcznikami przykręcam zawór od grzejnika żeby nie było gorąco :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-26, 19:33   

Na pewno trzeba podlać jeśli są zwiędnięte, a potem już trzeba dopasować samemu, lepiej żeby zwiędły, niż miały żółknąć od przelania.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-27, 19:05   

A ja mam inny sposób na podlewanie roślin, które znajdują się w bardzo przepuszczalnym podłożu. Nalewam wody przegotowanej (lekko ciepłej) do miski i w niej stawiam doniczkę z rośliną. Czekam aż ziemia zrobi się wilgotna na wierzchu - zazwyczaj trwa to około godziny. Po tym czasie ją wyciągam z tej wody. Tak podlana roślina ma 3-4 razy dłużej wilgotną ziemię, niż po standardowym zabiegu.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-27, 19:33   

Twój sposób jest dobry ale trzeba za każdym razem doniczkę z drzewkiem podnosić wsadzać do tej miski one nie lubią ciągłego przekręcania z miejsca na miejsce <roll>
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-27, 22:00   

Domyślam się, jednakże u mnie w pracy tylko ten sposób daje dobre rezultaty. Przelewanie wody mija się z celem, gdyż ziemia nie ma szans się odpowiednio zwilżyć. Zresztą nawadnianie możesz robić w miejscu, w którym cytrusy się znajdują (ograniczasz się tylko do podniesienia rośliny) i to na pewno im nie zaszkodzi.
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-01-28, 01:25   

Słyszałem kilka razy że ponoć podlewanie "od dołu" przynosi naprawdę dobre rezultaty. Sam będę to niedługo sprawdzał choć jeszcze w trochę inny sposób.
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-28, 08:39   

Podlewanie od doły w przypadku innych roślin doniczkowych się sprawdza , ale nie w przypadku cytrusów dlatego że cytrusy nie lubią gdy woda jest w podstawce bo gniją korzenie jej
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-01-28, 10:58   

Podlewanie od dołu nie znaczy woda w podstawce...... poza tym wszystko sprowadza się do tego jak rozwinięty jest system korzeniowy, w jakim pojemniku siedzi cytrus i jaka jest ziemia (przepuszczalność kapilarna)

Skoro tęgie głowy mówią że daje radę to dlaczego nie spróbować ??
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2018-01-28, 13:21   

<myśli> Jak jest odpowiedni drenaż,to z podstawki nie pociągnie <bezradny>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-28, 13:42   

Marek ma rację, jeszcze co mnie zastanawia, jak kto ma zimniej,a włożymy doniczkę do ciepłej wody, to nie oblecą liście? Woda powinna mieć temperaturę otoczenia.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-28, 14:17   

Ciepła woda to mam na myśli około 25 stopni. W sumie to może powinienem określić jako letnia. Poza tym jak na samym dnie jest spory drenaż to może nie pociągnąć. To samo tyczy się wielkości i ilości dziurek w doniczce, przy małych też średnio. Co do stania korzeni w wodzie - tu mowa jest o szybko przesychającym podłożu. Takim, co jak wlejesz wodę od góry to natychmiast wylewa dołem, nie nawadniając dostatecznie ziemi. Ziemi to też dużo powiedziane, bo tam chyba jakieś same włókna kokosowe są :) . Ja w pracy mam rośliny w oryginalnych doniczkach i oryginalnej ziemi (w tym cytrusa) i wszystko daje radę. Bez tego zabiegu liście po prostu zasychały.

Edit:

Tu macie też przypadek Łukasza, gdzie gdybyście usłyszeli o takiej metodzie to pewnie większość by skrytykowała. A to działa...

http://www.cytrusy.net.pl...?t=4041&start=0
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-28, 14:35   

Robcioo napisał/a:
Ciepła woda to mam na myśli około 25 stopni.
W biurze gdzie stosujecie jest ciepło, a jak ktoś ma na zimowisku, gdzie jest np 10 stopni to bym jednak polecał odstaną w butelce w tym miejscu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-01-28, 16:09   

Ja tak nie podlewam żeby woda z dna wylewała się , staram się tak po środku podlewać ani nie przelać ani nie przesuszyć
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-28, 18:53   

Każdy właściciel lepiej zna swoje roślinki i wie jak z nimi postępować, niż np. ja. Nie kwestionuję sposobu podlewania, jednakże w przypadku bardzo luźnego podłoża, nie ma innej metody, niż podlewanie od dołu. Jeżeli po podlaniu kieliszkiem wody, ona natychmiast wylewa się dołem to nie nawodnisz rośliny. Próbowałem od góry i usychały. W każdym razie powodzenia w uprawie :) .
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-28, 21:25   

Robcioo chyba się obraził na nas, równie dobrym sposobem może być podlanie cytrusa z góry,aż wycieknie woda na podstawkę, zostawienie jej tam na kilka minut, a potem to co nie wsiąkło odlanie. Każdy powinien sobie dopasować taki sposób, jaki pozwoli mu najlepiej troszczyć się o roślinkę.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

AlexFM 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Wrz 2017
Posty: 340
Skąd: Z Internetu

Wysłany: 2018-01-28, 21:43   

Robcioo napisał/a:
Nie kwestionuję sposobu podlewania, jednakże w przypadku bardzo luźnego podłoża, nie ma innej metody, niż podlewanie od dołu.


Dokładnie w ten sposób tłumaczył to jeden ze "znawców" tematu. Wspominał że duża przepuszczalność podłoża pozwala dostawać się dużej ilości tlenu do gleby a fakt że "źródło" wody jest poniżej korzeni wymusza od nich sięganie w dół a tym samym większy przyrost "masy" korzeniowej......
_________________
"Rano jestem przyjaznym cytrynkowcem, to wieczór robi ze mnie Cytryniarza" - Alex
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-28, 23:32   

Jestem ostatnią osobą, która by się obraziła. Wracając do tematu - zawsze jak nie od dołu to można jak w ogrodniczych - z węża. Dla osób, które nie oszczędzają wody.
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-01-29, 11:11   

Może ustalmy tak, nie ważne jakie podlewanie, tylko co powinno być w każdym podlewaniu, żeby cytrus zdrowo rósł, może będzie łatwiej tak ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-03, 09:57   

W tamtym roku ją kupiłem w tesco , przez zimę straciła trochę liści , wyjąłem drabinkę a dzisiaj pięknie wypuszcza nowe pędy i liście i oby tak dalej
 
 

proboszcz 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 638
Skąd: wlkp

Wysłany: 2018-04-03, 22:08   

Przydało by się ją trochę uformować,czyli przyciąć :)
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-04, 13:07   

Teraz jak wypuszcza nowe pędy ?
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-04, 16:41   

Ja uważam, że tak - teraz. Po przycięciu powypuszcza gałązki z tych łysych miejsc i się zagęści. Obciąłbym po połowie z każdej gałązki, jednakże z działaniem się wstrzymaj i poczekaj na opinie innych.
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-04, 18:56   

Szkoda ciąć o połowę wtedy usunę młode pędy na górze :)
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-04, 19:11   

Jak przytniesz, to urosną grubsze i mocniejsze , co pozwoli budować mocną roślinę,a nie wiotką, Robcioo ci dobrze radzi.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-04, 19:53   

Chyba jej się nic nie stanie jak każdą gałązkę o połowę skrócę
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-04, 20:03   

I możesz spróbować wyprostować którąś gałęzi. Jak skrócisz o połowę, będzie więcej przyrostów na całej długości gałązki,ale słabszych.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-04, 20:04   

Ale PAMIĘTAJ o zmniejszonej częstotliwości podlewania!!! Mniej gałązek=mniej liści=mnie wody! :) . Po takim przycięciu łatwo przelać, więc ostrożnie. I dawaj znać, bo roślinka ma potencjał :) .
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-04, 20:08   

Czekaj czekaj ale jak skrócę o połowę co właśnie zrobiłem nowe przyrosty będą na wszystkich łodygach i grubsze

[ Dodano: 2018-04-04, 21:09 ]
No to będę zraszał częściej niż podlewał ją

[ Dodano: 2018-04-04, 21:10 ]
Gałązki może nie które wykorzystam do ukorzenienia może coś będzie z tego
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2018-04-04, 21:01   

Chodzi o to, że będą na całej długości każdej łodygi, gdy przycinasz do 1/3 gałązki wybiją tylko z pierwszych oczek i są to długie przyrosty w porównaniu z tymi co przyciąłeś o 1/2 gałązki, ale jest ich kilka na wierzchołku. Grubość przyrostów zależy raczej od tego, z jakiej gałązki wyrastają, jak będzie chuda to nie wyrośnie gruby, tylko coraz chudszy i krótszy, lekarstwem na zachowanie jak najlepszych przyrostów, jest skracanie grubych, a wycinanie całkiem cienkich, bo z nich już nic nie wyrośnie.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-04, 21:04   

Jest ok Damian. Teraz będą Tobie wyrastać małe, boczne pędy. Niektóre możesz już na wstępie usuwać (wystarczy dotknąć i same odpadną), jak jest ich za dużo. Z czasem wszystkie gałązki nabiorą odpowiedniej grubości.

A co do ukorzeniania - wielu próbowało i...a zresztą, kto nie eksperymentuje ten nie ma :) .
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-05, 05:34   

Trzy gałązki ukorzeniłem i zrobiłem konstrukcje 4 patyki i folia i co drugi dzień muszę wietrzyć na parę godzin
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-05, 17:09   

A to już kolego pochwal się w innym dziale na tym forum :) . W każdym razie - powodzenia! Kiedyś w końcu musi się udać!
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-06, 15:55   

Zastanawia mnie jeden fakt że roślina po mimo dużej ilości małych owoców nadal jest w stanie wypuszczać nowe kwiatostany i cały czas kwitnąć to w tej roślinie jest niesamowite <witam> nowych zalążków jest dużo
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-06, 17:23   

Do dam Ci pewną zagadkę:

korzenie 100%
Wszystko nad ziemią 100%

I teraz przycinasz...

korzenie 100%
Wszystko nad ziemią 50%

Jak myślisz, co z tego może wyniknąć? :)
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-06, 19:37   

Ale to nie to drzewko mówię o krzewie

[ Dodano: 2018-04-06, 20:38 ]
co mi teraz kwitnie
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-06, 22:25   

To czekaj, bo się zgubiłem. Ono było przycinane?
 
 

Damian3500 



Dołączył: 25 Sty 2018
Posty: 210
Skąd: Iłża

Wysłany: 2018-04-07, 14:18   

Drzewko kwitnące nie było przycinane te co dałem zdjęcie to te było przycinane
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-07, 14:25   

Widocznie masz dość silną roślinę. Ja po swojej widzę, że ta roślina ma spory potencjał :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora